Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Maria Szalek
Zajęcia zintegrowane, Scenariusze

"Mostek czarownic" - inscenizacja legendy wrocławskiej

- n +

Inscenizacja legendy wrocławskiej pt. "Mostek czarownic"

Jednym z celów kształcenia zintegrowanego jest przybliżenie dzieciom problematyki związanej z życiem w najbliższym regionie, poznanie elementów jego przeszłości i teraźniejszości.

Przed nauczycielem stoi ważkie zadanie- zainteresować uczniów ich miejscem zamieszkania.

W przypadku moich podopiecznych do rozwoju właśnie takich zainteresowań zdecydowanie przyczyniły się częste wycieczki po naszym mieście, zwiedzanie zabytków i odwiedzanie miejsc, z których słynie Wrocław.

Zwiedziliśmy między innymi: Muzeum Narodowe, Muzeum Miejskie, Muzeum Sztuki Medalierskiej, gdzie mieliśmy okazję wysłuchać kilku legend związanych z naszym miastem. Na przeźroczach oglądaliśmy miejsca, o których mowa w legendach, a potem poszliśmy zobaczyć je na "żywo".

Byłam pod wrażeniem ilości i jakości wiedzy, jaką reprezentowali moi uczniowie po powrocie do szkoły. Zaproponowałam więc, aby zinscenizować jedną z legend.

Dokonując wyboru brałam pod uwagę zestaw legend obowiązujących w konkursie "Wrocławskie Krasnale". Kolejnym wyznacznikiem była ciekawa treść, łatwość jej inscenizowania. Ważna była także znajomość i popularność miejsca, o którym mowa w legendzie.

Wykorzystałam "Mostek czarownic", legendę zawartą w zbiorze
M. Urbanek pt. "Mostek czarownic" (Wrocław 1999). Na jej podstawie opracowałam scenariusz legendy w formie teatrzyku kukiełkowego.

Przy wydatnej pomocy rodziców przygotowaliśmy stosowne dekoracje, rekwizyty, a przede wszystkim kukiełki. Aktorzy szybko nauczyli się swoich ról, sprawnie manipulowali też lalkami.

Inscenizację zaprezentowaliśmy uczniom naszej szkoły, przedszkolakom z Przedszkola nr 136 oraz na konkursie "Wrocław- moje miasto", gdzie zajęliśmy II miejsce.

Aby spopularyzować wspomnianą legendę zamieszczam poniżej jej scenariusz.

Scenariusz legendy "MOSTEK CZAROWNNIC"
(teatrzyk kukiełkowy)

POSTACIE:
Narrator, Czarownica, Tekla, Martynka, Czarodziej

(Aktorzy wchodzą na scenę przy dźwiękach piosenki "My Wrocławianie". Każdy z nich trzyma duży karton z wyrazami składającymi się w napis "MOSTEK CZAROWNIC" .Pokazują go publiczności i powoli rozsuwają się ukazując scenę teatrzyku kukiełkowego. Kurtyna podnosi się i kolejno pojawiają się poszczególne postacie).

NARRATOR:
Jeśli chcecie, to posłuchajcie! Jest we Wrocławiu ulica Szewska, a przy tej ulicy katedra św. Marii Magdaleny. Zbudowano ją ponad 600lat temu. Była, obok słynnej katedry na Ostrowie Tumskim, drugą, główną świątynią naszego miasta. Później dobudowano jej dwie wieże i mostek je łączący. Podobno zrzucano z niego czarownice, stąd jego nazwa-mostek czarownic.

Stara opowieść, którą dziś usłyszycie mówi, dlaczego pewna czarownica otrzymała karę i dlaczego mostka między wieżami katedry św. Marii Magdaleny już nie ma. Czarownica ta miała na imię Tekla i właśnie śpi......

MARTYNKA:
Czarownico Teklu, czarownico Teklu, obudź się!
(szarpie Teklę za rękaw)

TEKLA:
Czego znowu chcesz!? Utrapienie tylko z tobą! Kto to widział, żeby czarownicami zostawały takie smarkule! Dajże mi święty spokój!

MARTYNKA:
Ale już czas... jest wieczór...musisz posprzątać mostek!

TEKLA:
Dobrze już, dobrze, tylko muszę się umyć. O! Właśnie spadła kropla deszczu z dachu. Mam ją! Mam ją!
A gdzie jest moja miotła? Bez niej nie dolecę na wieżę!
(szuka miotły, Martynka chowa miotłę za siebie)

MARTYNKA:
Ja wiem, gdzie jest twoja miotła! Oddam ci ją, jeśli mi opowiesz skąd się wzięłaś i dlaczego musisz co wieczór sprzątać ten mostek!

TEKLA:
A jeszcze czego! Nie mam na to ochoty!

MARTYNKA:
To nie polecisz na zlot czarownic, nie będziesz tańczyć!

TEKLA:
Oddawaj! (obie szarpią miotłę)

TEKLA:
No dobrze, siadaj, opowiem. Byłam wtedy młoda i bardzo niedobra. Nie dość, że nikomu nie pomagałam, to jeszcze ze wszystkich się wyśmiewałam, a starej matce powiedziałam, że nie jestem po to, aby myć tłuste gary, a kawalerom, że nie będę cudzych kątów sprzątać. I spotkała mnie za to kara- do końca życia będę musiała sprzątać ten mostek do ostatniego zeschłego jesiennego liścia.

MARTYNKA:
Bardzo mi cię żal! Znam kogoś, kto ci pomoże, ale muszę tam polecieć na twojej czarodziejskiej miotle.

TEKLA:
Dobrze, posprzątam mostek i pożyczę ci miotłę. Tylko nie leć za daleko, bo małym czarownicom tego nie wolno.

NARRATOR:
I poleciała Martynka wysoko, wysoko! A miasto wydawało się jeszcze piękniejsze. Księżyc oświetlał ulice wokół Rynku, a jedna gwiazdka usiadła na szczycie kamienicy Pod Gryfami. Tam właśnie odnalazła swego przyjaciela.

MARTYNKA:
Dobry wieczór czarodzieju! Jesteś dziś bardzo zmartwiony?

CZARODZIEJ:
Zdarzyło mi się coś okropnego! Przewróciłem się na bruku
i zgubiłem czarodziejską różdżkę. Kiedy zacząłem jej szukać okulary spadły mi z nosa, a bez nich nie znajdę różdżki!

MARTYNKA:
Widzę, że dziś wszystkim muszę pomagać!
(rozgląda się po ziemi, podnosi różdżkę, podaje czarodziejowi)

CZARODZIEJ:
Czary-mary, niech się zjawią okulary!
(szczęśliwy zakłada okulary)
Dziękuję ci, Martynko! Jestem taki szczęśliwy, że spełnię twoje życzenie, albo nawet dwa!

MARTYNKA:
A wiesz, że mam jedno życzenie, albo nawet dwa! Po pierwsze: chciałabym, aby czarownica Tekla nie sprzątała już mostka między wieżami kościoła świętej Marii Magdaleny.
A po drugie: żeby na świecie nie było lenistwa i zła, aby nikt nie musiał pokutować na mostku czarownic.
(czarodziej macha różdżką, wymawia jakieś zaklęcia, zza kulis lecą bańki)

CZARODZEJ:
Chyba mi się nie uda! Spróbuję jeszcze raz.

NARRATOR:
Myślicie, że to takie łatwe zniszczyć na świecie lenistwo i zło?
Czarodziej czarował, czarował i nic. Aż nagle rozległ się huk. To mostek runął na ziemię i rozsypał się w drobny mak. I od tej pory nie ma go już między wieżami kościoła Marii Magdaleny. Jeśli nie wierzycie- sprawdźcie sami!
(na scenie ukazują się wszystkie kukiełki, a przed nimi, przy dźwiękach tej samej piosenki, co na początku, pojawiają się dzieci z napisem "BĄDŹCIE WSZYSCY DOBRZY!").
 

Opracowanie: Maria Szalek
nauczyciel nauczania zintegrowanego
SP 17 we Wrocławiu

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 4018
 
   Komentarze
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy, Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 6



Ilość głosów: 2
  Publikacje

Nowe zasady publikacji
Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Ranking publikacji 
Najczęściej zadawane pytania
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam


O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

2000-2014