Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Joanna Małocha
Historia, Artykuły

Skutki "rewolucji neolitycznej" - społeczne, ekonomiczne oraz ideologiczne znaczenie dla ludzkich społecznosci domestykacji roślin i zwierząt

- n +

Skutki "Rewolucji neolitycznej" - społeczne, ekonomiczne oraz ideologiczne znaczenie dla ludzkich społecznosci domestykacji roślin i zwierząt

Konsekwencje dokonanej przez człowieka w pradziejach domestykacji roślin i zwierząt, czyli przejścia od gospodarki przyswajającej do wytwarzającej, okazały się niezwykle poważne dla dalszej historii cywilizacji. Dlatego też, początki rolnictwa i hodowli w świetle źródeł archeologicznych należą do najciekawszych problemów badawczych w każdym z regionów Europy (J. Lech, 1988, s. 273).

Rewolucja neolityczna wywołała szereg przekształceń zarówno na płaszczyźnie ekonomiczno-społecznej, jak i nie pozostała bez wpływu na przestrzeń ideologii już w neolitycznych społeczeństwach ludzkich. Grupy, które osiągnęły poziom gospodarki wyższy od dotychczasowego - opierającego się na zbieractwie, rybołówstwie i myślistwie - podejmowały stopniową ekspansję. Z kilku pierwotnych centrów[0] neolityzacji[1] rolnictwo
i hodowla promieniowały na coraz to odleglejsze obszary, zajmowane jeszcze przez społeczeństwa praktykujące tradycyjne metody zdobywania pożywienia. Automatycznie też pojawiały się kolejne modele gospodarki wytwórczej, dostosowane do różnorodnych warunków klimatycznych, glebowych i ekologicznych panujących na stopniowo zajmowanych terenach
(J. Kruk, 1980, s. 324 - 333). W konsekwencji tych zmian nastąpiło przejście do osiadłego trybu życia, do tej pory spotykanego tylko okazjonalnie (np. w stepotundrze epoki lodowej przy obfitości wielkich ssaków).

Dzięki domestykacji roślin i zwierząt człowiek uniezależnił się od cyklów sezonowych, jakie kierowały dostępnością żywności w ramach gospodarki przyswajającej. Nie pozostało to jednak bez wpływu na stan środowiska naturalnego, co dobrze uwidaczniają zmiany jakie zaszły w okresie neolitu w ekosystemach Europy. Kilkusetletni okres wypaleniskowej eksploatacji lasów wyższej strefy krajobrazu i równoczesne stosowanie tam wygonalnych wypasów większych stad zwierzęcych - szczególnie zaznaczające się w przypadku kultury pucharów lejkowatych i kultury ceramiki sznurowej - powodowały sukcesywne otwieranie coraz szerszych przestrzenia. W dalszej konsekwencji natomiast prowadziło to do nasilenia procesów erozji stoków i przekształceń gleby. Jednym z rezultatów tych zmian była też ewolucja modelu gospodarki - wzrastała, kosztem rolnictwa, rola chowu zwierząt. Zaś w związku z tym ostatnim upowszechniały się również niestabilne formy osadnictwa. (P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, 1998, s. 99, 105; A. Kulczycka - Leciejewiczowa, 1993, s. 165).

Wprowadzenie gospodarki wytwórczej, pociągnęło za sobą zmiany w wyglądzie osiedli ludzkich. Już na początku neolitu budowniczowie domostw kultury ceramiki wstęgowej rytej musieli uwzględnić konieczność wyznaczenia miejsca dla udomowionych zwierząt oraz do magazynowania zebranego z poletek ziarna (P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, 1998, s. 107). Typowa zabudowa kultury rosseńskiej z dorzecza górnego Dunaju i Nadrenii składała się zaś z domu właściwego, zagrody dla bydła oraz pełniącego funkcje ogrodu aneksu otoczonego palisadą (J.K. Kozłowski, 1999 A, s. 166). Z kolei ludność kultury lendzielskiej dostosowała się do nowych wymogów tworząc tzw. rondele, tj. obiekty składające się z rzędów domów zgrupowanych wokół pustej przestrzeni, otoczone rowem i palisadą. Jedna z interpretacji widzi w nich rodzaj zagród dla zwierząt hodowlanych (tzw. kraali). Powszechnie budowano także jamy-spichlerze różnej wielkości i kształtu (P. Kaczanowski, J.K.Kozłowski, 1998, s. 112 - 113).

Zmianie ulegał pod wpływem rewolucji neolitycznej nie tylko wygląd osiedli ludzkich, ale także ich liczba i zróżnicowanie wielkości. Intensyfikacja gospodarki rolniczo-hodowlanej umożliwiła bowiem wzrost demograficzny obserwowany na rozległych terenach europejskich, zwłaszcza w dobie dominacji kultury pucharów lejkowatych. Proces ten wyraził się znacznym zwiększeniem liczby osad oraz ich wyraźną hierarchizacją. Pojawiły się duże osady obronne - pełniące najprawdopodobniej funkcję centrów władzy; średnie osady o charakterze rezydencjalnym oraz małe punkty osadnicze związane z eksploatacją zasobów środowiska. Jednocześnie, istnienie tak złożonej struktury wskazuje na występowanie pewnych systemów administracji i ośrodków władzy politycznej skupionej w rękach starszyzny plemienno-rodowej (P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, 1998, s. 119 - 120; J. Kruk, S. Milisauskas, 1999, s. 138 - 141).

Najbardziej chyba oczywistą i w pierwszej kolejności nasuwającą się konsekwencją dla człowieka udomowienia roślin i zwierząt jest kwesta zaopatrzenia w żywność. Od gospodarki grup lendzielsko-polgarskich poczynając dominującą rolę wśród upraw odgrywały zboża (H. Burchardówna, 1950 - 1953, s. 174 - 175). Ich domestykacja zapewniła równomierny dostęp do produktów spożywczych w ciągu całego roku, jako że istniała możliwość nawet dość długiego przechowywania ziaren. Niewątpliwym walorem były tu także relatywnie wysokie plony oraz fakt, iż poszczególne odmiany zbóż dostosowały się niemal do wszystkich warunków klimatycznych i mogły być - w takiej lub innej postaci - uprawiane na całym niemal świecie.[2] A co ważniejsze - udomowienie roślin zbożowych zapewniło ludności neolitycznej stałe dostawy pokarmu o relatywnie dużej wartości odżywczej.[3] Przy czym istotnym uzupełnieniem pod względem dietetycznym - dominującym nawet w społecznościach kultury ceramiki wstęgowej rytej (J. Kruk, 1973, s. 216) - była uprawa roślin strączkowych. Groch (Pisum sativum), wyka czy bób (Vicia faba) ze względu na dużą zawartość białka (20 - 25 %) stanowiły bowiem już od neolitu znakomity substytut mięsa.

Ważną nowością było również udomowienie roślin dostarczających oleju i włókien. Ze zrozumiałych przyczyn, większe znaczenie miały i mają one właśnie ze względu na możliwość ich wielopłaszczyznowego wykorzystania praktycznego niż w związku z posiadanymi walorami odżywczymi.[4] O ile bowiem w pradziejach włókna do wykonywania różnego rodzaju plecionek pochodziły głównie z roślin dziko rosnących, o tyle tkaniny otrzymywano z gatunków celowo uprawianych (J.G.D. Clark, 1957, s. 273). Len był bardzo ważnym źródłem surowca tkackiego już na neolitycznym Bliskim Wschodzie i można przyjąć, iż stamtąd rozprzestrzenił się na umiarkowane strefy Europy, gdzie stosunkowo powszechnie spotykane są na stanowiskach archeologicznych narzędzia potrzebne do obróbki włókien lnianych, takie jak: drewniane noże do międlenia, kościane grzebienie do czesania (J.G.D. Clark, 1957, s. 274 - 275). Stopniowo jednak coraz większego znaczenia zaczęła nabierać bawełna. Zarówno lniane jaki i bawełniane tkaniny wykorzystywane były do dekoracji ścian oraz sporządzania ubrań. Aby podnieść ich walor estetyczny poddawano je procesowi barwienia, który znowu bazował na surowcu roślinnym.[5]

Równie istotne dla człowieka konsekwencje ekonomiczne i społeczne wywołało udomowienie zwierząt. We wczesnym i środkowym neolicie pierwszoplanowe miejsce zajmował chów bydła, które liczebnie górowało znacznie nad pozostałymi gatunkami. Później jednak utraciło ono swoją pozycję. Dominacja ta wyróżniała zatem przede wszystkim systemy gospodarcze ludów rolniczych, a wypas rogacizny musiał mieć początkowo charakter najczęściej stacjonarny (przydomowy), wynikający z warunków stabilnego osadnictwa (J. Kruk, 1973, s. 217). Odmiennie natomiast kształtował się chów świń. Ich liczba - początkowo nieznaczna - stopniowo wzrastała, by w późnym neolicie - w zespołach kultury amfor kulistych - osiągnąć przewagę nad innymi gatunkami. Można wiązać to z faktem, iż półdziki charakter chowu tych zwierząt lepiej odpowiadał mniej stabilnej formie osadnictwa dominującej w późnym neolicie, niż wymagająca pewnej stabilitas loci gospodarka oparta na rogaciźnie (A. Kulczycka - Leciejewiczowa, 1993, s. 186). Z kolei rozwój w pradziejach chowu drobnych przeżuwaczy cechuje przebieg niemalże sinusoidalny. Pierwsze ugrupowania ludności naddunajskiej trzymały jeszcze sporo owiec i kóz, jednak w czasach kultury ceramiki wstęgowej kłutej odgrywały one już rolę znikomą, po czym zaczęły ponownie nabierać większego znaczenia. I jak na to wskazują struktury zbiorów kości zwierzęcych ze stanowisk kultury pucharów lejkowatych oraz amfor kulistych, to właśnie drobne przeżuwacze - obok bydła - wypasane były przez hodowców środkowego i późnego neolitu systemem wędrownym przy względnie niestabilnym osadnictwie (J. Kruk, S. Milisauskas, 1999, s. 252).

Wnioskując z udowodnionego przez osteologów faktu zabijania wyżej wymienionych zwierząt udomowionych tylko w pewnych okresach roku[6] stwierdza się, iż były one hodowane głównie z przeznaczeniem na mięso (P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, 1998, s. 119). Najprawdopodobniej w tym samym celu trzymano początkowo i konia, nim przypisano mu funkcję transportowo - bojowo - rekreacyjną. Według niektórych przypuszczeń w Europie środkowej już od wczesnego neolitu naddunajskiego krowy - a prawdopodobnie również i owce - dostarczały także mleka, które było spożywane w stanie surowym lub przetwarzane na sery. Dowodem takich umiejętności mleczarskich mają być znaleziska sit ceramicznych już w materiałach kultury ceramiki wstęgowej rytej (J. Kruk, S. Milisauskas, 1999, s. 51).

Ślady archeologiczne wskazują również i na inne sposoby wykorzystywania udomowionych zwierząt. Dowody kastracji byków oraz ślady starcia rogów powstałe przypuszczalnie od więzadeł uprzęży przemawiają za tym, iż już od początku neolitu woły były zwierzętami jucznymi. Zapewne wykorzystywano je także do ciągnięcia wozów, a wcześniej jeszcze zaprzęgane były do radeł (J.G.D. Clark, 1957, s. 352; P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, 1998, s. 118). Przy czym bezpośrednie dowody używania sprzężaju w drugiej połowie III tys. bc znane są jedynie ze wschodniej Europy[7], zaś w odniesieniu do kultury pucharów lejkowatych dysponujemy tylko pośrednimi tego świadectwami. Chodzi tu o tzw. ślady orki odkrywane pod nasypami mogił oraz figurki lub ryty wyobrażające pary wołków w jarzmie pochodzące z różnych terenów środkowoeuropejskich.[8] Natomiast znajomość środków transportu kołowego w neolitycznej Europie zdają się potwierdzać choćby znaleziska ceramicznych krążków - interpretowanych jako kółka glinianych modeli wozów - na rumuńskich stanowiskach kultur Gumelnita i Cucuteni czy też drewniane konstrukcje drogowe z północnoniemieckich bagien oraz późnoneolityczne pełne koła wykonane z pni dębowych (Dania, Holandia północne Niemcy) (J. Kruk, S. Milisauskas, 1999, s. 162 - 165). Za wyobrażenie wozu czterokołowego uchodzi również rysunek umieszczony na brzuścu słynnego naczynia z Bronocic.[9] Niejednokrotnie także zaskakująco szybką ekspansję na znaczne obszary Europy ludności późnoneolitycznej kultury ceramiki sznurowej próbuje się tłumaczyć wykorzystywaniem przez te społeczności konia jako środka transportu (także do jazdy wierzchem) (J.G.D. Clark, 1957, s. 253; P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, 1998, s. 129).

W końcu należy zaznaczyć, iż domestykacja zwierząt rozszerzyła bazę surowcową niezbędną dla domowych wyrobów przemysłowych i zabezpieczyła jej stałe zasoby w sposób o wiele bardziej zadowalający niż było to możliwe w systemie gospodarczym opartym o łowiectwo. Można tytułem przykładu przytoczyć tu choćby kości śródstopia owiec przeznaczane - jak na to wskazują znaleziska z osady nawodnej w Glastonbury - do wyrobu szpulek (J.G.D. Clark, 1957, s. 266). Owce były jednak w pierwszej kolejności dostarczycielami wełny, szeroko wykorzystywanej w produkcji odzieży (J.Kruk, S. Milisauskas, 1999, s. 150). Podobne przeznaczenie miały również skóry zwierząt hodowlanych, które znalazły ponadto w prehistorii szereg innych zastosowań. Świadczą o tym liczne przykłady prymitywnych skórzanych trzewików, czapek i naczyń odkrywane na stanowiskach archeologicznych.[10] Skóra odgrywała także ważną rolę w uzbrojeniu.[11] Używano jej pospolicie - zwł. od epoki brązu - do obciągania drewnianych pochew mieczy i sztyletów oraz do wyrobu tarcz i rzemieni potrzebnych do zawieszania broni. A wraz z wejściem do użycia wozów i jazdy wierzchem - służyła do wytwarzania uprzęży. Nawet włosie końskie wykorzystywane było w epoce brązu - jak na to wskazują znaleziska z grobu w Skrydstrup i z torfowiska w Armory - np. do wykonywania ozdób na włosy (J.G.D. Clark, 1957, s. 267).

Udomowione bydło dostarczało również obfitego i łatwo dostępnego źródła rogu używanego przy produkcji toporków, motyk i siekier, których piękne przykłady znane są z osad neolitycznych w Szwajcarii. Inną kategorią rogowych narzędzi mezolitycznych wykonywanych i wczasach późniejszych są oprawki z rogu, czyli okładziny na ostrza krzemienne (J.G.D. Clark, 1957, s. 164). W epoce brązu materiał rogowy dostarczany w większości przez zwierzęta hodowlane służył także do wytwarzania rękojeści sztyletów (np. znalezisko z grobu w Wester Mains of Auchterhouse), grzebieni (liczne przykłady z duńskich grobów kobiecych w kłodach dębowych) i czerpaków (np. czerpak z rogu wołu zawieszony na krawędzi pucharu w skrzyni kamiennej w Broomed w hrabstwie Aberdeen) (J.G.D. Clark, 1957, s. 266). Z kolei kości zwierzęce służyły w całej neolitycznej Europie do wykonywania m. in. haczyków do wędek i szydeł.

Wprowadzenie gospodarki wytwórczej miało poważne konsekwencje również w dziedzinie produkcji narzędzi kamiennych. Upowszechniająca się uprawa różnego rodzaju zbóż pociągnęła za sobą zwiększenie ilości i podniesienie jakości narzędzi, których używano przy żniwach i dalszej "obróbce" ziaren. Stąd też na stanowiskach archeologicznych, od neolitu poczynając, znajdowane są szczególnie duże ilości kamiennych rozcieraczy i żaren do przygotowywania mąki z pszenicy i jęczmienia. Równie często występują także jamy - silosy do przechowywania zebranych plonów (J.G.D. Clark, 1957, s. 135, 139; J.K. Kozłowski, 1999, s. 136).

Nastąpił rozwój wyspecjalizowanych narzędzi do ścinania zbóż. Chodzi tu o różnego rodzaju sierpy składające się najczęściej z drewnianej (ewentualnie kościanej) oprawy oraz umocowanej w niej części tnącej - był to rząd krótkich zbrojników wiórowych (w przypadku sierpaków) lub też pojedynczy wiór kamienny (w tym wypadku mowa o sierpcach). Przy czym wydaje się, że w neolicie i eneolicie oprawa odgrywała większą role niż samo narzędzie kamienne, które podlegało mniejszemu zróżnicowaniu niż sposób oprawiania. Spowodowane było to częściowo postępem w zakresie specjalizacji produkcji oraz wydobywania surowców metodami kopalnianymi. Uzyskiwano bowiem materiał wyjściowy lepszej jakości, w postaci jednakowych brył, który obrabiany był w wyodrębnionych pracowniach produkujących wióry. Prowadziło to do swoistej standaryzacji półsurowca wiórowego, a w konsekwencji - do zubożenia zróżnicowania morfologii narzędzi retuszowanych, a nawet do częstego użytkowania wiórów bez wtórnej obróbki jako narzędzi (B. Ginter, J.K. Kozłowski, 1990, s.156 - 157; J. Lech, 1998, s. 69). Neolit przyniósł też zmiany w systemie zaopatrzenia w surowce kamienne. W związku z mającymi wówczas miejsce wielkimi migracjami rozwijała się wymiana materiału produkcyjnego, którego cieszące się największym powodzeniem gatunki (m.in. obsydian) były rozprowadzane szeroko w całej Europie (J. Kruk, S. Milisauskas, 1999, s. 54 - 62, 98 - 101).

Jak już wyżej była mowa, zdobycie umiejętności hodowli zwierząt i uprawy roli pociągnęło za sobą wytworzenie relatywnie stałych i pewnych dostaw żywności. To z kolei pozwoliło na powstawanie zasobnych rezerwuarów pokarmu. Tym samym mogło dojść do swoistego przewartościowania w systemie organizacji i działania tak neolitycznych grup, jak i jednostek. Zamiana konieczności ustawicznego - dodatkowo niepewnego co do rezultatów - poszukiwania źródła pożywienia na - z góry przewidziany i zaplanowany - zestaw prac o znanym wyniku, zwiększyła ilość czasu jaki człowiek mógł przeznaczać na inne, również i wyższe, formy działalności. Stworzyło to okoliczności przyśpieszające znacznie tempo dalszego rozwoju kultury, bowiem - sprzyjając uprawianiu głębszych spekulacji myślowych - doprowadziło do modyfikacji dawnych systemów religijnych oraz wytworzenia się nowych ideologii. Dodatkowo świat flory i fauny - który teraz ludzie coraz lepiej poznawali, korzystając z możliwości bezpośredniego niemalże oglądu - dostarczał bodźców do rozważań abstrakcyjnych, do stawiania coraz bardziej skomplikowanych pytań i szukania na nie odpowiedzi (W. Szafrański, 1987, s. 57 - 58).

Rewolucja neolityczna uświadomiła człowiekowi istnienie sił sprawczych rzeczy i zjawisk, co znalazło bezpośredni oddźwięk w uformowaniu się neolitycznej religii animistycznej. Ów zespołu wierzeń, czy nawet postaw światopoglądowych, wyraźnie odróżniał pierwiastek duchowy każdego bytu od jego sfery materialnej (W. Szafrański, 1987, s. 46). Obserwacje udomowionych roślin - a szczególnie cyklu wegetacyjnego zbóż - zaowocowały już w świadomości ludności kultury natufijskie nader trafnym skojarzeniem. Kiełkujące po okresie obumarcia ziarenko stało się bowiem symbolem nadziei na zmartwychwstanie, na rodzaj reinkarnacji. Materialnym świadectwem tego toku myślenia są liczne żarna kamienne umieszczone w pochówkach jako kamienie grobowe, czy też fakt grzebania zmarłych w silosach i zbiornikach na płody rolne (J.K. Kozłowski, 1999, s.136; W. Szafrański, 1987, s. 56).

Wynalezienie sztuki uprawy roli przypisywane w większości kobietom - jako tym, które już od zarania dziejów troszczyły się o "ognisko rodzinne" - zapewniło im w starszym neolicie pierwszoplanową rolę. Matriarchat - dominująca wówczas forma organizacji społecznej - znalazł odbicie również w sferze wierzeń. Plemiona kopieniacze stworzyły wyobrażenie wszechmocnej i nadprzyrodzonej istoty żeńskiej, która włada całą przyrodą a zarazem jest matką wszystkich ludzi. Owa bogini - Wielka Matka - była więc efektem uświadomienia sobie przez społeczeństwa neolityczne płodnych sił przyrody, które wyzwoliła kobieta przez wynalezienie hodowli zwierząt i uprawy roli.[12] Bóstwo to niebawem połączono jednak nie tylko z narodzinami ale i ze śmiercią, co znalazło swoją kontynuację w mitologii greckiej (Demeter), a ukoronowanie - w osobie Matki Bożej Bolesnej czczonej przez chrześcijan. Powstała tu idea mówiąca, iż warunkiem życia ludzi jest śmierć poświęcającego się za nich bóstwa i według tego przekonania u boku Bogini Matki pojawia się tragiczna postać córki (Kora) czy też syna (Chrystus), z którymi Rodzicielka współcierpi. Znalazło to swe odzwierciedlenie w ofiarach, jakie ludy neolityczne składały z pierwszych plonów. Przy czym miejsce roślin zajęły wkrótce zwierzęta: krowy, kozy czy też świnie. Te krwawe ofiary z pierwocin wyzwalać miały ukrytego w nich ducha przyrody, umożliwiając mu odrodzenie się, a tym samym pomnożenie plonów. (W. Szafrański, 1987, s. 60 - 61) Pozostałością takich rytów jest choćby znalezisko z Krakowa - Pleszowa, gdzie odkryto niewielką jamę z ceramiką oraz kośćmi kozy. Fakt, iż w obrzędowości neolitycznych rolników zwierzę to było ucieleśnieniem ducha zboża - a jednocześnie symbolem płodności - pozwala interpretować ten przypadek jako ofiarę prymicyjną z pierwocin plonów, gdzie snop zboża przyjął postać kozy (W. Szafrański, 1987, s. 69).

Zwierzęta hodowlane stanowiły inspiracje dla sztuki, dostarczając modeli dla figurek zoomorficznych i fresków, już w twórczości plemion wczesnorolniczych (J.K. Kozłowski, 1999, s. 142, 148; 1999 A, s. 169). Przedstawienia te pełniły jednak nie tylko funkcję estetyczną, ale także - a może właśnie przede wszystkim - religijną i magiczną. I tak: protom krowy znaleziony w Samborcu pod Tarnobrzegiem najprawdopodobniej łączy się z kultem bogini płodności, której symbolem było to zwierze. Zaś zabiegi smarowania tłuszczem figurek zoomorficznych uznawane są za element rytów magicznych, mających na celu zapewnienie pomyślnego chowu stad (P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, 1998, s. 110; W. Szafrański, 1987, s. 82). Obok drobnej plastyki figuralnej spotykane są również i rzeźby gliniane większych rozmiarów, np. wiązane z kulturą pucharów lejkowatych przedstawienie barana ze Strychowa pod Wrocławiem.[13]

Umiejętności rolnicze społeczności neolitycznych znalazły odzwierciedlanie również w sposobie grzebania zmarłych. Już ludność kultury ceramiki wstęgowej rytej uciekała się do rytualnego spalenia zwłok.[14] Zabieg ten zaś byłby analogią do stosowanej wówczas techniki wypaleniskowej (J. Kruk, 1973, s. 218 - 219; 1980, s. 325), mającej na celu użyźnienie gleby pod zasiew, tak aby była ona zdolna do ożywienia martwego ziarna. Rytuał ciałopalenia miał więc w porządku magicznym przywrócić życie osobie zmarłej. Z kolei kultura pucharów lejkowatych w młodszym neolicie wprowadziła praktykę - wyżej wzmiankowanej - magicznej orki pod kurhanem. Jak złożone w bruździe pozornie obumarłe ziarno wykiełkuje, tak człowiek złożony w tak magicznie przygotowanej ziemi miał zmartwychwstać.

Orka w wyobrażeniach religijnych była również metaforą aktu płciowego dającego życie i tę samą symbolikę mają - wspominane już w innym kontekście - plastyczne wyobrażenia zaprzęgu w postaci pary wołków w jarzmie, miniaturowego wózka glinianego czy rysunku wozu na brzuścu naczynia (J.G.D. Clark, 1957, s. 352; J. Kruk, S. Milisauskas, 1999, s. 162, 166 - 170; W. Szafrański, 1987, s. 94 - 95). Z kolei geometryczne motywy zdobnicze wyobrażające powierzchnię szachownicy tłumaczone bywają jako przedstawienia poletek-ogródków kopieniaczy neolitycznych, a zarazem - romby te byłyby symbolem płodnego jak ziemia łona kobiecego. Interpretacja taka dotyczy np. naczynia kultury ceramiki wstęgowej kłutej z Pyszącej na Śląsku (W. Szafrański, 1987, s. 73).

Specyficznym wyrazem wpływu hodowli na religię i ideologię społeczności neolitycznych są pochówki zwierzęce charakterystyczne zwłaszcza dla kultury amfor kulistych oraz kultury ceramiki sznurowej (P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, 1998, s. 131, 133; J. Kruk, S. Milisauskas, 1999, s. 202). Szczególna rola zwierząt w obrzędowości tych grup wyjaśniana jest najczęściej ich trybem życia i gospodarką opartą głównie właśnie na hodowli. Wydaje się jednak, iż poza motywacją czysto ekonomicznej natury trzeba wsiąść pod uwagę również przyczyny religijno - magiczne takiego działania. Pochówek świni mógł bowiem świadczyć o jej znaczeniu w gospodarce, ale jednocześnie było to zwierzę ściśle wiązane z boginią płodności, życia i śmierci. Zaś para bydląt w grobie symbolizowała najprawdopodobniej akt hierogamii i nawiązywała do wyżej wspomnianych figurek pary wołków (W. Szafrański, 1987, s. 103 - 104).

W świetle wyżej wymienionych przekształceń, jakie zaistniały - we wszystkich dziedzinach życia społeczno-ekonomicznego oraz w zakresie religii i ideologii - za sprawą udomowienia przez człowieka roślin i zwierząt, całkowicie zasadnym i zrozumiałym jest stwierdzenie, iż był to moment przełomowy w dziejach ludzkości. Przejście od gospodarki przyswajającej (zbieracko-łowiecko-rybackiej) do gospodarki wytwórczej (rolniczo-hodowlanej) stało się podstawą do dalszego, coraz szybszego rozwoju społeczeństw neolitycznych i ich przejścia
do epoki metali. A w wielu wypadkach był to także fundament pod rozwój cywilizacji klasycznych.

Joanna Małocha

PRZYPISY:

1. J.K. Kozłowski wymienia pięć takich centrów neolityzacji: dalekowschodnie (powstałe ok. 8 000 lat temu), pólnocnoafrykańskie (datowane podobnie, jak wyżej wymienione), środkowoandyjskie (powstałe 7 000 lat temu) i wreszcie - mające największe znaczenie dla Europy, zach. Azji oraz pn. - wsch. Afryki - centrum bliskowschodnie (powstałe ok. 10 000 lat temu) (J.K. Kozłowski, 1999, s. 134).
2. I tak np.: żyto (Secale cereale) doskonale sprawdza się w klimacie umiarkowanym; jęczmień (Hordeum vulgare) natomiast przystosował się do warunków panujących nad M. Śródziemnym i na Bliskim Wschodzie; owies (Avena sativa) szczególnie udaje się w Europie pn. - zach.; zaś proso (Panicum miliaceum) dobrze znosi tybetańskie susze, a sorgo (Sorphum bicolor) spotykane jest w Indiach i Afryce.
3. Dla przykładu: pszenica zawiera 50 - 60 % węglowodanów i 10 % białka. Taki skład pozwala na długotrwałe zaspokajanie przy jej pomocy zapotrzebowania dietetycznego organizmu w przypadku niedoboru pokarmów zwierzęcych i na "utajenie" głodu.
4. Dobrze obrazuje możliwość różnorodnego użytkowania tych roślin przykład konopii (Cannabis sativa), z której nasion otrzymywano olej i paszę; z włókien - liny, sznury, tanie tkaniny; a wreszcie służyła ona jako surowiec do produkcji narkotyków (P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, 1998, s. 105).
5. Komosa biała (Chenopodium album) i przytulia błotna (Galium palustre) dostarczały barwnika czerwonego i złocistego, zaś rezeda żółtawa (Resede luteola) dawała kolor żółty (J.G.D. Clark, 1957, s. 284).
6. Chodzi tu o ubój po okresie letnim, kiedy zwierzęta były najbardziej utuczone, a wartości odżywcze ich mięsa największe (J.G.D. Clark, 1957, s. 154).
7. Wymienia się tu złożony rysunek ilustrujący technikę prac rolnych wyryty na kamiennej stelli z kurhanu w Bachci-Eli (znalezisko datowane na schyłek III tys. bc) oraz - nieco późniejsze - pólnocnowłoskie ryty naskalne z Val Fontanalba i Val Camonica (J. Kruk, S. Milisauskas, 1999, s. 160).
8. Ślady orki znane są z: Brezna w pn. - zach. Czechach, Zandwervene w Holandii, Kichar Starych koło Sandomierza, Łupawy na Pomorzu środkowym, Sarnowa na Kujawach (P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, 1998, s. 118; J. Kruk, S. Milisauskas, 1999, s. 158 - 161). Natomiast formę plastycznego wyobrażenia pary wołków ma ucho naczynia znalezionego w Krężnicy Jarej na Wyżynie Lubelskiej. Taką samą tematykę posiada również schematyczny ryt z płyty kamiennej na wewnętrznej ścienie grobowca megalitycznego z Zuschen koło Fritzlar (J. Kruk, S. Milisauskas, 1999, s. 162).
9. Naczynie to łączone jest z kulturą pucharów lejkowatych i datowane metodą radiowęglową na 2700 - 2500 bc. Rysunek na nim się znajdujący przedstawia m. in. dwa pojazdy czterokołowe w rzucie poziomym z kołami wyobrażonymi z profilu. Wozy te wyposażone są w dyszle z rozdwojeniem (interpretowane jako v-kształtna forma jarzma porożnego) (J. Kruk, S. Milisauskas, 1999, s. 166 - 170).
10. Trzewik ze skóry cielęcej znaleziony został w grobach duńskich z epoki brązu w Skrydstup i Jels, zaś - pochodzące z epoki żelaza - kopalnie soli w Durrnberg dostarczyły czapki ze skóry koziej oraz starannie wykonanych skórzanych toreb do noszenia płynów (J.G.D. Clark, 1957, s. 261 - 262).
11. Tarczę skórzaną z późnej epoki brązu znaleziono w irlandzkim Clonbrin; zaś najstarszym zachowanym w Europie przedmiotem ze skóry jest pochwa sztyletu krzemiennego z torfowiska w Wiepenkathen (Hanower), przypisywana wczesnej fazie kultury grobów skrzynkowych (J.G.D. Clark, 1957, s. 262).
12. Płaskorzeźby i freski przedstawiające ową Boginię Matkę - datowane na PPN B - znane są choćby z tellu Chatal Huyuk w środkowej Anatolii. Znamienne, że wyobrażeniom tym towarzyszą wizerunki byków często w połączeniu z czaszkami i rogami tych zwierząt (J.K. Kozłowski, 1999, s. 140).
13. Wyobraża on zapewne ducha roślinności, którego plemiona rolnicze otaczały szczególną czcią, a jego zwierzęca forma jest odległą reminiscencją dawnego, paleolitycznego totemizmu i rónocześnie odpowiada dużemu znaczeniu hodowlanemu tego zwierzęcia w gospodarce neolitu (P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, 1998, s. 120; W. Szafrański, 1987, s. 95).
14. Przykładem mogą tu być groby ciałopalne z Targowiska pod Bochnią i z Gródka Nadbużańskiego pod Hrubieszowem (W. Szafrański, 1987, s. 64).

BIBLIOGRAFIA:

Burchardówna H. 1950 - 1953 Rośliny uprawne w pradziejach Polski, "Przegląd Archeologiczny", T.9, s. 153 - 176.

Clark J.G.D. 1957 Europa przedhistoryczna. Podstawy gospodarcze, Warszawa.

Ginter B., Kozłowski J.K. 1990 Technika obróbki i typologia wyrobów kamiennych paleolitu, mezolitu i neolitu. Warszawa.

Kaczanowski P., Kozłowski J. K. 1998 Najdawniejsze dzieje ziem polskich. Kraków.

Kozłowski J.K.
1990 Powstanie gospodarki wytwórczej i główne centra neolityzacji, [w:] Encyklopedia Historyczna Świata, T.1: Prehistoria, pod red. J. K. Kozłowskiego, Kraków, s. 133 - 150.
1990 A Rozprzestrzenianie się gospodarki wytwórczej z pierwotnych centrów neolityzacji obszaru Starego Świata i jej adaptacja do warunków środowiskowych umiarkowanej Eurazji, [w:] Encyklopedia Historyczna Świata, T.1: Prehistoria, pod red. J.K. Kozłowskigo, Kraków, s. 151 - 172.

Kruk J.
1973 Studia osadnicze nad neolitem wyżyn lessowych, Wrocław - Warszawa - Kraków- Gdańsk.
1980 Gospodarka w Polsce południowo - wschodniej w V - III tysiącleciu p. n. e., Wrocław - Warszawa - Kraków - Gdańsk.

Kruk J., Milisauskas S.1999 Rozkwit i upadek społeczeństw rolniczych neolitu, Kraków.

Kulczycka - Leciejewiczowa A. 1993 Osadnictwo neolityczne w Polsce południowo - zachodniej. Próba zarysu organizacji przestrzennej, Wrocław.

Lech J.
1988 O rewolucji neolitycznej i krzemieniarstwie, "Archeologia Polski", T. 33, Z. 2, s. 273 - 345.
1995 Górnictwo krzemienia pierwszych wspólnot rolniczych, [w:] Pradzieje i średniowiecze, Kraków.

Szafrański W. 1987 Prahistoria religii na ziemiach polskich, Wrocław - Warszawa - Kraków - Gdańsk - Łódź.

 

Opracowanie: Joanna Małocha

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 4125
 
   Komentarze
  • Katsumi_, 2010-09-22

    świetnie napisane : D



  • Dodaj komentarz
      Barometr
    1 2 3 4 5 6  
    Średnia ocena: 3



    Ilość głosów: 2
      Publikacje

    Nowe zasady publikacji
    Szukaj autora i tytuł
    Ostatnio dodane materiały
    Ranking publikacji 
    Najczęściej zadawane pytania
      Twoje konto
    Zaloguj się
    Załóż konto
    Zapomniałem hasła
      Forum
    Nauczyciel - awans zawodowy
    Matura
    Korepetycje
    Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam


    O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

    2000-2014