Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Jolanta Mizerska
Zajęcia przedszkolne, Artykuły

Recenzja książki "Pedagogika społeczna jako dyscyplina akademicka"

- n +

Recenzja książki: "Pedagogika społeczna jako dyscyplina akademicka. Stan i perspektywy"

Red. E. Marynowicz-Hetka, J. Piekarski, E. Cyrańska

Książka "Pedagogika społeczna jako dyscyplina akademicka. Stan i perspektywy" jest efektem konferencji zorganizowanej w Łodzi w 50-lecie utworzenia tamże Katedry Pedagogiki Społecznej. To wydarzenie zgromadziło niemal wszystkich znajomych i uznanych nauczycieli akademickich zajmujących się pedagogiką społeczną jako dyscypliną akademicką. Zebrany w książce materiał jest wynikiem dyskusji, prezentacji poglądów na temat stanu i perspektyw pedagogiki społecznej jako dyscypliny naukowej oraz obszaru praktyki społecznej. Publikacja ta ma szczególne znaczenie dla nauczycieli będących twórcami lub współtwórcami programów kształcenia.

Pedagogika społeczna powstała i rozwija się pod wpływem potrzeb i problemów różnych grup społecznych. Narodziła się przede wszystkim jako dziedzina praktyki społecznej, służącej ratowaniu godności życia ludzkiego, pomagającej bezradnym wobec otaczającego świata. Obecnie uważa się, że przedmiotem działań pedagogiki społecznej jest problematyka przekształcenia, organizowania, konstruowania środowiska, w celu osiągnięcia korzystnego układu dla pomyślnego rozwoju człowieka i instytucji. Funkcjonowanie człowieka w społeczeństwie opiera się na zasadzie powszechnej równości oraz utożsamianiu się do norm społecznych. Wielu autorów wypowiadających się w tym tomie sygnalizuje niebezpieczeństwo związane z traktowaniem człowieka jako środka, a nie celu działania pedagoga podporządkowującego jednostkę społeczności. E. Cyrańska zastanawia się nad słusznością przekonania nad zrównaniem rzeczywistych pragnień i chęci ludzi z tym, czego powinni chcieć.

Wielu współczesnych pedagogów zauważa i ostrzega przed zamykaniem się pedagogiki społecznej na zjawiska życia duchowego, oddziaływania psychoedukacyjne, humanistycznej psychiatrii, sferę wewnętrznych przeżyć człowieka, jego potrzeb, wierzeń, zwyczajów. Zagadnienia te są trudne do badania, w zorientowanej jedynie empirycznie nauce, wykorzystującej metody analizy ilościowej, indukcyjnej. Autorzy proponują uwzględnienie innych metod badawczych np. biograficznych, a także uwzględnienia sposobów poznania charakterystycznych dla humanistyki, zwłaszcza podejścia rozumiejącego.

W omawianej publikacji wielu autorów zwraca uwagę na nadmierne powiązanie pedagogiki społecznej z socjologią, zwłaszcza wychowania. Stała się ona dominującym wzorem teoretyczno-metodologicznym. Do języka pedagogiki społecznej przemknęły pojęcia: grupa społeczna, fakty społeczne, społeczeństwo jako zbiór jednostek, struktura społeczna, teorie rozwoju społecznego, itp. Ugruntowały się także socjologiczne metody i techniki badań oraz procedury opisujaco-wyjaśniajace. Wiele problemów, które bada pedagogika społeczna np. istota zjawiska pomocy społecznej, analizowanych jest w kontekście teorii socjologicznych. Autorzy sygnalizują obawy przed połączeniem pedagogiki społecznej z socjologią wychowania. Formułują potrzebę innego niż socjologiczny punkt widzenia i metod badawczych. Zrównoważenia socjologicznego punktu widzenia innymi dyscyplinami np. psychologią, humanistyczną psychiatrią, filozofią, antropologią. Wszystkie te nauki umieszczają w centrum uwagi człowieka, jego myśli, pragnienia, działania, kulturę i wartości.

W dyskusji nad przyszłością edukacji i pracy socjalnej autorzy tekstów apelują o kształcenie wielodyscyplinarne, wielowątkowe i wielopłaszczyznowe, uznając że tylko tak wykształcona jednostka może być gotowa do wyjaśnienia złożoności i zmienności rzeczywistości społecznej, która jest stale w trakcie tworzenia i zmiany. Kształcenie tego typu umożliwia urzeczywistnienie wizji wspólnoty społeczeństwa zdolnego do równoważenia wpływów, respektującego wielość, inność i odmienność. Postulat pielęgnowania wielości jest obecny nie tylko w polskiej myśli pedagogicznej. Koncepcja zachowania jedności w różnorodności jest formułowana jako przeciwwaga dla powszechnej jednorodności, która niszczy kulturę i na globalizację, która nie może sobie poradzić z problemami np. ubożenia ubogich, narastającego bezrobocia itp. Dodatkowo, atrakcyjność tej koncepcji podnosi możliwość wykorzystania i spożytkowania sił społecznych danej społeczności. Tak rozumianą pracę społeczną ujmuje się jako działanie rozwinięte przez wspólnotę, które nie jest prowadzona wyłącznie pod przymusem, ani wyłącznie zorientowana na korzyści.

Książka została wydana w 1998 roku. Autorzy znajdujących się w nie publikacji zajmowali się również objawami i skutkami przejścia z systemu uspołecznionego, gwarantującego ludziom pracę i zabezpieczenia socjalne, do gospodarki rynkowej. Przejście to stworzyło znacznie więcej problemów społecznych i jednostkowych tj. bezrobocie, brak poczucia bezpieczeństwa, nasilenie alkoholizmu, wzrost przestępczości, agresji, narkomanii, prostytucji, niedostosowanie społeczne, choroby. Coraz wyraźniej zarysowują się zjawiska kontrastu nędzy i obfitości materialnej, analfabetyzmu i elitarnych szkół dla dzieci rodziców bogatych, izolacji od życia kulturalnego, porzucania dzieci i odbierania im życia przy równoczesnej walce polityków z antykoncepcją. Coraz większym problemem staje się liczba dzieci w rodzinie i ich wychowanie w kontekście bezrobocia i pozostawania większości matek w domu. Narasta również problem nietolerancji religijnej i rasowej. Problemy te odbijają się na ludziach w każdej grupie wiekowej, stawiając wyzwania dla pedagogiki społecznej, nie tylko w sensie teoretycznym, ale przede wszystkim praktycznym. Pedagog społeczny wg. H. Pielka podejmuje funkcje inspiratora działań naprawczych oraz demaskowania nieprawidłowości i deformacji społecznych.

Rozpatrując publikację, z punku widzenia roku 2004 należy stwierdzić iż mimo zdiagnozowania stanu i poziomu zagrożeń rozwojowych, wyjaśnienia jego źródeł, znaczenia i skutków, szerokiego zakresu oddziaływań jednostkowych i zbiorowych, podejmowanych dla wspólnego dobra, sytuacja problemowa stale się pogłębia, obejmując coraz większe rzesze ludzkie. Coraz więcej ludzi znajduje się w głębokiej nędzy, żebrząc nie o pieniądze lecz o jedzenie. Zaostrzył się problem bezradności, wykluczając tym samym wielu ludzi z życia społecznego. Nierozwiązana jest również sprawa maltretowanych kobiet i ich dzieci, które nadal muszą szukać schronienia w przytułkach, gdy ich prześladowcy pozostają w mieszkaniach. Poczucie zagrożenia, brak poczucia bezpieczeństwa łączy się nie tylko z polityką rządzących elit, ale również z wejściem polski do Unii Europejskiej, wzrostem przestępczości, brakiem stabilizacji na rynku pracy. Coraz większe grupy ludzi odczuwają brak stabilizacji, wycofują się z życia społecznego lub podejmują izolację. Wyraźnie widać, że zarówno instytucje, jak i jednostki nie są obecnie w stanie ogarnąć powstałych problemów. Socjologowie ostrzegają przed upadkiem rodziny i roli Kościoła Katolickiego. Ani szkoła, ani instytucje społeczne na obecnym etapie organizacji nie są w stanie przejąć, bądź wesprzeć w działaniu tych dwóch wartości o olbrzymim znaczeniu wychowawczym i opiekuńczym. Pedagogika społeczna musi w znacznie szerszym wymiarze być przykładem pozytywnej reakcji jednostek, grup na rodzące się problemy społeczne: socjalne, oświatowe, opiekuńcze i wychowawcze. Według zgromadzonych przez Zakład Pedagogiki społecznej UAM wynika, ze doświadczenia wynoszone z domu rodzinnego rzutują na sposób funkcjonowania społecznego dziecka. W konsekwencji: obecnym dzieciom i młodzieży, której socjalizacja przebiega w niedostatku, trudniej może przychodzić stworzenie sobie nowej i lepszej perspektywy osobistej, zawodowej i edukacyjnej. Łatwiej będzie im kontynuować sprawdzone i wyuczone wzory zachowań np. szukania doraźnej pomocy materialnej lub kierowania swej aktywności w stronę zachowań nie aprobowanych społecznie. K. Segiet przypomina jedno z postanowień konwencji o prawach dziecka, prawo do "poziomu życia odpowiadającemu jego rozwojowi fizycznemu, duchowemu, moralnemu, psychicznemu i społecznemu."

D. Rybczyńska wskazuje na konieczność rozpoznawania skupisk ludzi ubogich w różnych regionach Polski. Procedury te mogłyby przyczynić się do bardziej precyzyjnego określenia skali zjawiska ubóstwa i jego specyfiki, a równocześnie do zaprojektowania odpowiednich działań socjalnych. Autorka proponuje aby pracownicy socjalni, nie tylko przyjmowali klientów w OPS, ale również wyszukiwali ich w środowisku (pracownicy uliczni). Działania te wydają się tym bardziej realne im lepsza jest współpraca pracowników socjalnych z organizacjami pozarządowymi i wolontariatem. Współudział osób dobrej woli w działaniach pracowników socjalnych stanowi w tradycji pedagogiki społecznej, jedno z ważniejszych ogniw wspierających realizowane przez nich działania naprawcze. Z perspektywy czasu wydaje się, że rozwiązania proponowane przez D. Rybaczyńską mają obecnie jeszcze większe szanse na wykształcenie. Ostatnio ograniczono wydatki na pomoc społeczną. Instytucja wolontariatu wydaje się więc rozwiązaniem bardzo pożądanym. Niestety ostatnio dobiegają sygnały o niszczeniu idei dobrowolności w wolontariacie, o wabieniu potencjalnych wolontariuszy możliwościami ewentualnego zatrudnienia, wymuszeniach i szantażu.

Jak wynika z publikacji "O walorach praktyczności pedagogiki społecznej-polemicznie" T. Wróbel ocena podejmowania wszystkich możliwości przez pedagogów społecznych jest negatywna. Wielu autorów zwraca uwagę na prymat biurokratyzmu nad myślą terapeutyczną, pesymizm dotyczący animowania sił społecznych, bezradność wobec współczesnej postaci organizacji społecznych, pogłębiających się stanów ubóstwa, nietrwałości rodziny, dysfunkcjonalności wielu instytucji wychowawczych, dominacji badań wąskotematycznych i lokalnych. T. Wróbel uważa, ze aktualizacja praktycznych walorów pedagogiki społecznej wymaga dwóch kierunków działań. Jeden związany jest z diagnozowaniem etiologii, objawów przebiegu niepokojących zjawisk w skali makrospołecznej, opracowaniem podstaw teoretycznych i strategii rozwiązywania potrzeb społecznych. Drugi dotyczy przygotowania i doskonalenia zawodowego wychowawców-praktyków. Z myślą o efektywności ich pracy, należałoby, rozszerzyć wiedzę o metodach pracy wychowawczo-społecznej, kształcić umiejętności rozwijać wrażliwość, wyobraźnię, wytrwałość, w poszukiwaniu rozwiązań.

Pedagogika społeczna jako dyscyplina akademicka' jest tomem pokonferencyjnym. Zbiór ten oddaje stan refleksji o pedagogice społecznej oraz zapis sporów o tożsamość, funkcje tej dyscypliny w czasie przemian społeczno-ustrojowych. Podjęte w nim zostały sprawy podstawowe, dotyczące pojmowania, istoty, obszarów, teorii i praktyk społecznych zadań, modeli uprawiania, warunków funkcjonowania i rozwoju pedagogiki społecznej w jej naukowym i praktycznym wymiarze. Opublikowanie książki dawało nadzieję na kreowanie nowego, lepszego modelu praktyki społecznej, ulepszenia zorganizowanych, intencjonalych i profesjonalnych poczynań służących zaspokojeniu istotnych potrzeb społecznych wielu grup i jednostek oczekujących na rozmaite formy pomocy. Jednocześnie czytelnicy mogą zapoznać się z szeroko ujętymi treściami i metodami kształcenia akademickiego. Książka ta, w swym założeniu, miała pozwolić na modyfikowanie i wzbogacanie programu kształcenia akademickiego, a także była okazją do wymiany poglądów i doświadczeń. Z analizy treści opublikowanych w niniejszym tomie wynika, że pedagogika społeczna jest dyscypliną otwartą nie tylko w sensie występowania wielu orientacji teoretycznych, metodologicznych i etycznych, ale również w różnorodności problemów i kwestii społecznych.

Omawiany tom został opublikowany w 1998 roku.. Żaden z problemów zasygnalizowanych w nim nie zniknął, a ich zakres raczej stale się rozszerza. Polska jako państwo staje przed nowym zadaniem- wstąpieniem do Unii Europejskiej. Pojawią się zapewne, związane z tym, nowe wyzwania dla pedagogiki społecznej np. związane z adaptacją obcokrajowców, niepełnych i wielonarodowych rodzin. System kształcenia pracowników socjalnych, będzie więc musiał rozszerzyć i udoskonalić programy kształcenia.

 

Opracowanie: Jolanta Mizerska, współautor Ewa Dybowska

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 2244
 
   Komentarze
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy, Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 4



Ilość głosów: 1
  Publikacje

Nowe zasady publikacji
Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Ranking publikacji 
Najczęściej zadawane pytania
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam


O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

2000-2014