Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Reklama
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Dzień Niemiecki - scenariusz

Cel główny:
- poznanie kultury i obyczajów sąsiadów z Unii Europejsikiej

Cele operacyjne:
- uczniowie poznają i przedstawiają społeczności szkolnej informacje o Niemczech.
- pogłębiają wiedzę o położeniu geograficznym i dorobku kulturalnym naszych sąsiadów,
- dostrzegają różnice kulturowe narodów i uczą się je akceptować,
- tworzą pozytywne wzorce postaw społecznych,
- kształtują własny charakter,
- korzystają z różnych źródeł informacji,
- integrują się z klasą, z resztą społeczności uczniowskiej i z nauczycielami.

Realizatorzy: uczniowie klasy III d

Czas przedstawienia: ok. 40 min

Źródła informacji:
- zasoby własne nauczyciela,
- encyklopedie,
- programy multimedialne,
- Internet
- czasopisma
- foldery turystyczne

Forma wykonania: "Turysta z Polski nad Renem".
Scena przedstawia krajobraz nad rzeką (rzeka - wykonana z miękkiej folii -wokół niej kamienie, drzewa, kwiaty, skały...). Skały kryją w sobie bohaterów spektaklu, których kolejno "odczarowuje", przez dotknięcie różdżką, Lorelei. Siedzą oni nieruchomo na krzesłach w różnych pozach, przykryci folią (lub kalką techniczną). Imitują skały aż do czasu "odczarowania" przez panią Renu.

W tle sceny znajduje się mapa panoramiczna Niemiec i mapa polityczna (z podziałem na Landy - kraje związkowe).

Podczas, gdy Lorelei odczarowuje kolejne postacie, na scenie pojawia się uczeń trzymający w rękach planszę ze zdjęciem i krótkim opisem danej osoby. Aktorzy na scenie "zamierają" (efekt stop- klatki) na moment odczytania przez innego ucznia zza kurtyny informacji o przedstawianej postaci.

Pociągiem do Unii

Wstęp: hymn Niemiec (nagranie audio)

Turysta (w stroju bawarskim): Zwiedziłem już wiele krajów UE. Wiem, co tańczy się w Austrii i Irlandii, znam bajki Andersena, wiem, co jada się w Grecji.

Teraz chciałbym dowiedzieć się czegoś ciekawego o moim zachodnim sąsiedzie.

Wiem, że mam strój bawarski, wiem, jakie miasto jest stolicą Niemiec, wiem, co to porządek niemiecki, ale chciałbym poznać więcej ciekawostek na temat tego ogromnego i bogatego kraju.

Los rzucił mnie nad tę rzekę - nazywaną Renem. Ale od czego mam zacząć? Kto mi pomoże?

Rzuca kamień w rzekę, a z niej wynurza się Lorelei (pani w białej sukni) przy dźwiękach piosenki śpiewanej przez uczennice. Piosenka traktuje o pięknie Renu.

Lorelei: Czego szukasz wędrowcze? Dlaczego mnie budzisz?

Turysta: Czy to ty, Lorelei? Ta pieśń opiewała twoją urodę! Zaiste jesteś piękna! Teraz już wiem, dlaczego w legendzie o tobie, żeglarze ginęli w wirach Renu, słysząc twój piękny głos.

Lorelei: Tak, to długa historia i widzę, że ją znasz. Ale wracajmy do twojego problemu. Pozwól, że oprowadzę cię po moim królestwie. Ale musisz zdecydować sam, od czego zaczniemy. Kraj, jak widzisz (wskazuje na mapę),jest rozległy i różnorodny. Zapewniam cię, że moja opowieść trwałaby wieki.

Turysta: No nie wiem, może zaczniesz od... Renu!

Lorelei: (podchodzi ponownie do mapy i wskazuje)
Dobrze. Zobacz więc. Ren to największa rzeka Niemiec, wypływa z pięknych Alp w Austrii. Przepływa przez Jezioro Bodeńskie, Góry Schwarzwaldu, następnie odwiedza Zagłębie Ruhry - a musisz wiedzieć, że jest ono jednym z najbogatszych w Europie. Po nim żegna kraj Germanów i kończy swój bieg w holenderskiej części Morza Północnego.

Turysta: Czy ty codziennie towarzyszysz mu w tych wędrówkach?

Lorelei: Oczywiście, codziennie doświadczam nowych zdarzeń, nie mówiąc już o ludziach i ich historiach.
Turysta: Wiesz co, trochę zgłodniałem. Co byś powiedziała o jedzeniu niemieckim. Czy mogłabyś podać mi przepis na typowe danie twoich poddanych?

Lorelei: Ja nie bardzo potrafię gotować, ale znam kogoś, kto nam pomoże. Podejdźmy do tej skały.

Ona dotyka skały różdżką a z jej wnętrza wyłania się kucharz.

Kucharz: Witam państwa na pogadance o typowych daniach niemieckich!
W trakcie powitania uczniowie wnoszą na scenę przykryty obrusem stół wraz z przyborami kuchennymi oraz składnikami prezentowanego dania.
Jak wiecie, kraj nasz podzielony jest na Landy. Każdy z nich ma do zaoferowania coś osobliwego, niepowtarzalnego w swojej kuchni.
I tak na przykład w Turyngii, podczas niedzielnego obiadu muszą być kluski do pieczeni.
Na Łużycach na stole nie może zabraknąć kiszonej kapusty i ogórków.
Ulubionym daniem w Bawarii jest pieczeń wieprzowa z ziemniaczanymi knedlami, a do niej popijane jest piwo.
Frankońską specjalnością są paróweczki.
Badenia słynie z wyśmienitego wina.
Schwarzwald to przepyszny tort wiśniowy.
Berlińczycy są mniej romantyczni i zajadają się golonkami.
W trakcie mówienia przypina papierowe makiety potraw do poszczególnych Landów.
Pozwólcie, że ja zaproponuję wam wspaniałą sałatkę ziemniaczaną, jadaną przez wszystkich Niemców w różnych wariantach.
Oto przepis
(tablica z przepisem jest wniesiona przez pomocnika kucharza i zaprezentowana widowni):
Uprzednio ugotowane i przestudzone ziemniaki kroimy w grubą kostkę, siekamy kiszone ogórki, dodajemy pokrojoną w paski mortadelę, drobno kroimy cebulę- nie za dużo. Wszystko razem mieszamy, łącząc majonezem i odrobiną oliwy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Gotowe. Chcecie spróbować?

Turysta i Lorelei próbują sałatki. Następnie kucharz częstuj widownię swoim daniem.

Turysta: To był doprawdy smakowity pokaz. Idziemy dalej?

Lorelei: Odczarujmy teraz ten kamień!

Dotyka skały różdżką, z jej wnętrza wyłania się Luter.

Luter: Jestem Marcin Luter.To ja stworzyłem nowy kościół, zwany protestanckim. Zerwałem z życiem zakonnym, poślubiłem kobietę o podobnych przekonaniach religijnych. Przetłumaczyłem Stary i Nowy Testament na język niemiecki. Często zagłębiam się w jego lekturze. Pozwólcie, że was pożegnam.

Siada na boku i zaczyna czytać.

Turysta: To był poważny przystanek.

Lorelei: To może teraz coś skoczniejszego. Podejdź tutaj. Dotyka różdżką kolejnego kamienia. Ukazują się kolejno Bach, Beethoven, Marlena Dietrich.

Bach: Moja muzyka chwali Boga! Stworzyłem już "Koncerty Brandenburskie", kantaty, dzieło chóralne "Pasja według Świętego Mateusza" i wiele innych. Teraz pracuję nad kolejnym utworem. Prawie go skończyłem, jeszcze tylko kilka poprawek. Chyba nazwę go "Powietrze".

W tle słychać fragment utworu, w trakcie którego budzi się Beethoven.

Beethoven: Nie mogę żyć bez muzyki, czuję ją w powietrzu. Słyszę ją, pomimo głuchoty, na którą cierpię już od dawna. Jestem twórcą IX Symfonii i wiem, że jej chóralnego finału użyto jako hymnu Wielkiej Zjednoczonej Europy. To dobrze, bo miał to być hołd złożony wolności.

Wychodzi M. Dietrich.

Dietrich: Ja jestem piosenkarką i aktorką, stworzyłam niepowtarzalny typ kobiety fatalnej, tajemniczego wampa.
Tańcząc wykonuje fragment swojej piosenki.
Pozdrówcie ode mnie Carla Orffa. Bardzo lubię jego dzieła, a zwłaszcza te dla dzieci!

Turysta: To był interesujący kamień. Wiele dowiedziałem się o muzyce, może teraz wskrzesimy muzę literacką?

Lorelei: Bardzo proszę. Tutaj mieszkają literaci.
Dotyka różdżką kolejnego kamienia. Ukazuje się Schiller, trzyma kartkę papieru, pióro i mruczy pod nosem słowa "Ody do radości".

Turysta: Co pan pisze, panie Schiller?

Schiller: Właśnie komponuję wiersz o radości. Wiesz, radość jest potrzebna w życiu, radość natchnienie daje poetom. Może ktoś po wiekach zechce o niej przeczytać?

Turysta: A ja mam dla ciebie niespodziankę. Posłuchaj.

Na scenę wchodzi chór, który odśpiewuje "Odę do radości" (w języku niemieckim i polskim).

Schiller: Ależ mi sprawiłeś radość. Kto tę muzykę napisał? Jest stworzona do mojego wiersza.

Tutysta: To twój rodak, Beethowen.
Na scenę wkracza ponownie Beethoven i kłania się Schillerowi

Beethoven: Piękny wiersz, gratuluję.

Odchodzą razem dyskutując o dziele. Na scenę wchodzi Goethe.

Goethe: A gdzież oni tak pognali, chciałem zamienić słowo z Schillerem.
Ogląda się za nimi.
Nic, przyjdę innym razem.
Wychodzi.

Turysta:
A to kto był?

Lorelei: Ach, to ten romantyk, Goethe. Stworzył "Fausta".

Turysta: Czy to ta historia o doktorze, który zaprzedał duszę diabłu?

Lorelei: Tak, ta sama. A kto to tak hałasuje?
W tle słychać pierwszą zwrotkę piosenki o Jasiu i Małgosi. Na scenę wbiegają Jaś i Małgosia. Tańczą w rytm piosenki, częstują się piernikami...

Jaś i Małgosia: To my. Idziemy na zebranie wszystkich bajkowych postaci stworzonych przez braci Grimm. Mamy się spotkać z Czerwonym Kapturkiem, Kopciuszkiem, Śpiącą Któlewną i wieloma innymi bohaterami bajek. Przepraszamy, ale bardzo się spieszymy. Zbiegają ze sceny, w tle słychać drugą zwrotkę piosenki.

Turysta: Udanej zabawy!

Lorelei: Zabawa, zabawą, a co byś powiedział na trochę nauki?
Dotyka różdżką kolejnego kamienia. Ukazuje się Einstein.
Czy to pan, panie Albercie?

Einstein: Nie mylisz się. To ja, Albert Einstein. Jestem twórcą teorii, która skierowała naukę na nowe tory i przyniosła ludzkości wymierne korzyści praktyczne. Wyjaśniłem związek między masą ciała a jego energią. Znasz moje równanie?

Turysta: E=mc2? Oczywiście, każdy je zna. Panie Albercie, czy ktoś docenił Pana pracę?

Einstein: Tak, otrzymałem Nagrodę Nobla, ale pojechałem po nią pociągiem trzeciej klasy, z moimi skrzypcami pod pachą. Wiesz, skromny jestem.

Lorelei: Opowiedz mu o swoim sławnym koledze.

Einstein: A, tak, Wilhelm Roentgen, też był laureatem Nagrody Nobla. Odkrył tajemnicze promienie przenikające ciało ludzkie.

Turysta: Wiem coś o tym! Kiedy złamałem nogę w wypadku samochodowym, robili mi zdjęcie rentgenowskie. A co do samochodów. Czy to prawda, że pierwszymi konstruktorami samochodów napędzanych benzyną byli twoi rodacy?

Einstein: Tak Benz zaprojektował pojazd, a Daimler dodał silnik do powozu bez konia. Potem na ich pracy wzorowali się inżynierowie BMW, Mercedesa, Audi, Volkswagena czy Porsche. Pozwólcie, że tutaj was opuszczę. Właśnie coś przyszło mi do głowy. On wam wszystko opowie.
Wskazuje na Schumachera, który wchodzi na scenę przy dźwiękach skandujących kibiców. Wraz z nim wchodzą kolejno uczniowie i wnoszą znaki firmowe firm samochodowych.

Schumacher: Samochód to ważny wynalazek. W sporcie samochodowym chodzi o sekundy, czasami ułamki sekund. Dlatego konstruktorzy przerabiają silnik i wydłużają samochód.
Ale nie mylcie ulicy z torem wyścigowym. Najważniejsze jest bezpieczeństwo.
Wchodzi Schmitt

Schmitt: Masz rację, Michael, nie tylko jazda samochodem, ale i skoki narciarskie wymagają rozwagi i umiejętności. Wchodzą piłkarze.

Piłkarze: Pamiętajcie też o fair play w życiu i na boisku. Schodzą ze sceny z okrzykami sportowymi.

Lorelei:
A teraz Berlin w pigułce. Zobaczymy, co słychać w stolicy.

Turysta: Zobacz, grupa turystów. Przyłączmy się do niej.
Na scenę wkracza grupa turystów z plecakami.

Przewodnik: Szanowni państwo, znajdujemy się w Berlinie trzeciego tysiąclecia. Po prawej możecie podziwiać Bramę Brandenburską (wskazuje na nieruchomą osobę trzymającą planszę zabytku), która jako jedyna z 13 portali wiodących do serca miasta zachowała się w całości. Przejdźmy dalej. Za nią widoczny jest budynek Reichstag'u (plansza 2), który jest siedzibą Parlamentu Niemieckiego - Bundestagu. Zwróćcie uwagę na szklaną kopułę umieszczoną na dachu budynku. Jest ona wielką atrakcją turystyczną, bo z niej to właśnie podziwiać można Plac Poczdamski i jego szklane budynki.
Proszę dalej. Po lewej (plansza 3) widoczna jest Kolumna Zwycięstwa ze Złotą Elzą. Z jej szczytu można obejrzeć to, co dzieje się w dole, a dzieje się tam wiele. Szczególnie podczas Love Parade. Co roku ściągają tutaj rzesze fanów muzyki techno, którzy tańczą i świętują przy dudniącej muzyce. Przed nami Dworzec ZOO. Tutaj żegnam państwa i życzę udanej podróży do Poznania.

Turysta: To w moim kierunku, zabiorę się z nimi. Dziękuję ci, pani, za ciekawą wyprawę.

Lorelei: Cała przyjemność po mojej stronie. Jeśli będziesz czegoś potrzebował, wrzuć kamień do Renu, a przybędę. Auf Wiedersehen.

Turysta: Do widzenia!
Schodzą ze sceny przy dźwiękach utworu Carola Orff'a.

Opracowanie: Agata Budzyńska
Justyna Szczodrak


 
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 4.69



Ilość głosów: 13

Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Najczęściej zadawane pytania
Zasady publikacji 
Zobacz jak wygląda zaświadczenie o publikacji Twoich materiałów
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam

O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

2000-2014