AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Wiesława Gałka
Uroczystości, Scenariusze

"Ten zwycięża, kto miłuje" - montaż poetycko-muzyczny

- n +

Montaż poetycko-muzyczny
"Ten zwycięża, kto miłuje"

I.Pieśń "Oto jest dzień"
Oto jest dzień, oto jest dzień
Który dał nam Pan, który dał nam Pan
Weselmy się, weselmy się
i radujmy się nim, i radujmy się nim.
Oto jest dzień, który dał nam Pan!
Weselmy się i radujmy się nim

Oto jest dzień, oto jest dzień,
Który dał nam Pan!
Dzisiaj jest dzień.

Oto jest dzień, który dał nam Pan
Weselmy się i radujmy się nim.

Tym radosnym akcentem rozpoczynamy dzisiejszą akademię. Cieszymy się i jesteśmy dumni, ponieważ już od dwóch lat szkoła do której uczęszczamy nosi imię Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Uczeń I
Opowiadał tata, że Prymasem Polski był Kardynał Wyszyński.

Uczeń II
Kto to jest ten Wyszyński?

Uczeń I
Tata czytał z "Rycerza" i opowiadał: urodził się w Zuzeli, to gdzieś koło Łomży. Był synem organisty. Gdy miał 9 lat, umarła mu mama.

Uczeń II
Ja nie chcę mieć drugiej mamy.

Uczeń I
Dobrze się uczył, ale był chorowity. Poszedł uczyć się na księdza do seminarium we Włocławku. Nie chcieli go wyświęcić, bo był bardzo słaby. Ulitował się nad nim pobożny biskup Owczarek: Niech odprawi chociaż jedną mszę świętą, bo tak bardzo chciał być księdzem. Wyświęcił go biskup w bocznej kaplicy włocławskiej katedry w święto Matki Bożej Gromnicznej. Ten chorowity ksiądz uczył się dalej. W czasie okupacji ukrywał się we Wrociszewie, w Maurzycach. Ukrywał się w Laskach. Widział pożar Warszawy i płakał. Opatrywał rany chłopców z Kampinosu, rozgrzeszał ich i słuchał świątobliwego księdza Korniłowicza.

4 marca 1946 r. ksiądz Stefan Wyszyński został mianowany biskupem lubelskim. Zapanowała wielka radość. 26 maja 1946 r. odbył się uroczysty ingres do katedry lubelskiej. Przeżycia owego dnia to swoiste duchowe zaślubiny biskupa Wyszyńskiego z Lublinem i diecezją lubelską.

Uczeń II
Jakim człowiekiem był nowy biskup?

Uczeń I
Znano go i ceniono za osobowość. W czasie okupacji niemieckiej ks.
Wyszyński przeżywał trudne lata 1940 1942 w Kozłówce koło Lublina i w Żułowie koło Krasnegostawu. Potrzeby nowego biskupa były bardzo skromne. Dla siebie nie wymagał wiele, natomiast bardzo dawał z siebie. Diecezja lubelska z radością witała nowego pasterza. Był przecież kimś bliskim Lublinowi i Lubelszczyźnie.

Uczeń II
Czy dzieci i młodzież zajmowały szczególne miejsce w sercu księdza biskupa Wyszyńskiego?

Uczeń I
Ależ naturalnie. Traktował dzieci i młodzież jako przyszłość narodu polskiego. Niepokoił się o ich dalszy rozwój, zarówno ten intelektualny jak i duchowy. Udzielił sakramentu bierzmowania tysiącom młodych ludzi, m.in. w niedalekim Szczebrzeszynie, Zamościu, Janowie Lubelskim, Łukowej, Obszy czy Aleksandrowie.

Uczeń II
Widać z tego, że bardzo wiele dobrego uczynił dla diecezji lubelskiej.

Uczeń I
Działalność duszpasterska biskupa lubelskiego Stefana Wyszyńskiego w ciągu niecałych 3 lat, prezentuje się jako wielka i ofiarna praca. Jej owoce budzą u ludzi uznanie i wdzięczność. Spieszył do swoich diecezjan jak dobry ojciec. Był zatroskany o ich potrzeby i oddany im całym sercem. Był bardzo ludzki, bliski każdemu człowiekowi, człowiekowi jednocześnie bardzo Boży. Patrzył na wszystko Bożymi oczyma.
W dniu 31 stycznia 1949r. pożegnał Lublin. Mianowany został Arcybiskupem Metropolitą Gnieźnieńskim i Warszawskim, Prymasem Polski.

Uczeń II
Mój Boże! Był taki chorowity, a miały nadejść ciężkie czasy.

Uczeń I
Nie trzeba było długo czekać. Rozpoczęła się "droga przez mękę". Aresztowali biskupa z Kielc, inni księża musieli ukrywać się. A ksiądz Prymas powiedział kazanie i aresztowali go.

Uczeń II
Za to się siedzi w więzieniu?!

Uczeń I
A tak, siedział w Rywałdzie, w Stoczku, w Prudniku i w Komańczy.

Uczeń II
Boję się mówić o wielkim Prymasie. Był rok Prymasa Tysiąclecia, jest Uniwersytet Kardynała Wyszyńskiego, są ulice, pomniki, książki. Wiem, że jest wielki i święty, a nasz ukochany Ojciec Święty już wkrótce powie o tym głośno całemu Kościołowi.

Uczeń I
Prymas wrócił do Warszawy. Jaki ten prymas był wielki. Obleczony w majestat. Gdy szedł przez Katedrę i błogosławił, klękali wszyscy. Ktoś wielki przechodził. Ale nie kochali by Prymasa, gdyby tylko był wielki. Przy swojej wielkości był dobry, subtelny i delikatny. Patrzył każdemu tak głęboko w oczy.

Kocham cię, Ojcze Prymasie za Obraz Nawiedzenia. 15 maja nie wyszedł już po nią, Ona sama przyszła do ciebie. Klęczeli domownicy i płakali, a ciebie nie było. Co ty jej wtedy powiedziałeś? Co ona tobie mówiła?

Uczeń III
Potem był pogrzeb niekoronowanego Króla. Tu, gdzie Prymas witał Papieża Polaka. Księże Prymasie! Nie było by papieża Polaka, gdyby nie twoja nieugięta wiara! Wtedy pod tym krzyżem uklękła Warszawa. Ojciec święty ranny. Umarł Prymas. I co dalej?

Uczeń I
Przyjdą nowe czasy, Bóg wskaże ludzi na miarę potrzeb. Będziecie walczyć miłością. Za Juliuszem Słowackim trzeba powtórzyć: żyłem z wami, cierpiałem i płakałem z wami!

II. Pieśń "Mój Mistrzu"


Uczeń IV
Wielki Kardynał Prymas Tysiąclecia, (tak był nazwany przez Ojca Świętego) jako dąb mocny wyrósł nad stulecia na cześć i chwałę plemienia polskiego! Niech mu oddadzą cześć i podziwienie, bo ponad ludzkie wznosi się stworzenie.

On był czcicielem wiernym Matki Bożej, jej się w niewolę chętnie ofiarował i zawsze obraz Matki Częstochowskiej serce i oczy Prymasa radował. Sługą Maryi był przez całe życie i Jej w kazaniach zawsze głosił chwałę.

On był przykładem męstwa w każdej chwili, szedł śmiało naprzód wbrew czerwonej fali, ani na chwilę głowy swej nie schylił, choć inni jak trzcina na wietrze się chwiali. Mówiono o Nim: "Kardynał z żelaza", co się bardzo rzadko w całym świecie zdarza.

Trzy lata cierpiał samotnie w więzieniu (nawet adresu nie podali Jego). Znosił udręki w Chrystusa imieniu i dla Kościoła rzymskiego - świętego. Był jak męczennik z pierwszych lat Kościoła, choć inni drżeli ze strachu dokoła.

Piękne kazania głosił na ambonie, był Chryzostomem dwudziestego wieku. Poprzez zdradzieckie świata tego tonie pewnie prowadził ciebie, wierny człeku. Tysiące kazań po sobie zostawił i tym Ojczyznę naszą, Polskę, wsławił.

Odszedł do Pana po pewną nagrodę i dzisiaj dzisiaj niebie wstawia się za nami. Jego modlitwa daje nam ochłodę, wśród skwaru życia, gdy jesteśmy sami. O Sługo Boży, Czcigodny Stefanie, przyjmij, prosimy pokorne błaganie.

Uczeń V
Oto Twoja droga Prymasie Stefanie
Ciasna, wyboista, trudna i cierniowa
Szedłeś przez nią wiernie patrząc w jej oblicze
I słuchałeś Boga i Bożego Słowa

Twój ojciec miał rolę, orał czarne skiby,
Hen tam na Podlasiu na świat przyszło dziecię
Tato organista grał Panience hymny,
Gdy na wiosnę ziemię przystrajało kwiecie.

Ze swoich rodziców pobożność wyniosłeś,
Z Jasnogórskiej twarzy, z Wilna - Ostrej Bramy.
Matce uśmiechniętej naręcza róż niosłeś,
By Chrystus na krzyżu nie był zapomniany.

Ojciec ciągle klęczał i modlił się długo,
Ty patrzyłeś na niego, szedłeś spać ze łzami
I o ojcu swoim i jego modlitwie
Wciąż skrycie myślałeś dniami i nocami.

Kochał on ojczyznę, Ty też pokochałeś,
Oddając jej serce i ojcowskie dłonie.
Prymasie Stefanie, niech Cię Pan przytuli
Ten w ciernia koronie, w chwale na swym tronie.

Ubieraj się w cnoty - matka mu mówiła-
A nie w palto szare, co szybko przeminie.
Niech Twa dusza będzie tak błyszcząca, cicha
Jak gwiazdy na niebie i liść jarzębiny.

W Andrzejowie ojcu powiedziałeś: Tato
Chcę do Seminarium pójść, by służyć Bogu
Gdy zostanę księdzem, będę służył ludziom
I swe życie złożę na ojczyzny progu.

Po błogosławieństwie opuściłeś wszystkich,
Po zdaniu matury zostałeś klerykiem.
Choć zachorowałeś, Bóg Ci wrócił zdrowie,
Stałeś się dla ludzi Bożym pomocnikiem.

Przed obliczem Matki, Jasnogórskiej Pani
Pierwszą prymicyjną ofiarę złożyłeś,
Nowy etap życia zacząłeś z ufnością
I do końca życia Matce zawierzyłeś.

III. Pieśń maryjna "Madonno, Czarna Madonno"


Uczeń VI
Ksiądz Kardynał kochał tak bardzo Maryję,
Że codziennie wianki modlitw rzucał Jej na szyję.
Patrzył w Jej oblicze ciche, uśmiechnięte,
Dając Jej swe życie i ręce zmarznięte.

Ona go z Jezusem wiernie prowadziła,
W chwilach trudnych jak matka przy nim zawsze była.
W białej sukni i płaszczu niebieskim patrzyła
I miłością wielką serce mu paliła.

To dlatego wierny szedł Chrystusa drogą,
Bo mu posłuszeństwo było rzeczą drogą.
Maryja przykładem dla niego się stała
I jak kwiat pachnący, szła jak lilia biała

Kochał Ją, bo mamą drugą mu została,
Gdy wszyscy go opuścili - Ona go kochała.
I jej wiernym sługą do końca pozostał
Ten, który w Kościele tak wiele dokonał.

IV. Pieśń maryjna "Maryja ave Maryja"


Uczeń VII

Gdy spoglądam na drugą osobę,
Na Chrystusa spoglądam.
Gdy się do niej uśmiecham,
Do Chrystusa się uśmiecham.
Gdy powiem cos do mego brata,
Do Chrystusa to mówię.
Gdy daję mu cokolwiek, Chrystusowi daję.
Gdy się opanuję, powstrzymam,
Złego słowa nie powiem,
Chrystusa uratowałem.

Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...

V. Pieśń "Prawo miłości"

Wybrana grupa dzieci wręcza róże gościom uroczystości

Uczeń VIII

DEKALOG STEFANA KARDYNAŁA WYSZYŃSKIEGO

- Szanuj każdego człowieka, bo mieszka w nim Chrystus.
Bądź wrażliwy na drugiego człowieka, twojego brata.

- Myśl dobrze o wszystkich, nie myśl źle o nikim, staraj się nawet
w najgorszym znaleźć coś dobrego.

- Mów zawsze życzliwie o drugich, nie mów źle o bliźnich.
Napraw krzywdę wyrządzoną słowem.

- Rozmawiaj z każdym językiem miłości, nie podnoś głosu, nie
przeklinaj, nie rób przykrości, nie wyciskaj łez, okazuj dobroć.

- Przebaczaj wszystko wszystkim, nie chowaj w sercu urazy,
zawsze pierwszy wyciągaj rękę do zgody.

- Działaj zawsze na korzyść bliźniego, czyń dobrze każdemu,
jakbyś pragnął, aby tak tobie czyniono.

- Współczuj w cierpieniu, chętnie spiesz z pomocą, radą i sercem.

- Pracuj rzetelnie, bo z owoców twojej pracy korzystają inni.

- Włącz się w społeczną pomoc bliźniemu, otwórz rękę ubogim
i chorym.

* Módl się za wszystkich, nawet za nieprzyjaciół.

Uczeń IX

Prymasa Wyszyńskiego wszyscy ludzie znali,
Którzy w tamtych czasach po ziemi chodzili.
Kiedy wciąż się przy Nim śmiali i płakali,
Którzy w trudnych chwilach Mu towarzyszyli.

On pokochał Kościół, Kościołem kierow
Chociaż wróg napierał ze zdwojoną siłą.
Stefan kochał Boga i ludzi miłował
Jego serce proste dla ojczyzny biło.

Gdy go pochwycono, ludzie się modlili,
By ich pasterz wrócił do nich zdrowy, cały.
Dla Chrystusa poszedł w bój o słuszną sprawę
I wyszedł zwycięski w blasku Bożej chwały.
Niechaj żyje dzisiaj wielki Sługa Boży,
Wśród nas Jego imię niechaj będzie znane.
Byśmy na nim mogli wzorować swe życie,
Aby Imię Boga było wciąż kochane.

Święty Prymasie, Wyszyński Stefanie,
Dzisiaj kiedy słońce świeci nam z nieba,
Chcemy o Tobie wszystkim powiedzieć,
Że byłeś w Polsce jak kromka chleba.

Kiedy ojczyźnie trudności groziły,
Gdy Kościół cicho cierpiał w wielkiej trwodze,
Ty Go broniłeś sercem i ustami
I ludzi do szczęścia wiodłeś w Imię Boże.

To dzięki Tobie mamy dziś Papieża,
Co kocha Polskę i Matkę Najświętszą.
Naucz nas się modlić, uczyć i pomagać,
Żyć miłością innych od kwiatów piękniejszą.

Prowadź nas do nieba przez codzienne chwile,
Które są jak ptaki, róże i motyle.
Niechaj w Imię Boże za Tobą idziemy

I Twe święte życie wciąż naśladujemy.

VI. Pieśń pt. "Barka"


Uczeń X

Dzisiaj Twoje Imię, Prymasie Stefanie
Świętuje nasza szkoła, do której chodzimy.
Świeć nam wzorem życia, otaczaj opieką,
Bo my wciąż na nowo Cię naśladujemy.

Ty broniłeś Polski i byłeś więziony
Jak Pan Jezus smutny pojmały w Ogrójcu.
Daj nam wytrwać w pracy, słuchać zawsze mamy
I piątki przynosić z dumą Bogu Ojcu.

Uczeń XI

Prymasie Tysiąclecia, do Ciebie idziemy,
O Tobie mówimy wszystkim tu zebranym.
Abyś wciąż pilnował naszej nowej szkoły
I był już przez wszystkich zawsze wspominanym.

Niechaj za Twym wzorem się upodobnimy
By ojczyźnie przynieść radość i wesele.
Niechaj nasza praca i nauka w szkole
Niesie wszystkim ludziom pomyślności wiele.

Pomóż nam wyrosnąć, jak kwiaty na łące,
Na dobrych Polaków, świętych i radosnych,
Byśmy przez modlitwę i wzajemną pomoc
Nieśli innym uśmiech jak promyczek wiosny.

VII. Pieśń pt. "Boża radość"
VIII. Pieśń pt. "Ty wskazałeś drogę"


Uczeń I
Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, wielki patriota i Ojciec Narodu, więzień czasów stalinowskich, przez 33 lata duchowy przywódca Polaków, niezwykły mąż stanu i głowa Kościoła, wzór odwagi, męstwa i mądrości. Człowiek, który z Bożą mocą ocalił duszę Narodu i suwerenność Kościoła katolickiego w naszej Ojczyźnie.

Od dwóch lat patron naszej szkoły. Wpatrujmy się więc często w tę pełną świętości i mądrości postać, z niej czerpmy siły i wzór dla naszego życia.
 

Opracowanie: Wiesława Gałka

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 4734


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.