AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Reklama
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

W betlejemskiej szopce

ANIOŁOWIE Mała stajenka strzechą okryta,
a nad nią gwiazda wspaniała -
w żłóbku na sianie rąbkiem okryta,
leży Dziecina mała.

ANIOŁ 1 Idą tu do niej gwiaździstym szlakiem
i ludzie i zwierzęta,
a Dziecię wszystkim pobłogosławi,
o każdym będzie pamiętać.

ANIOŁ 2 Już pastuszkowie stoją za progiem,
grają kolędę piękną,
i trzej królowie jadą z daleka
i przed Jezusem uklękną.

ANIOŁ 3 Wejdźcie pasterze, pokłon oddajcie
Bogu i świętej panience.
I wraz z darami serca zostawcie
w tej betlejemskiej stajence.

Wchodzą pasterze

KUBA zbliżając się do żłóbka
Gwiazda nas tu przywiodła,
co blaskiem złoci stajenkę.

BARTEK Powitać chcemy Jezusa!
I Przenajświętszą Panienkę!

MACIEK Serek niesiemy w darze
i masła mały garnuszek,
bo cóż ci może dać Jezu
mały, ubogi pastuszek?

KUBA Ty naszej pracy pobłogosław,
owieczki nasze ochraniaj,
by wełny było dużo
dla ludzi na ubrania.

Pasterze zbierają się do odejścia

ANIOŁOWIE Już odchodzicie pasterze?
Niech wam się dzisiaj nie śpieszy,
wasza obecność w stajence
bardzo Jezusa ucieszy!

MACIEK Ano, to zostaniemy,
chodźta, siądziemy sobie
bliziutko Bożej Dzieciny.
O, tu na ziemi przy żłobie.

BARTEK Popatrz jeno, od złota
aże w oczach się mieni.

KUBA Ale się Jezusowi
kłaniają aż do ziemi.

KRÓL KACPER Długą przebyliśmy drogę
do tej stajenki ubogiej,
śpieszno nam było uklęknąć
przed narodzonym Bogiem.

KRÓL MELCHIOR U nóżek jego składamy
mirrę, kadzidło i złoto
i nasz królewski majestat
z radosną serca ochotą.

KRÓL BALTAZAR Stańmy tu przy pastuszkach,
niech nasze serca złączone,
ucieszą Dzieciątko Boże
na miękkim sianku złożone.

Ustawiają się przy pasterzach. Wchodzą górnik, szewc, piekarz, krawiec, murarz, hutnik.

ŚW. JÓZEF Skąd was tu tyle? Coście za ludzie?

GÓRNIK Nam życie płynie w pracy i trudzie.
Z ojczyzny naszej różnych zakątków
przyszliśmy pokłon oddać dzieciątku.

HUTNIK Ja jestem hutnik,
idę wprost z huty.

SZEWC A ja z fabryki gdzie robią buty.

GÓRNIK Jestem górnikiem i tym się szczycę.
Wiecie gdzie Śląsk jest i Katowice?
Stamtąd ci węgla przynoszę bryłę,
węgla co ciepło daje nam miłe.
Bez niego stają huty, fabryki,
i świateł gasną złote płomyki.
I parowozy nie jadą dalej,
gdy się w ich wnętrzu ogień nie pali.
Więc w znojnej pracy utrudzą ręce,
aby dać ludziom węgla najwięcej.

KRAWIEC Ja jestem krawiec, Guzik Antoni.
igiełka szybko miga w mej dłoni.
Szyję j szyję przez dni całe
ubrania duże i ubranka małe.
I tobie Jezu ściegiem drobniutkim
uszyłem taki płaszczyk malutki.

BARTEK Ochraniaj owce, Jezu ochraniaj
co dają wełnę na te ubrania.

MURARZ W takiej szopce biedniuteńkiej
leżysz Jezu malusieńki.
Strzecha ledwie że okryta,
ze spróchniałych desek zbita.
Przed zimnem cię nie uchroni,
przed deszczykiem nie osłoni.
Mam ja wapno, cegły, kielnie
i pracować umiem dzielnie,
więc dla twojej Bożej chwały
dom zbuduję ci wspaniały!
Mocne będą jego mury
na burze i na wichury!

PIEKARZ A ja ci dziecię chlebek świeżutki
przyniosę z pieca jeszcze cieplutki.
Miesiłem ciasto bardzo dokładnie,
by było pulchne, wyrosło ładnie.
By było białe jak śnieg na dworze
i smakowało Dziecinie Bożej.

SZEWC A tu są butki mojej roboty
na śnieżek suty, deszczyk i słoty.

ŚW. JÓZEF Raduje się Matka Święta,
że o jej synku każdy pamięta.
Boża Dziecina co świat nasz zbawi
za co nam w pracy pobłogosławi.

MARYJA Uklęknijcie przy stajence,
do modlitwy złóżcie ręce
bo dziecina moja droga
to syn Jedynego Boga.

Wchodzą dzieci ze szkoły i przedszkola.

DZIECI Jesteśmy dzieci ze szkoły.
A my starszaki z zerówki.
Ja jestem Marcin,
ja Angelika i Marcelinka, i Karinka.
Przyniosłyśmy ci Jezu
zeszyty z uśmiechami.

ŚW. JÓZEF A czy się mamy słuchacie?

DZIECI Słuchamy się, słuchamy.

ŚW. JÓZEF A nie ma tu skarżypyty,
albo złośnika lub beksy?
A może które grymasi
lub robi w zeszytach kleksy?

KARINA Ja bardzo nie lubię kożuchów.

ŚW. JÓZEF A czy nie ma leniuchów?
Czy w pracy pomagacie mamie i tacie?
Niech no powie Marcelinka

MARCELINA Żadnej pracy się nie lękam,
pozamiatam i posprzątam,
do każdego zajrzę kąta.
I pozmywam, i przepiorę,
i ziemniaków stos obiorę,
i do sklepu pójdę sama.
Po co ma się trudzić mama?

ŚW. JÓZEF A to ładnie, a to miło
to Jezusa ucieszyło!
A czy ptaszkom jeść dajecie
kiedy śnieg i mróz na świecie?

DZIECI Pamiętamy i dajemy, okruszynki im sypiemy.

MARCIN Ja dwa takie domki małe
sam dla ptaków zmajstrowałem
i zawieszę je na sośnie,
co przed naszą szkołą rośnie.

Wchodzi niedźwiedź z wiewiórką, za nimi nieśmiało zagląda zając.

NIEDŹWIEDŹ Nie bójcie się dzieci misia,
miś jest bardzo grzeczny dzisiaj.
Przyszedł tutaj z wiewióreczką,
by zabawić Dzieciąteczko.
Taki jestem niewyspany...( ziewa ),
ale pójdę z wami w tany!
Stanę w środku a wy w koło,
niechaj będzie tu wesoło!
Chodź wiewiórko, podaj rączkę.
A co stało się z zajączkiem?

KARINA Mój zajączku wejdź do środka,
nic tu złego cię nie spotka.

Wchodzi zajączek, zaczyna grać muzyka (poleczka) dzieci i zwierzęta tańczą.

ŚW. JÓZEF Bóg wam zapłać moi mili, dziecię do snu główkę chyli
i zmęczone oczka mruży, więc nie bawmy się już dłużej.
Jeszcze pokłon mu oddajcie i kolędę zaśpiewajcie.

Opracowanie: Elżbieta Michalik


 
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów:

Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Najczęściej zadawane pytania
Zasady publikacji 
Zobacz jak wygląda zaświadczenie o publikacji Twoich materiałów
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam