Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Wioleta Dudzińska
Język polski, Artykuły

Przekład intersemiotyczny jako skuteczna metoda w nauczaniu interpretacji tekstu literackiego

- n +

Przekład intersemiotyczny jako skuteczna metoda w nauczaniu interpretacji tekstu literackiego

Kwestia interpretowania tekstu literackiego stanowi dla większości uczniów zagadnienie trudne i zawiłe, z którym nie zawsze potrafią sobie poradzić. Być może pomocną w tym względzie byłaby metoda przekładu inersemiotycznego, dzięki której uczniowie, wychodząc od obrazu, będącego ilustracją dzieła literackiego, dochodziliby do tekstu i tym samym uczyli się interpretacji różnych wytworów kultury, co jest umiejętnością, jaka umożliwi im zdanie matury wewnętrznej i zewnętrznej. Zanim jednak przyjdzie czas na omawianie skutków takiego działania dydaktycznego, najpierw należy zastanowić się nad zagadnieniem treści, jaką przekazuje ilustracja, nad tym, jaką rolę odgrywa ona wobec tekstu, do którego jest wykonana. Czy jest tylko wiernym zobrazowaniem dzieła, przetransformowaniem języka literackiego na język sztuk plastycznych? Czy też wnosi elementy nowe, wzbogacające treść utworu?

Kompozycja plastyczna będąca zobrazowaniem danego dzieła literackiego powinna spełniać podstawowy wymóg - winna tak zilustrować dzieło, aby czytelnik miał świadomość, że odwołuje się ona tylko do tego jednego i jedynego utworu. Nie może więc zawierać w sobie jakiś aspektów uniwersalnych, dzięki którym mogłaby być sytuowana poza książką bez danych, iż została stworzona do określonego tekstu literackiego. Ilustracja powinna więc naśladować tekst literacki. Zagadnienie mimetycznego charakteru obrazu przedstawieniowego poruszała już Maria Dąbrowska, która pisała:

Jedyną koncepcją artystyczną ilustratora może być tylko: wyrazić za pomocą środków plastycznych poszczególne charakterystyczne momenty czy postacie utworu literackiego tak, jakby je wyraził sam autor, gdyby był malarzem albo grafikiem (...) Wierność ilustracji z tekstem nie przeszkadza bynajmniej w zachowaniu oryginalnego, właściwego danemu artyście stylu graficznego czy malarskiego[1].

Jednakże w tym miejscu należy postawić pytanie, do jakiego stopnia ów mimetyzm można posunąć? Na pewno z kategorią mimetyzmu, w dzisiejszym rozumieniu ilustracji, nie należy łączyć obrazu, który dzieło literatury przekazuje w postaci lustrzanego odbicia. Taki przekaz jest nawet niemożliwy, gdyż żadnemu desygnatowi językowemu nie można przypisać jedynego prawdziwie wiernego odpowiednika w formie znaku ikonicznego. Sprawa jest jeszcze trudniejsza w przypadku utworu literackiego, gdyż każdy potencjalny odbiorca posiada własne, indywidualne wyobrażenia danego tekstu. Stąd też ilu jest odbiorców, tyle jest wyobrażeniowych wizji określonego dzieła. Ilustracja nie jest więc wyrazem jakiś zbiorowych uniesień, ale indywidualną interpretacją jednostkowego artysty, którą zbiorowość, w tym wypadku masowy odbiorca, może zaakceptować bądź odrzucić. Tak rozumiana ilustracja sprzyja odbiorowi tekstu i potencjalnemu czytelnikowi (tu uczniowi) umożliwia odczytanie treści dzieła.

Powyżej pojawiło się określenie interpretacja. Stanowi ono podstawowy człon współcześnie definiowanego pojęcia ilustracji. Nie zawsze jednak plastyczną wizję utworu literackiego uznawano za interpretację. W XIX w. Henryk Piątkowski mianem ilustracji określał "opowieść pisaną" i dodawał, iż

ilustratorstwo jest niejako łącznikiem pomiędzy sztuką a szerokimi warstwami publiczności (...) Ilustrator może się wypowiedzieć (...), byle tylko wyrażone zostały w sposób narracyjny treści zaczerpnięte z dzieł należących do literatury[2].

W tym ujęciu więc ilustracja miała o p o w i a d a ć utwór literacki. Przedstawienia "fabularne" tym bardziej pomagają w odbiorze dzieła, zwłaszcza czytelnikowi, który dopiero co nabiera umiejętności szczegółowej analizy tekstu.

Wiek XX przyniósł inne rozumienie pojęcia ilustracji, którą rozumiano jako objaśnienie[3]. W takich kategoriach ujmowano ów termin już na początku naszego stulecia. Zadaniem ilustracji stało się

objaśnienie, uzupełnienie, interpretowanie lub dopowiadanie tekstu; ewokowanie pewnych stanów uczuciowych, wzmagających działanie utworu[4].

Ilustracja musiała

dzieło zamknięte otworzyć, jego miejsca niedookreślone wypełnić, jego piękności dać tło, stworzyć przedmiot twórczy równej miary, choć innej sztuki[5].

Ilustracja powinna przeto biec równolegle obok tekstu, ale nigdy nie może go zakryć, ani też w żadnej mierze zastąpić.

Wizję plastyczną, która wypełnia miejsca niedookreślone, można, używając terminu Ingardena, nazwać konkretyzacją. Badacz ten nie wiąże owego terminu z pojęciem ilustracji, niemniej jednak rysunek stworzony do dzieła literackiego taką przybiera tutaj rolę[6]. Zdaniem Ingardena konkretyzacja to "całość, w której dzieło występuje w uzupełnieniach i przekształceniach poczynionych przez czytelnika" [7]. Innymi słowy, konkretyzacja to uzupełnienia i przekształcenia powstałe w wyniku czytania, a więc w procesie odbioru. Artysta przystępując do zilustrowania dzieła literackiego, najpierw musi stać się jego odbiorcą. Musi zmierzyć się z tekstem, wypełnić jego miejsca niedookreślone, a tym samym dokonać jego konkretyzacji. Dalszym etapem jego wysiłku będzie zmaterializowanie konkretyzacji poprzez jej transformację na kompozycję plastyczną. Konkretyzacji może być nieskończenie wiele, w związku z tym kompozycji plastycznych wykonanych do danego dzieła literackiego może być tyleż samo. Zawsze jednak będą one posiadały indywidualny, jednostkowy charakter. Konkretyzacji dokonuje każdy odbiorca, także i czueń, w tym wypadku ilustracja staje się więc elementem, który pozwala odczytać mu dzieło nie tylko w warstwie dosłownej, ale także metaforycznej.

Seweryna Wysłouch stwierdza, że "ilustracja (a szczególnie cykl ilustracji) nie jest zwykłą konkretyzacją, jest interpretacją dzieła lietrackiego" [8]. Autorka podaje przy tym definicję interpretacji Paula Ricoeura, według którego pod tym pojęciem mieści się

praca myśli, która polega na odszyfrowaniu sensu ukrytego w sensie widocznym, na rozwinięciu poziomów znaczeniowych zawartych w znaczeniu dosłownym [9].

Tak więc ilustrator jako czytelnik wypełnia miejsca niedookreślenia, ale już jako artysta staje się interpretatorem tekstu i dąży do wykrycia sensu dzieła.

Wizja plastyczna - pisze dalej Seweryna Wysłouch - jest jednocześnie interpretacją dzieła, próbą określenia jego dominanty, hierarchii ważności elementów i globalnego sensu utworu[10].

Ilustracja jest na pewno interpretacją, ale dużą rolę odgrywa w niej także proces konkretyzacji oraz objaśnienie. Przede wszystkim zaś jest ona komunikatem, który przekazuje pewien kod za pomocą środków plastycznych. Roch Sulima powiada, iż "każdy tekst z ilustracjami jest komunikatem, w którym artyści pospołu komunikują pewne treści" [11]. Artyści są zaś w pierwszej instancji odbiorcami utworu i za pomocą swych plastycznych wizji przekazują jego treść. Ich indywidualny odbiór jest jednakże zawsze odbiciem sposobu odczytywania danego tekstu w określonej epoce. Dobrym przykładem będzie tu Pan Tadeusz, który doczekał się wielu ilustrowanych edycji. Na przykładzie poszczególnych ilustracji do tego dzieła możemy nie tylko uczyć szczegółowej analizy tekstu, ale także prześledzić, jak interpretowały i odbierały dzieło kolejne pokolenia czytelników tego wielkiego poematu. W ten sposób uczniowie nabywając umiejętności praktyczne posiądą również wiedzę teoretyczną. Do grupy czytelników należą także ilustratorzy Mickiewiczowskiego arcydzieła. W tworzonych wizjach plastycznych przekazują oni własny stosunek do utworu, ale ich odbiór jest po części zgodny z epoką, w której żyją. Tym samym ilustratorzy trafiają w oczekiwania większej grupy odbiorców i poprzez własną pracę wyrażają ich gusty. Ilustracja jako konkretyzacja i interpretacja dzieła poetyckiego pokazuje funkcjonowanie utworu w danym przełomie czasowym. Poszczególne kompozycje plastyczne tworzone do wielkiego romantycznego eposu zdradzają status, jaki {Pan Tadeusz} posiadł wśród kolejnych pokoleń jego odbiorców. Począwszy od pierwszej edycji {Historii szlacheckiej}[12], dostrzegamy narastający zachwyt nad arcydziełem Mickiewicza. Ten kunsztownie opracowany pod względem graficznym tomik wyrażał uwielbienie samego poety, a także jego poematu. Również z wielką czcią odniósł się do Pana Tadeusza Herman Altenberg, wydawca nieśmiertelnej edycji eposu z drzeworytami Michała Elwira Andriollego[13]. Księga, która wyszła w oficynie wydawniczej Altenberga, odznaczała się dużą wytwornością. Sam mistrz rysunku, Andriolli, poważnie potraktował poemat i odczytał go jako utwór bardzo patetyczny, pełen heroizmu. Trafił jednakże w gusta odbiorców, gdyż zinterpretował romantyczne dzieło zgodnie z ich oczekiwaniami.

W sposobie odczytywania fabuły rysownik [odwoływał się] bowiem do romantycznej estetyki, która w latach osiemdziesiątych była już dla pozytywistów anachroniczna, ale nie anachroniczna dla ogółu czytelników wychowanych na romantycznej literaturze [14].

W konwencji tragizmu i wzniosłości odbierali {Pana Tadeusza} i inni ilustratorzy. Na ich pracach dostrzec można było duże podobieństwa do kompozycji Andriollego. Czasem mogłoby się nawet zdawać, że artyści nie zdobyli się na własną interpretację i konkretyzację, tylko kierowali się odczytaniem dziewiętnastowiecznego mistrza rysunku.. Wykorzystywali podobne sceny i ujęcia i obrazowali je w kategoriach dramatycznych. Nawet ilustrując sytuacje komiczne, nie przekazywali w nich Mickiewiczowskiego humoru, ale niezmiennie nadawali im ton powagi, smutku czy melancholii. Taką recepcję arcydzieła Adama Mickiewicza możemy dostrzec również na pracach Kazimierza Alchimowicza[15], Ksawerego Koźmińskiego[16], Janusza Stannego[17], a w najnowszych kompozycjach plastycznych według kanonów romantycznej estetyki poemat Mickiewicza interpretują Teresa Wilbik i Artur Gołębiowski[18].

W konwencji zbliżonej do romantycznych ujęć pozostają prace Józefa Wilkonia [19]. Artysta skupił się w nich na pejzażu, w którym odwoływał się do technik romantycznego malarstwa. Poemat Mickiewicza nie był dla Wilkonia opowieścią fabularną. Ilustrator przekazywał w swych obrazach przed wszystkim nastrój poematu, a więc zajmował się tym, co w pobieżnym odczytaniu dzieła nie zawsze jest widoczne. Jego kompozycje plastyczne stanowiły więc głównie konkretyzację, pełniły także rolę objaśnienia, a odkrywając "sens ukryty" dzieła, były jego interpretacją. Pod kątem nastroju zinterpretował też tekst Mickiewicza Janusz Stanny.

Powyżsi ilustratorzy objaśniali plastycznie w Panu Tadeuszu tylko wątki fabularne, nie dostrzegali natomiast pierwiastków epickich dzieła. Jednakże pewni artyści zdobyli się na stworzenie narracyjnego ciągu przedstawień i w ten sposób przekazali epickie walory epopei. Tak postąpił Tadeusz Gronowski [20], który analizował wiele scen poematu, czyniąc ze swych rysunków plastyczne opowiadanie. Podobną technikę obrazowania utworu obserwujemy u Antoniego Uniechowskiego[21]. Gronowski i Uniechowski w swych przedstawieniach nie zrezygnowali z przekazywania fabuły, jednakże rozbili ją na szereg drobnych wątków, dając tym samym ciągłość opowiadania. W związku z tym ich prace głównie objaśniały i interpretowały tekst poetycki.

Jeszcze odmiennej interpretacji i konkretyzacji dzieła Adama Mickiewicza dokonali Andrzej Heidrich[22] i Jan Marcin Szancer [23]. Ci ilustratorzy nie potraktowali opowieści Mickiewicza jako historii pełnej patosu. Dostrzegli w Historii szlacheckiej pierwiastki komiczne i swym rysunkom nadali satyryczny charakter. Pełne humoru i aluzyjnej ironii były także obrazy Elżbiety Gaudasińskiej[24]. Również satyra i humor towarzyszyły epickim przedstawieniom Tadeusza Gronowskiego. Interpretacja jak i konkretyzacja nie przebiegają więc na jednej tylko płaszczyźnie dzieła, a dowodzi tego ilustracja, która powstaje w wyniku zaistnienia tych procesów.

Dzieło Mickiewicza jest więc interpretowane, objaśniane i konkretyzowane jako utwór o walorach komicznych. Jednakże niektórzy artyści w procesie konkretyzacji poszli dalej i stworzyli groteskowe wizje Pana Tadeusza. Tutaj wykroczyli już poza realia poematu, w którym groteska nie występuje. Mieli jednak do tego pełne prawo, skoro konkretyzacja ma zawsze charakter indywidualny. Karykaturalno-groteskowe przedstawienia dostrzegamy na drzeworytach Stafana Mrożewskiego [25] oraz na ilustracjach Krystyny Lipki-Sztarbałło, Franciszka Maśluszczaka i Leszka Ołdaka. [26]

Pozostają jeszcze ilustracje o zabarwieniu infantylnym. Takie wizje eposu występują w przedstawieniach najnowszych, u Marka Szyszki[27] oraz u Elżbiety Gaudasińskiej, Zdzisława Witwickiego, Anny Stylo-Ginter[28]. Te obrazy, wyraźnie adresowane do młodego czytelnika, nie stanowią już ani interpretacji ani konkretyzacji, ale pełnią funkcję objaśnienia. One mają pomóc młodemu odbiorcy zrozumieć tekst, jednakże nie dookreślają tekstu ani nie wynajdują w nim sensów ukrytych. Ilustracje tworzone do Pana Tadeusza wyrażają przede wszystkim subiektywny stosunek artysty do dzieła.

Powyższe argumenty dowodzą, iż ilustracje stworzone Pana Tadeusza są doskonałym materiałem wspomagającym omawianie owego dzieła na lekcjach języka polskiego, bowiem pokazują uczniowie wszystkie elementy, jakie winien odnaleźć w utworze w procesie czytania. Ilustracja może więc wspomóc ów proces, ale, oczywiście, nie może go nigdy zastąpić. Powyższe kompozycje plastyczne na pewno spełniają taką funkcję, można ją dlatego nazwać funkcją pomocniczą wobec tekstu.

Obszerny wstęp dotyczący sposobu rozumienia ilustracji miał posłużyć do zanalizowania fragmentu tekstu epopei zobrazowanego przez różnych ilustratorów. Taka analiza obrazów może być punktem wyjścia do omawiania Pana Tadeusza, a, przy okazji, zbadania, stanu wiedzy z treści dzieła. Młody człowiek - uczeń jest tak samo odbiorcą dzieła, jak artysta. W procesie percepcji może odkryć sensy ukryte, a pomóc mu w tym powinna właśnie ilustracja książkowa. Analiza różnych sposobów obrazowania z poszczególnych wydań eposu Mickiewicza staje się doskonałym punktem do interpretacji tekstu, bowiem uczniowie odkrywają w ilustracjach niesamowite pokłady treści, których przy czytaniu tekstu by nie dostrzegli i doskonale odnajdują ilustrowane partie dzieła. Stosując taką metodę pracy z tekstem warto wyjść od pierwszego, w pełni ilustrowanego wydania Pana Tadeusza, do którego kompozycje plastyczne wykonał Andriolli. Rysownik rozpoczął swój cykl od zobrazowania pierwszego spotkania Tadeusza i Zosi. Rysunek ten odwoływał się do słów:

Wtem ujrzała młodzieńca i z rąk jej wypadła
Suknia, a twarz od strachu i dziwu pobladła.

(Ks. I, ww.131-132)

Uczniowie doskonale dostrzegli na tej kompozycji wszystkie elementy, powiązali je z odpowiednim fragmentem dzieła i doszukali się także treści innych, które wystąpiły we fragmentach późniejszych. Na obrazie mamy zarysowaną więc taką sytuację. Dziewczyna upuszcza na widok młodzieńca suknię, która upada na krzesło. Jednakże pracy tej nie można odnieść wyłącznie do powyższych dwóch wersów, ale trzeba sięgnąć do wcześniejszych partii Księgi I. Albowiem na ilustracji widzimy strój Zosi, wnętrze pokoju i Tadeusza w stroju podróżnym. Sukienka panienki, zgodnie ze słowami Mickiewicza, jest biała i odsłania "ramiona i łabędzią szyję". Jej "włos w pukle nie rozwity" i "pokręcony". W pokoju stoi "fortepiano", na nim nuty, na oknie donica z kwiatami. Wszystkie elementy kompozycji, które możemy obejrzeć za jednym rzutem oka, mają swe odpowiedniki tekstowe w kilku fragmentach Księgi I. I te fragmenty uczeń dobrze obeznany z tekstem szybko potrafi znaleźć i omówić oraz wyrazić swą opinię, czy ilustrator był zgodny z treścią dzieła.

Spotkanie Tadeusza i Zosi obrazowali także inni ilustratorzy. Na pracy Jana Marcina Szancera, mimo iż podpis nawiązuje do tego samego fragmentu, co drzeworyt Andriollego, widzimy dziewczynę, która wleciała dopiero co przez okno i teraz "chwyciła suknię, biegła do zwierciadła". Druga suknia, zgodnie z Mickiewiczowskim opisem, była "na krzesła poręczu rozpięta". Dziewczyna, podobnie jak u Andriollego, ubrana w biały strój, który odsłania ramiona. W pokoju stoi fortepian z nutami, donice pełne kwiatów, na ścianach wiszą obrazy, o których poeta nie pisał, i zwierciadło. W rogu widzimy stolik z koszykiem pełnym włóczki. Stolik jak i obrazy były odbiciem indywidualnego widzenia artysty, który tak właśnie wyobrażał sobie dziewiętnastowieczne urządzenie pokoju młodej panienki. Postawa Tadeusza bardziej jest zgodna z tekstem w pracy Andriollego, gdzie młodzieniec, wyraźnie zażenowany, cofa się ku drzwiom. U Szancera natomiast Tadeusz kłania się z nonszalancją dziewczynie. Podobnie zachowuje się Tadeusz na rysunku Ksawerego Koźmińskiego. Składa ukłon przed Zosią, która "zawstydziła się boleśnie". Na ścianie dostrzegamy obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej. O nim nie wspominał Mickiewicz, opisując pokój panny. Matka Boska przywołana została natomiast w Inwokacji. Artysta wykroczył tu więc poza realia pierwszego spotkania bohaterów. Powyższe różnice między ilustracjami uczniowie odkryli bez najmniejszych problemów. Trudności sprawiło im wyszukanie odpowiednich fragmentów, jakie artyści zobrazowali. Dogłębna analiza Ks. I i szczegółowe jej odczytanie pozwoliło im jednak odnaleźć poszczególne ilustrowane elementy. Takie wyszukiwanie jest tylko możliwe przy dokładnej lekturze.

Ilustratorzy w obrazach wykraczali często bogactwem tematycznym poza ten fragment dzieła, po który sięgali na swej pracy. Rysunek przedstawiający przyjazd Tadeusza do domu odwoływał się do słów:

Właśnie dwókonną bryką wjechał młody panek.
(Ks. I, w. 41)

Tyle na temat samego przyjazdu panicza dowiadujemy się z poematu. Artyści tymczasem nawiązywali do wcześniejszych partii tekstu i dodatkowo rysowali aleję prowadzącą do domu, bramę wjazdową i dworek. Taką konwencję ukazywania tej sceny widzimy u Antoniego Uniechowskiego, Janusza Stannego i Andrzeja Heidricha. Powóz dojeżdżający już do ganku przedstawia Stanisław Masłowski. Podpis pod tym obrazem informuje dodatkowo, iż panicz "obiegłszy dziedziniec, zawrócił przed ganek". Tym razem więc tekst wyprzedza ilustrację, na której ukazywany Tadeusz siedzi jeszcze w powozie. Na tych kompozycjach jedna tylko scena opisywana w księdze stanowiła natchnienie dla ilustratorów, ale żeby ją plastycznie zinterpretować, musieli wczytywać się i w inne fragmenty dzieła, by ich prace przekazywały wiernie treść poematu. Jednakże artyści zdobywali się w nich na nadinterpretację, gdyż postawa Tadeusza, jaką przekazywali na swych obrazach, (raz siedział w powozie, innym razem stał, na jednych rysunkach powoził sam, na innych towarzyszył mu stangret) wynikała już tylko z ich indywidualnych wyobrażeń.

Przykłady powyższych kompozycji plastycznych są doskonałym materiałem ćwiczeniowych do interpretowania tekstu i wyszukiwania w nim najmniejszych szczegółów, jednocześnie pokazują, jak zmieniał się stosunek plastyka do ilustrowanego przezeń dzieła w różnych okresach historycznych. Uczeń poznaje więc nie tylko tekst, ale także jego recepcję oraz zapoznaje się z tendencjami panującymi w sztuce. Metoda przekładu intersemiotycznego umożliwia przeto realizację ścieżki edukacyjnej.

Powyższe spostrzeżenia dotyczące zależności między tekstem, a ilustracją są wynikiem pracy uczniów nad epopeją Mickiewicza i jej plastycznymi odwzorowaniami. Tekst stał się w ten sposób dla ucznia zbiorem znaków zrozumiałych, bowiem odczytywany był poprzez ulubioną przez uczniów formę - przedstawień obrazowych.

Tekst stanowi zawsze inspirację dla ilustratora, który usiłuje odwzorować za pomocą środków plastycznych poetyckie słowa na obrazie. Dany obraz, który nawiązuje do jednej tylko sceny, nie musi, ale też przeważnie i nie może, opierać się tylko i wyłącznie na jej poetyckim przedstawieniu. Żeby kompozycja była pełna, jej autor powinien wykazać się znajomością całego dzieła. Podobnie uczeń, by ją zrozumieć, również powinien znać cały tekst. Bowiem wśród ilustracji sporządzonych do {Pana Tadeusz} bywały takie, które obrazowały tylko jeden wyłącznie fragment eposu, ale znajdowały się również kompozycja będące przekaźnikiem kilku treści fabularnych, odwołujące się do wydarzeń wcześniejszych lub też zapowiadające następne albo "opowiadające" kilka scen, które działy się jednocześnie.

Rozpatrując stosunek ilustracji do tekstu można zauważyć we wzajemnych relacjach pomiędzy nimi charakterystyczną tendencję. Mianowicie kompozycje plastyczne występujące w poszczególnych wydaniach Pana Tadeusza ewoluują od bardzo wiernego, dokumentalnego nieomal przekazywania treści po obrazy będące swobodną interpretacją tekstu, który raz dla ilustratora staje się pretekstem do zabawy, a innym razem wywołuje u niego uogólniające refleksje. Sięgając wobec tego po różne kompozycje plastyczne, uczymy ucznia stawiania kolejnych kroków w procesie analizy: od dosłownego odczytywania tekstu, poprzez odczytanie metaforyczne aż do zgłębienia idei dzieła.

Ilustracja, która jest interpretacją, bądź uzupełnieniem, bądź konkretyzacją dzieła literackiego, pomaga przeto uczniowi zrozumieć ów wytwór kultury. Uczniowie, którzy pracują jednocześnie z tekstem i ilustracją doń sporządzoną, uczą się techniki interpretacji. Umiejętność tę pogłębiają, gdy do ręki otrzymują tylko same ilustracje i szukają jej odzwierciedlenia w tekście. Takie ćwiczenia, powtarzane na lekcjach języka polskiego, oswoją uczniów z tekstem, przygotują do sprawnej i dogłębnej analizy, jaka wymagana jest na maturze pisemnej, pozwalają na wyrobienie umiejętności wyszukiwania wszelkich szczegółów i wiązania analizowanego fragmentu z całością dzieła. W ten sposób uczniowie nabierają umiejętności, jakie są potrzebne do opracowania drugiego arkusza matury pisemnej z języka polskiego w zakresie podstawowym.

Przypisy:
1. [Cyt. za:] Zofia Niesiołowska-Rotherowa, Ilustracje do dzieł Mickiewicza w okresie romantycznym, "Wiedza i Życie" 1955 nr 11, s. 255.
2. [Cyt. za:] Janina Wiercińska, Sztuka i książka, Warszawa 1986, s. 18.
3. Andrzej Banach, "Pan Tadeusz" ilustrowany, "Dziennik Literacki" 1950 nr 41, s. 4.
4. Janina Wiercińska, op. cit., s. 18.
5. Andrzej Banach, O ilustracji, Kraków 1950, s. 7.
6. O ilustracji jako konkretyzacji dzieła literackiego mówiła już Seweryna Wysłouch w artykule Ilustracja a interpretacja (na przykładzie ilustracji do "Pana Tadeusza") zamieszczonym w "Polonistyce" 1993 nr 3, ss. 143-150. (Przedruk z: "Studia Polonistyczne", t. XIII, 1985, Poznań 1986.)
7. Roman Ingarden, Z teorii dzieła literackiego, [w:] Problemy teorii litaratury, Seria 1, Wrocław 1988, s. 41.
8. Seweryna Wysłouch, op. cit., s. 158.
9. Ibid.
10. Ibid.
11. Roch Sulima, Z zagadnień współczesnej ilustracji książkowej, "Polonistyka" 1964 nr 4, s. 57.
12. Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z roku 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem przez Adama Mickiewicza, T. 1. 2., Wydanie Aleksandra Jełowickiego z popiersiem autora, Paryż 1834.
13. Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z roku 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem, Ilustracje Michał Elwiro Andriolli, Lwów 1882.
14. Seweryna Wysłouch, op. cit., s. 146.
15. Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szalchecka z roku 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem, Z 12 rysynkami i 12 kartonami Kazimierza Alchimowicza, Warszawa 1898. Każdorazowo przywołane nazwisko Kazimierza Alchimowicza będzie odsyłać do tej edycji.
16. Adam Mickiewicz, Monsieur Thadee, Ilustree par Xawer Kozmiński, Edete par Les Anciens Eleves de L'Ecole Polonaise des Batignolles et Les Amis De La Pologne, Paris 1929. Każdorazowo przywołane nazwisko Ksawerego Koźmińskiego będzie odsyłać do tej edycji.
17. Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z roku 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem, Ilustracje Janusz Stanny, Warszawa 1986. Każdorazowo przywołane nazwisko Janusza Stannego będzie odsyłać do powyższej edycji.
18. Prace Teresy Wilbik i Artura Gołębiowskiego weszły do wydania: Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z r. 1811 i 812 we dwunastu księgach wierszem, Biuro Wystaw Artstycznych w Zamościu 1997.
19. Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z roku 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem, Ilustracje Józef Wilkoń, Warszawa 1973. Każdorazowo przywołane nazwisko Józefa Wilkonia będzie odsyłać do powyższego wydania.
20. Ilustracje Tadeusza Gronowskiego mieszczą się w edycji: Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z roku 1811 i 1812 we dwunastu skięgach wierszem, Warszawa 1950. Przywołanie nazwiska Tadeusza Gronowskiego będzie odsyłać do tej edycji.
21. Ilustracje Antoniego Uniechowskiego zostały zreprodukowane w wydaniu: Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz ider dei Letzte Fehde in Litauen, Munchen MCMLXIII. Każdorazowe przywołanie nazwiska Antoniego Uniechowskiego będzie odsyłać do tego wydania.
22. Winiety Andrzeja Heidricha zreprodukowano w wydaniu: Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z roku 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem, Winiety Andrzej Heidrich, Warszawa 1953. Przywołanie Andrzeja Heidricha będzie odsyłać do powyższego wydania.
23. Kompozycje plastyczne Szancera występują w edycji: Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z roku 1811 i 812 we dwunastu księgach wierszem, Ilustracje Jan Marcin Szancer, Warszawa 1985. Każdorazowe przywołanie nazwiska Jana Marcina Szancera będzie odsyłać do powyższej edycji.
24. Ilustracje Elżbiety Gaudasińskiej występują w: Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z r. 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem, Biuro Wystaw Artystycznych w Zamościu 1997.
25. Stefan Mrożewski stworzył cztery drzeworyty zamieszczone w tomach dziewiątym i dziesiątym Dzieł Adama Mickiewicza pod redakcją Manfreda Kridla wydanych w Warszawie w 1929 r. Przywołanie nazwiska Stefana Mrożewskiego będzie odsyłać do tej edycji.
26. Ilustracje Krystyny Lipki-Sztarbałło, Franciszka Maśluszczaka i Leszka Ołdaka mieszczą się w: Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z r. 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem, Biuro Wystaw Artystycznych w Zamościu 1997.
27. Marek Szyszko jest ilustratorem edycji: Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z roku 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem, Ilustracje Marek Szyszko, Warszawa 1996. Przywołanie nazwiska Marka Szyszki będzie odsyłać do tego wydania.
28. Prace Elżbiety Gaudasińskiej, Zdzisława Witwickiego i Anny Stylo-Ginter zostały zreprodukowane w edycji: Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z r. 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem, Biuro Wystaw Artystycznych w Zamościu 1997.
 

Opracowanie: Wioleta Dudzińska

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 5229
 
   Komentarze
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy, Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0
  Publikacje

Nowe zasady publikacji
Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Ranking publikacji 
Najczęściej zadawane pytania
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam


O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

2000-2014