Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Reklama
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

"Droga do niepodległości"
Scenariusz akademii z okazji Narodowego Święta Niepodległości

Scenografia:
Imitacja wzgórza, na nim brzozowy krzyż, wokół porozrzucane żółte liście. Na krzyżu przewieszona flaga narodowa. W różnych miejscach rozmieszczone tabliczki z datami walk narodowo-wyzwoleńczych Polaków. Chór stoi po drugiej stronie dekoracji, grupa recytatorów stoi z tyłu za scenografią.

Obsada:
Narrator, Recytator 1, Recytator 2, Recytator 3, Recytator 4, Recytator 5, Recytator 6, Matka, Żołnierz 1, Żołnierz 2, Żołnierz 3, Chór.

Recytator 1: (zapala znicz, stawia go przy jednej z tabliczek i wychodzi na środek)

Jest w duszy polskiej ukryty zakątek,
Gdzie błyszczą ciche lat umarłych cienie,
Leży tam kamień grobowych pamiątek,
A pod kamieniem krwawi się wspomnienie.

A kiedy bliska zbierze się drużyna
I drzwi zamknięte i okna zawarte,
To Polak - kamień duszy swej odklina
I wydobywa tę krwawiącą kartę.

To co przeżyło jedno pokolenie,
Drugie przerabia w sercu i pamięci
I tak pochodem idą cienie... cienie...
Aż się następne znów na krew poświęci!

Wspomnienie dziadów pieśnią jest dla synów,
Od Racławic do śniegów Tobolska
I znów przez wnuków grzmi piorunem czynów,
Pieśń... czyn... wspomnienie - to jedno - TO POLSKA.

Komentator: (z boku przy mikrofonie)

OJCZYZNA - wyzwanie tej ziemi rzucone przodkom i nam, by stanowić o wspólnym dobru i mową własną jak sztandar wyśpiewać dzieje. Patrzymy na sprawę niepodległości Rzeczypospolitej jako na rzeczywistość historyczną, a zarazem jako na fakt budujący naszą przyszłość.
Rzeczywistość historyczna to najpierw odzyskiwanie ojczyzny w ogóle, a później zdobywanie jej niepodległości.
Odzyskać ojczyznę znaczyło tyle co ocalić tożsamość Polski i Polaków od społecznej i narodowej niepamięci. Ten proces dokonywał się poprzez rodziców, nauczycieli, ludzi kultury, którzy głosili prawdę o historii Polski, wiedzę o kulturze języka polskiego. To było istotne zmaganie się o polskość przeciwko rusyfikacji i germanizacji. Świadomość potrzeby niepodległości zrodziła też takie inicjatywy jak Tajne Kursy Naukowe czy Wolną Wszechnicę Polską.
A tam gdzie było to możliwe z racji legalnej autonomii, powstały jak na Uniwersytecie Jagiellońskim, Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie swoiste centra ruchu niepodległościowego.

Recytator 2: (zapala znicz i stawia przy kolejnej dacie)

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba...
Tęskno mi, Panie...

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą...
Tęskno mi, Panie...

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są - jak odwieczne Chrystusa wyznanie:
"Bądź pochwalony"
Tęskno mi, Panie...

Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej...
Tęskno mi, Panie...

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie...

Komentator:

Po klęsce rewolucji 1905 - 1907 Józef Piłsudski zdał sobie sprawę, że walka o niepodległość nie może być wyłącznie złożona w ręce klasy robotniczej, musi stać się wysiłkiem, troską i sprawą całego narodu.
W odpowiednim sprzyjającym momencie historii naród podjął czyn walki o niepodległość. Ten czyn wyrastał z tradycji powstań narodowych:
konfederacji barskiej
insurekcji kościuszkowskiej
kampanii napoleońskich

Ten czyn stał się dziełem wielkich polityków i wodzów:
Józefa Piłsudskiego
Romana Dmowskiego
Ignacego Paderewskiego
Kazimierza Sosnkowskiego
Józefa Hallera

A przecież ten czyn stał się dziełem przede wszystkim tych, którzy "na stos rzucili swój życia los".

Chór: My, Pierwsza Brygada..., autor: Tadeusz Biernacki
(krok marszowy w miejscu)

Recytator 3: (zapala znicz i stawia obok kolejnej daty)
Fragment wiersza "Starym szlakiem" - autor nieznany, 1915

Starych ojców naszych szlakiem
przez krew idziem ku wolności!
Z dawną pieśnią - dawnym szlakiem -
my, żołnierze sercem prości,
silni wiarą i nadzieją,
że tam kędyś świty dnieją!

Niech za nami nikt nie woła!
Niech tam po nas nikt nie płacze!
Górą jasne niesiem czoła -
radość w piersiach nam kołacze,
duma ogniem lica płoni,
że idziemy - jako oni!

Starych ojców naszych szlakiem
przez krew idziem w jutra wschody.
Z dawną pieśnią, dawnym znakiem,
na śmiertelne idziem gody,
by z krwi naszej życie wzięła
Ta - co jeszcze nie zginęła!
Chór: Wiązanka pieśni żołnierskich:

Fragment pieśni "Pierwsza Kadrowa".

Fragment pieśni "Ułani, ułani".

Scenka "Miała matka trzech synów" - autor nieznany

Żołnierz 1: (opowiada drugiemu)

Miała matka trzech synów,
Dwóch mądrych było w domu,
A trzeci najładniejszy
Wstąpił do Legionów.

I poszedł na wojenkę,
Proch wąchał i bagnety,
A żadna ci go kula
Nie drasła (niestety!).

Za rok wraca do domu
I jedzie se bez pole,
Na piersiach mu dyndają
Trzy złote mentole.

A jeden dostał za to,
Że Moskali omijał,
Drugi mu przysłał cesarz,
Bo wszy dobrze bijał.

A trzeci złoty mentol,
Na wstążce zawieszony,
Kupił sobie w Krakowie
Za "śtyry" korony.

Buciska podarł całkiem,
Zarekwirował szkapę,
A że kulawa była,
Zdrutował jej łapę.

I wraca do matuli,
A matula w koszuli
Wyszła na powitanie,
Sprawiła mu lanie.

Żołnierz 3:

"Oj, matulu, matulu!
Lepiej pilnować roli,
Niżeli do legionów
Iść szukać mentoli".

Matka:

"Po Polskę cię, huncwocie,
Posłałam w krwawe pole,
A ty mi austriackie
Przynosisz mentole.

Wynoś się na front znowu,
Nie dam ci gnić w chałupie,
A cesarskie mentole
Powieś se na... słupie!"

Chór: Wiązanka pieśni żołnierskich.

"Rozmaryn"
"Przybyli ułani" (śpiew z podziałem na role)
"Białe róże"

Komentator:
Kiedy nad rozszarpaną Polską znęcali się wrogowie, kiedy zdawało się, że już wszelka nadzieja zgasła - Jan Henryk Dąbrowski podniósł sztandar Orła Białego na ziemi obcej. Szukał ojczyzny w Legionach utworzonych we Włoszech.
Garstka Polaków pod wodzą generała Henryka Dąbrowskiego czynem przeczyła, jakoby pod ciosami potężnych mocarstw umarła myśl o wolnej Ojczyźnie.

Chór: "Pieśń Legionistów Polskich" - autor: Aleksander Sygryc, (na melodię hymnu narodowego)

Jeszcze Polska nie zginęła,
Póki my żyjemy,
Co nam obca przemoc wzięła
Szablą odbierzemy.

Marsz, marsz, Piłsudski,
Prowadź na bój krwawy,
Pod twoim przewodem
Wejdziem do Warszawy.

Tyś nas zbudził do oręża,
Tyś zbudził rycerzy,
Przekonałeś, że zwycięża
Tylko ten, kto wierzy.

Marsz, marsz, Piłsudski... itd.

Wstali strzelcy - legioniści
Na twe zawołanie,
Dziś zwycięstwo nam się ziści:
Polska zmartwychwstanie!

Marsz, marsz, Piłsudski... itd.

Skruszymy moskiewskie pęta,
Będziem żyć w swobodzie,
Nasza sprawa - sprawa święta,
Słuchaj nas, narodzie!

Marsz, marsz, Piłsudski... itd.

Komentator: (z radosnym zapałem)

Pęta zerwane!
Na ziemi Piastów, na ziemi Chrobrych, Łokietków i Kazimierzów stanął znowu z głową ku słońcu wzniesioną ON. Orzeł nasz biały.

Ptak nieśmiertelny.
Głęboko wbijaj w ziemię szpony swe tryumfalne.

Obejmij ją całą - tę ziemię świętą praojcową!
Kajdany skruszone rzuć precz.
Stań wolny, dumny, niezwyciężony.

Recytator 4: (zapala znicz i stawia obok daty 11.11.1918 r.)

Wstań, Polsko moja!
Uderz w czyn!

Idź znów przebojem w bój szalony!
Już płonie lont podziemnych min -
Krwawą godzinę biły dzwony -
Zerwane pęta -
Uderz w czyn!

Wstań, Polsko moja!
Strząśnij proch!

Żałosne marzeń ucisz łkania!
Za tobą zimny smutków loch -
Przed tobą świty zmartwychwstania!
Z anielskich skrzydeł
strząśnij proch!

Komentator:

Sen Polaków o wolnej Polsce - spełnia się.
11 listopada 1918 roku Rada Regencyjna w Warszawie przekazuje Józefowi Piłsudskiemu naczelne dowództwo nad tworzącą się armią polską. Kończy się I wojna światowa. Oddziały Wojska Polskiego defilują przed Zamkiem Królewskim w Warszawie.
Poeta powie:
"Wtedy wszystkie dzwony krakowskie zadzwonią, a kolumnie zygmuntowskiej Tatry się pokłonią", na ulice wylegają tłumy ludzi. Jest mroźny dzień. Konie walą w ziemię kopytem.

Recytator 5:

Aż nagle na katedrze zagrali trębacze
Mariackim zrazu cichym śpiewają kurantem
A później, później bielą, później amarantem
Później dzielą się bielą i krwią i szaleństwem
Wyrzucają z trąb radość i miłość z przekleństwem
i dławią się wzruszeniem i płakać nie mogą,
i nie chrypią lecz sypią w tłum radosną trwogą.

A ranek, mroźny ranek sypie w oczy świtem
A konie, konie walą ziemię kopytem,
Konnica ma rabaty pełne galanterii
Lansjery, bohatery, czołem kawalerii.
Hej, kwiaty na armaty, żołnierzom do dłoni
Katedra oszalała, ze wszystkich sił dzwoni.

Księża idą z katedry w czerwieni i złocie
Białe kwiaty padają pod stopy piechocie.
Szeregi z szeregiem, sztandary, sztandary
- A on mówić nie może, mundur na nim szary...

Recytator 6: (zapala znicz i stawia pod krzyżem)

Z gorzkich łez,
żywej krwi,
morza cierpień,
samotności wdów,
płaczu sierot,
tęsknoty matek,
poniewierki wygnańców,
tortur uwięzionych,
krzyku mordowanych,
bohaterstwa powstańców,
walk żołnierzy,
pieśni poetów,
ksiąg pisarzy,
z pracy i ofiar narodu,
z modłów kościoła,
ze zgliszcz, ruin i popiołów,
z niezłomnej wiary pokoleń,
z niepokonanej nadziei,
z gorącej miłości milionów swych synów i córek

po 123 latach niewoli

po 5 latach okupacji

ukochana nasza Matko - Polsko

ZMARTWYCHWSTAŁAŚ.

Recytator 2: (stawia flagę obok krzyża i zwraca się w jej kierunku)
Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie,
A na tej fladze jest biel i czerwień.
Czerwień - to miłość
Biel - serce czyste
Piękne są nasze barwy ojczyste.

Komentator:

Rzeczywistość odzyskania ojczyzny i niepodległości nie zamyka się wyłącznie w obszarze historii.
Jest rzeczywistością wciąż aktualną, gdyż zawsze aktualna pozostaje sprawa samej wolności człowieka i narodu.
Wolność stale trzeba zdobywać, nie można jej posiadać. Przychodzi jako dar, utrzymuje się poprzez zmaganie.

Recytator 1:

Ojczyzna - to kraj dzieciństwa
miejsce urodzenia
to jest ta mała najbliższa ojczyzna,
miasto, miasteczko, wieś,
ulica, dom, podwórko
pierwsza miłość
las na horyzoncie

groby
w dzieciństwie poznaje się
kwiaty, zioła, zboża
zwierzątka
pola, łąki
słowa, owoce
ojczyzna się śmieje
na początku ojczyzna jest blisko
na wyciągnięcie ręki
dopiero później rośnie
krwawi
boli.

Opracowanie:
Władysława Olejarczyk
Zespół Szkół w Jeżowem


 
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów:

Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Najczęściej zadawane pytania
Zasady publikacji 
Zobacz jak wygląda zaświadczenie o publikacji Twoich materiałów
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam

O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

2000-2014