Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Dorota Kuśnierz
Lekcja wychowawcza, Artykuły

Życie i twórczość Janusza Korczaka przykładem do naśladowania

- n +

Życie i twórczość Janusza Korczaka przykładem do naśladowania

W humanistycznej kulturze świata cywilizowanego postać Janusza Korczaka staje w szeregu takich autorytetów moralnych jak: Sokrates, Marcarenko czy Schweitzer. Dlaczego porównywany jest z takimi postaciami?

Każdy z nich swoim życiem potwierdził wierność sobie i wyznawanym ideałom, stanowi żywą legendę i wzór postawy nauczyciela-wychowawcy. Ich koncepcja wychowania oparta była na zaufaniu, ukochaniu, szacunku i porozumiewaniu się z dzieckiem. To oni dostrzegali w każdym dziecku równowartościowego partnera.

Janusz Korczak podobnie jak i Sokrates wierny był zasadzie: "Gdzie Cię los pozostawił, tam trzeba pozostać do śmierci" . Dlatego też często uznawany jest za współczesnego Sokratesa.

"Dokąd z dziećmi odchodzisz Sokratesie?
Któryś zmyślał baśnie, sam stałeś się legendą,
Któryś oszukał dzieci, że śmierć je rychło nie czeka
Tobie dobroć i męstwo śmiertelną koszulę przędą
I pamięć o Tobie wzbiera jak rozlewista rzeka" [1].

Rzeczywiście heroiczna śmierć niezapomnianego doktora Korczaka, w sierpniowy dzień, 1942 roku w komorach gazowych w Treblince, śmierć wraz z dwustoma wychowankami oraz ich opiekunką Stefanią Wilczyńską i całym personelem zakładu, stała się współczesnym symbolem bezgranicznego oddania i poświęcenia się sprawom dziecka. Oto jak opisywany jest ich marsz ku śmierci

"Maszerującym na miejsca stracenia dzieciom - szły podobno czwórkami ze swym zielonym sztandarem nadziei, na czele, jedno z nich niósł Stary Doktor na ręku - miał Korczak tłumaczyć, że idą" na wycieczkę ".
Kiedy zaproponowano mu nieco wcześniej ucieczkę z getta warszawskiego, propozycję skwitował słowami:" Niestety, trzeba dać pokrycie na to, co w ciągu mego życia wyznawałem i głosiłem, to jest wierność dziecku - człowiekowi ". [2]

Ta bohaterska śmierć Janusza Korczaka i jego dzieci w czasie okrutnej wojny urosła do rangi symbolu człowieczeństwa. Jednak zjawisko i dzieło, któremu na imię" Janusz Korczak "to nie tylko symbolika związana z jego bohaterską i tragiczną śmiercią, ale dorobek pisarski i pedagogiczny 40-letniej twórczej i ofiarnej działalności Korczaka jako lekarza z wykształcenia i zawodu, poety-pisarza z talentu i pedagoga z wyboru i powołania. Osoba ta jest niecodziennym zjawiskiem w historii kultury. Zasięg i siła moralnego i wychowawczego wpływu dzieła życia Janusza Korczaka nie zamknęła się wraz z jego śmiercią, ale w dalszym ciągu żyje wśród nas, promienieje pięknem i dobrem z jego działalności i książek, zaś zastosowane w praktyce elementy jego systemu pedagogicznego ukazują wielkość, odpowiedzialność i sprawdzalność jego teorii. Podobnie jest z dziełami pozostawionymi przez Makarenkę, czy zasięgiem moralnego autorytetu Schweitzera.
" Stary Doktor "swoją reformatorską działalność wychowawczą, skierowaną do dzieci opuszczonych i sierot dokonał współczesnego przełomu w pedagogice opiekuńczej. Tradycyjne sierocińce prowadzone przez różnorodne zakony, stowarzyszenia zapewniające dzieciom bezdomnym i opuszczonym jedzenie i dach nad głowom przekształcił w istniejące do dzisiaj domy dziecka, instytucje wychowawcze, które dbały o pełny rozwój wychowanków. Na tym to właśnie polu zdobył sobie szczególny autorytet, poparty własną działalnością reformatorską, wychowawczą, pedagogiczną. To właśnie w tej dziedzinie najczęściej porównywany jest z Antonim Makarenko, który jako zwykły nauczyciel potrafił z bezdomnej i zdemoralizowanej młodzieży radzieckiej wykreować" pięknych ludzi ", chętnie uczestniczących w kulturze. A. Makarenko swoje ideały zawarł w utworze" Poemat " , który odegrał znaczącą role w działalności Janusza Korczaka.

Ten ukochany przez dzieci doktor poświęcił całe swoje życie zapewniając swoim wychowankom szczęśliwe dzieciństwo i harmonijny rozwój. W swoich esejach pt:" Jak kochać dzieci? "autor nie może i nie chce pogodzić się z brutalnością rzeczywistości. Dąży on do rozwinięcia koncepcji idealnego społeczeństwa dziecięcego, w którym młodzi sami się rządzą, pełnią powierzone funkcje, a ich życie jest godne i szczęśliwe. Niestety nie udaje mu się za życia zrealizować tej koncepcji, gdyż została ona zniweczona przez homo rapax. Pośmiertnie jednakże zwycięstwo należy do niego i jego idei.

Jedną z najbardziej znamiennych cech tej postawy była nieustanna i wytrwała walka o prawa dziecka. Korczak wielokrotnie podkreślał, że" dziecko jest pełnym człowiekiem, ma prawo do szacunku, ma prawo do tego, aby nie było lekceważone ". [3]

Bardzo często Janusz Korczak społeczeństwo dzieci nazywa" małorosłym ludem ", o którym często zapomina się w wielkich historycznych przemianach. W swoich utworach literackich jak i pedagogicznych staje się bezkompromisowym trybunem krzywd, spraw i praw dziecka potrzebującego, opuszczonego, zaniedbanego, oczekującego naszej miłości i wychowania. Nie bacząc na różne przeciwności zapewnia swoim" małorosłym "opiekę oraz podstawowe prawa. Szczególnie znany jest wśród młodzieży jako rzecznik mas dziecięcych. W tej to właśnie działalności kojarzy się z postacią Alberta Schweitzera.

Janusz Korczak będąc już wziętym lekarzem burżuazji warszawskiej, uznanym pisarzem i literatem, nagle porzuca swoją karierę światową i przenosi się wraz z sierotami do nowo wybudowanego sierocińca dla dzieci żydowskich i obejmuje placówkę jako dyrektor (7.X.1912 rok), aby wytrwać przy niej, aż do męczeńskiej śmierci w obozie zagłady. Swoje życie bez reszty poświęcił dzieciom oraz sprawom ich rozwoju i wychowania. Wybrał tę służbę świadomie, konkretnym czynem przeciwstawiając się ówczesnym dekadenckim i filisterskim protestom i rozważaniom na temat zła społecznego.

We wszystkich wspomnianych przeze mnie aspektach dzieło życia Janusza Korczaka należy już do historii. Jednakże żyje on w dalszym ciągu w sercach współczesnych wychowawców, pedagogów, zastanawiających się jak kochać i rozumnie wychowywać dzieci, aby zapewnić im nie tylko spokojne dzieciństwo ale i równocześnie przygotować ich do poważnych i odpowiedzialnych zadań w dorosłym życiu. Warto zatem dokładnie przyjrzeć się biografii tego wybitnego człowieka.

Henryk Goldszmit, bo tak brzmi prawdziwe nazwisko Korczaka urodził się w Warszawie 22 lipca 1878 lub 1879 roku w rodzinie wziętego warszawskiego adwokata. Jego dzieciństwo było bardzo szczęśliwe. Młodu Heniu wychowywał się wśród kochających go rodziców, dziadków i rodzeństwa. Niestety choroba psychiczna ojca, jego śmierć pozostawia na młodym jeszcze chłopcu duży uraz psychiczny i rujnuje materialnie jego rodzinę. Już jako kilkunastoletni uczeń gimnazjum, a następnie jako student medycyny zmuszony jest zarabiać na utrzymanie całej rodziny. Najczęściej są to korepetycje.

W jego życiu znaczący staje się rok 1898, wtedy to właśnie" Kurier Warszawswki "ogłasza konkurs literacki im. Ignacego Paderewskiego na sztukę teatralną dla młodych twórców. Na konkurs ten młody Henryk zgłasza się pod pseudonimem Janusza Korczaka i wysyła 4-aktowy dramat" Którędy ", który uzyskuje wyróżnienie. Wybrany przez niego już wtedy pseudonim pozostaje na całe życie.

Jako literat i felietonista rozpoczyna współpracę z warszawskimi tygodnikiem humorystczno-satyrycznym" Kolce "oraz pismem" Wędrowiec ". Wiele z jego felietonów zostało opublikowane w 1905 roku w wydaniu książkowym pt:" Koszałki - Opałki ".

Korczak udzielając korepetycji i studiując medycynę równocześnie opiekuje się między innymi dziećmi proletariatu i lumpenproletariatu warszawskiego. Społecznie pracuje w czytelniach Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności. Pracując poznaje zło społeczne, pijaństwo i prostytucje. Obraz tego społeczeństwa ukazuje w powieści" Dzieci ulicy "(1901 r.). Chociaż to pozycja książkowa nie jest wysoko oceniana przez ówczesnych krytyków, to jednak stanowi ona obraz, dokument świadczący o tym, gdzie i w jaki sposób kształtowała się postawa społeczna Korczaka.

Janusz Korczak po uzyskaniu dyplomu pracuje zawodowo jako lekarz pediatra w warszawskim szpitalu dziecięcym imienia Baumanów i Bersonów. Jednocześnie praktykuje też jako lekarz prywatnie.

Żywo interesuje się poczynaniami społecznego warszawskiego ruch higienicznego i badaniami nad sytuacją dzieci z rodzi robotniczych. Ponadto nadal nie przerywa współpracy z literackimi pismami:" Kolcami "," Na widnokręgach "," Głosem ", Przeglądem". Na łamach tych czasopism zamieszcza swoje "myślenie społeczne".

"Bywają chwile, gdy działalność serc wzrasta epidemicznie- puls szybko się podnosi, krew szybciej rwącą falą krążyć poczyna. Wzbiorą, wyjdą z ukrycia, rozkołyszą się utajone lub zdławione siły, idzie potok spieniony - rozszerza się pogłębia, wzbogaca coraz to nową falą, rwie, znosi tamy, szarpie zapory, walczy i zwycięża. Temperatura skacze w górę z godziny na godzinę, tętno coraz szybsze i energiczniejsze i twardsze i pewne siebie". [4]

O tym jak postrzegany był młody publicysta świadczą oceny redaktorów z "Głosu":

"Cotygodniowy przegląd prasy prowincjonalnej pt." Na widnokręgach "to skrót i komentarz tragicznej i tępej codzienności. Pisze z tygodnia na tydzień ciągle o tych samych zgryzotach, objawach zacofania i projektach reform. Świadczy to o tym, jak mocno, jak głęboko wiązał się młody sprawozdawca z życiem. Kwestia urlopów, ubezpieczeń chorobowych, praw robotniczych i ochrony kobiet, kas pogrzebowych, pomocy lekarskiej, strajków - wszystko to poznawane było z gruntu". [5]

W 1904 roku zaczyna ukazywać się w "Głosie" powieść Janusza Korczaka pt: " Dziecko salonu" w odcinkach, która w wydaniu książkowym pojawia się w 1906 roku, by stać się rewelacją literacką i społeczną. Igor Newerly we wstępie do tego wydania przytacza niektóre głosy krytyki recenzującej powieść:

"Lecz gdyby móc wierzyć w to, że książka może coś zdziałać, to ukazanie się" Dziecka salonu "Korczaka wywarłoby bardzo duże, bardzo poważne zmiany. Pan Korczak w pierwszej części swej książki sięgnął do podstawowej i coraz większym niebezpieczeństwem całemu organizmowi społecznemu grożącej rany: do wychowania". [6]

"Duszą działalności literackiej Korczaka, nadającej wszystkiemu co napisał, indywidualny ton i nieprzemijającą wartość dokumentu kultury społecznej - jest walka z litością, jest nieustannie żywe i obecne w każdym niemal wierszu usiłowanie wypalenia, wytrawienia z siebie tych specyficznie obłudnych stanów duchowych, jakie krzewią się w" sympatycznych "kołach warszawskich pod mianem altruizmu". [7]

(* I. Newerly od 1926 roku jest sekretarzem Korczaka)

Rzeczywiście powieść "Dziecko salonu" jest oskarżeniem i atakiem na ludzki egoizm, obyczaje życia mieszczańskiego, na jego przesądy wychowawcze.

Janusz Korczak stając się wziętym lekarzem burżuazji warszawskiej młody doktor ze względu na swój rozgłos każe sobie dużo płacić za swoje wizyty lekarskie, aby równocześnie za zdobyte pieniądze o każdej porze dnia i nocy leczyć bezpłatnie ludzi biednych. Chętnie także włącza się w pracę wychowawczą. Dwukrotnie bierze udział jako bezpłatny opiekun - wychowawca w turnusach kolonijnych w Michałówce i Wilhelmówce. Te doświadczenia wyniesione z pracy wychowawczej znalazły swoje odbicie w dwóch opublikowanych zbiorach opowiadań z życia kolonijnego: "Mośki, Joski i Srule" (1910), "Józki, Jaski i Franki" (1911). Autor w utworach tych opisuje, co robili chłopcy żydowscy na koloniach.

"Że zaś las w Wilhelmówce jest wielki, więc chłopcy zbierają jagody i grzyby, a z gałęzi budują szałasy. Z szałasów tych dwie powstały osady: Miłosna i Łysa Góra". [8]

Doktor J. Eliasberg wprowadza Korczaka w działalność towarzystwa "Pomoc dla Sierot" znajdującego się na ulicy Franciszkańskie w Warszawie. Jako członek zarządu doktor bierze udział w projektowaniu i budowie nowego domu dla sierot przy ulicy Krochmalnej. Budowa ta odgrywa w jego życiu znaczącą rolę, gdyż ten dom uważa za swój. W roku 1912 przenosi się do niego wraz z wychowankami i obejmuje funkcje dyrektora. Wielką pomoc w prowadzeniu tej placówki oferuje mu Stefania Wilczyńska - wspaniała organizatorka.
Korczak bez reszty poświęcił się dzieciom i sprawom ich rozwoju i wychowania. Przez tę działalność wychowawczą pragnął włączyć się w wielką sprawę reform społecznych. Bohater "Spowiedzi motyla" (1914), autobiograficznego dziennika o dojrzewaniu psychicznym młodzieńca, w pewnym momencie odczuwając wstręt:

"Że za dawane lekcje, za spełnianie szczytnego posłannictwa, jakim jest rozwijanie ducha, budzenie myśli, musi brać pieniądze z rąk przedstawicieli klas posiadających, którzy jednak umieją się targować. Stwierdza - ustrój kapitalistyczny musi runąć, tylko nie wiem w jaki sposób". [9]

Dla Korczaka ważna jest codzienna, uparta praca nad ograniczeniem zasięgu i skutków społecznego zła na płaszczyźnie stwarzania dzieciom warunków radosnego dzieciństwa, rzetelnego wychowania w duchu prawdziwego humanizmu. W pewnej sprawie nasz "Stary Doktor" jest bardzo podobny do bohaterki Stefana Żeromskiego - Stasi Bozowskiej. Ona poswięca swoją młodość, wiedzę ludowi wiejskiemu. Uczy dzieci, oświeca chłopów. A Korczak tak świetnie zapowiadający się lekarz pediatra, dyskutowany pisarz porzuca karierę lekarską i dziennikarską, wyrzeka się bogactwa, sławy i szczęścia osobistego, aby swą pracę, swe myśli i serce, na koniec całe życie oddać całkowicie dzieciom żydowskim.

Życie Korczaka na pewno nie było usłane różami, podobnie jak wielu polskich uczonych, nie uniknął więzienia. W 1899 roku krótko był więziony za aktywną i postępową działalność w czytelniach Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności. W więzieniu Korczak przebywał w celi z Ludwikiem Krzywickim, który pomimo warunków w jakich się znalazł wytrwale pracuje naukowo, czym bardzo zaimponował Januszowi Korczakowi. Gdy sam znalazł się w getcie warszawskim wzorował się na Krzywickim, pisał i studiował.

Od momentu wyjścia z wiezienia i objęcia Domu Sierot na krochmalnej przez całe swoje życie będzie:

"Tworzył wizje szczęśliwego świata dziecięcego, świata wyzwolonego spod wszelkiej przemocy i krzywdy, zwłaszcza egoizmu społeczeństwa dorosłych. Jego domy dziecięce miały być wielkimi laboratoriami-oazami szczęścia dziecięcego, miały symbolizować początek nowych dziejów świata, świata widzianego z perspektywy dziecinnego pokoju, dziecinnych spraw i dziecinnych praw, praw do pełni życia na miarę potrzeb i dziecięcych możliwości. praw przemilczanych lub nieuznawanych przez oficjalną historię ludzkości dorosłych". [10]

Pierwsza wojna światowa niesie wiele zmian dla naszego bohatera. Korczak zmobilizowany jako lekarz jest młodszym ordynatorem szpitala dywizyjnego na froncie ukraińskim. Następnie zostaje odwołany do pracy lekarskiej w przytułkach dla dzieci ukraińskich pod Kijowem. Międzyczasie na krótko trafia do domu wychowawczego dla polskich chłopców w Kijowie. Tu kształtuje się dalej jego system wychowawczy. Podczas wojny pracuje nad dziełem "Jak kochać dziecko". Książka ukazuje się drukiem w 1919 roku.
Pisze w niej:

"Dziecko jest pergaminem szczelnie zapisanym drobnymi hieroglifami, których część tylko zdołasz odczytać, a niektóre potrafisz wytrzeć lub tylko zakreślić i własną zapełnisz treścią.
Straszne prawo? Nie, piękne. Ono w każdym twym dziecku daje pierwsze ogniwo w nieśmiertelnym łańcuchu pokoleń. Poszukaj tej uśpionej w twym cudzym dziecku własnej cząstki. Może dostrzeżesz, może nawet rozwiniesz". [11]

Z chwilą zakończenia działań wojennych nasz "Stary Doktor" wraca do Warszawy, by nadal opiekować się swoimi wychowankami. Nawiązuje współpracę z Marią Rogowską-Falską.

Na przestrzeni lat 1919 - 1926 pisze artykuły do czasopisma "Słońce" przeznaczone dla dzieci i młodzieży. Dla pisarza ważny jest rok 1923, gdyż wtedy to ukazuje się pierwsze wydanie dwóch wspaniałych powieści: "Król Maciuś Pierwszy" i "Król Maciuś na wyspie bezludnej". Dzieje króla - dziecka, reformatora i buntownika, który przeżywa wojnę i rewolucję, aby znaleźć się na bezludnej wyspie są opowiedziane z głębokim wdziękiem i swoistym humorem. Autor prowadzi czytelnika do wizji lepszego świata, lepszego jutra.

Janusz Korczak chętnie dzieli się swoja wiedzą i doświadczeniem, w latach 1924-39 wykłada w Instytucie Pedagogiki Specjalnej oraz w Wolnej Wszechnicy Polskiej. Nigdy jednak nie oddala się od swoich podopiecznych i chcąc im pomóc obejmuje funkcję biegłego do spraw dzieci przy Sądzie Okręgowym w Warszawie. Publikuje w tym czasie programową broszurę - "Prawo dziecka do szacunku" (1929 r.)

"Dziecko i jego osobowość to nie tylko przedmiot, lecz - i to nade wszystko - podmiot w wychowaniu. Dziecko ma prawo do pełni rozwoju, ma prawo do wypowiadania się i podejmowania decyzji, ma prawo do dużej swobody. Siła wychowawcza drzemie w gromadzie, w bezpośredniej społeczności dziecięcej, w której jednostka zmuszona jest przebywać." [12]

Ponadto wygłasza w Polskim Radiu cykl Felietonów pedagogicznych pod tytułem " Gadaninki radiowe Starego Doktora". Na łamach radia apeluje:

"Rozumny wychowawca musi przede wszystkim poznać siebie i być sobą, a następnie poznać i znać dzieci. Musi wiedzieć najpierw, kim jest sam w rzeczywistości i kim może być w stosunku do dzieci - dozorcą, z pozoru troskliwym o dobro dzieci, ich tyranem (wówczas wychowanie roi się od zakazów i nakazów), schlebiającym młodzieży, apostołem (czego?), czy wychowawcą na serio? Musi jednocześnie jednak umieć gospodarzyć zasobem własnych sił duchowych, by nie okazać się rychło bankrutem. I dlatego rozumny wychowawca wie, że dewiza czy zaprzysięganie sobie równego traktowania wszystkich dzieci jest złudzeniem albo kłamstwem." [13]

Po wybuchu wojny do chwili zajęcia Warszawy przez Niemców, Korczak był prelegentem w Polskim Radiu.

W czasie ewakuacji Domu Sierot do getta (1940) Stary Doktor zostaje aresztowany i jest więziony kilka miesięcy na Pwaiaku. Został zwolniony za kaucją i w dalszym ciągu - już w getcie- kieruje Domem Sierot, a także przytułkiem miejskim przy ulicy Dzielnej. W maju 1942 roku pisarz rozpoczyna pisać swój pamiętnik, który został opublikowany po wojnie w 1958 roku.

5 sierpnia 1942 roku doktor Janusz Korczak dobrowolnie poszedł na męczeńską śmierć, by nie opuszczać dzieci ze swego sierocińca wywożonych do komór gazowych w Treblince.

Uważam, że Janusz Korczak oddając się w niewolę służby dziecku był wyrazicielem swoich czasów i jednocześnie daleko poza nie wykraczał. Przede wszystkim pragnął zgłębić wiedzę o dziecku i budować ją dalej. Jako organizator Domu Sierot pokazał czym może i powinien być prawdziwy zakład wychowawczy. To dom dla osieroconego i opuszczonego dziecka, w pełni organizujący jego życie.

Korczak wcielił w życie przemyślany i oryginalny system wychowania, który był przesiąknięty nieprzeciętną osobowością wychowawczą jego twórcy. Tadeusz Kotarbińki tak o nim pisze:

"Rzeczywiście wychowawca z Domu Sierot oraz autor dzieła" Jak kochać dziecko " był spolegliwym opiekunem i pozostał wzorem takiego opiekuna-wychowawcy. Pedagogikę jego nazwano pedagogiką serca. Jest to także pedagogika spolegliwego opiekuna-wychowawcy. Jako taka żyje". [14]

W Polsce w ciągu całego okresu powojennego rozwijał się żywy ruch korczakowski.
Przy Towarzystwie Przyjaciół Dzieci działa społeczny Polski Komitet Korczakowski. Od wielu lat gromadzi on pamiątki i wspomnienia dotyczące placówek wychowawczych Janusza Korczaka i jego osoby.

Polskie firmy wydawnicze wielokrotnie wydawały i wydają dzieła literackie i pisma pedagogiczne Janusza Korczaka. Szczególnie zasłużył się pod tym względem Instytut Wydawniczy "Nasza Księgarnia", który przygotował i opublikował dwa zbiorowe wydania wybranych dzieł J.Korczaka. Wyboru dokonał i opatrzył wstępem znakomity pisarz - Igor Newerly, jak wcześniej wspomniałam bliski współpracownik i sekretarz Starego Doktora.

Liczne placówki wychowawcze - domy dziecka, szkoły, drużyny harcerskie - przyjęły imię Janusza Korczaka i próbują w swej praktyce wychowawczej wykorzystywać idee i stosować elementy jego systemu wychowania. Odbudowany został i działa dom dziecka przy ulicy Krochmalnej w Warszawie, który to przez wiele lat prowadził ten wspaniały pedagog-wychowawca.

Pedagogowie oraz historycy literatury i krytycy prowadzą badania nad życiem, działalnością i spuścizną pedagogiczną i literacką Janusza Korczaka.

W okresie powojennym odbyło się w Polsce kilka korczakowskich sympozjonów i konferencji.

Najbardziej doniosłym osiągnięciem była Międzynarodowa Sesja Naukowa pod nazwą "Janusz Korczak - życie i dzieło", zorganizowana w Warszawie w dniach 12-15 października 1978 roku dla uczczenia setnej rocznicy urodzin tego Wielkiego Wychowawcy.

Niektóre dzieła Korczaka stały się podstawą filmów fabularnych, a filmy te ciągle cieszą się dużym powodzeniem. Postać Starego Doktora i jego tragiczna śmierć wraz z wychowankami i personelem wychowawczym stawała się niejednokrotnie natchnieniem polskich poetów, pisarzy, plastyków, rzeźbiarzy i kompozytorów.

Janusz Korczak zyskał sobie nie tylko w kraju, lecz również na całym świecie autorytet moralny społeczeństw i ludzi, autorów i twórców, reprezentujących różne przekonania polityczne. W różnych krajach działają dzisiaj towarzystwa imienia Doktora Janusza Korczaka.

Zjawisko, któremu na imię "Janusz Korczak", stało się dzisiaj "kluczem symbolem" całego współczesnego międzynarodowego ruch humanistyczno-pedagogicznego. UNESCO setną rocznicę urodzin tego wielkiego pedagoga i humanisty wpisało do kalendarza uroczystości organizacji.

Kończąc przytoczę słowa I. Newerly, który jako wychowawca przeszedł przez szkołę Janusza Korczaka, szkołę wrażliwego wnikania w psychikę młodzieży o niełatwych kolejach życia i kierowania nią w sposób nie hamujący jej inicjatywy i samodzielności.

"Korczak chciał rodzicom przekazać pewną wiedzę o dziecku i pewne przekonania, które sam wyznaje, chciał również pobudzić do krytycyzmu i przestrzec przed wieloma złudzeniami, które uchodzą za kanony, chociaż w gruncie rzeczy są fałszem". [15]

Przypisy:
1. W. Słobodnik "Tren ku czci Janusza Korczaka".
2. S.Wołoszyn "Korczak".
3. J.Korczak "Wybór pism" tom III
4. J.Korczak "Wybór pism"
5. H.Mortkowicz-Olczakowa "Janusz Korczak"
6. I.Newerly: Wstęp i komentarze do: J.Korczak "Wybór pism", tom I-IV
7. I.Newerly: Wstęp i komentarze do: J.Korczak "Wybór pism", tom I-IV
8. J.Korczak "Mośki, Joski i Srule"
9. J.Korczak "Spowiedź motyla"
10. S.Wołoszyn "Korczak"
11. J.Korczak "Jak kochać dziecko"
12. J.Korczak "Wybór pism"
13. J.Mayen "Radio a literatura" - audycje Starego Doktora
14. T.Kotarbiński "Medytace o życiu godziwym"
15. I Newerly. Żywe wiązanie.

Opracowanie: Dorota Kuśnierz

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 7575
 
   Komentarze
  • Natalia, 2012-11-19

    Eee... Fajnie, dzięki :D

  • marta, 2013-10-20

    przydało się!



  • Dodaj komentarz
      Barometr
    1 2 3 4 5 6  
    Średnia ocena: 3.5



    Ilość głosów: 6
      Publikacje

    Nowe zasady publikacji
    Szukaj autora i tytuł
    Ostatnio dodane materiały
    Ranking publikacji 
    Najczęściej zadawane pytania
      Twoje konto
    Zaloguj się
    Załóż konto
    Zapomniałem hasła
      Forum
    Nauczyciel - awans zawodowy
    Matura
    Korepetycje
    Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam


    O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

    2000-2014