AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Reklama
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Scenariusz inscenizacji: "Jaś i Małgosia w wersji proekologicznej"

SCENOGRAFIA:
Sceneria lasu: uczniowie poprzebierani za drzewa, papierowe liście, grzyby i gałązki porozrzucane na podłodze
Domek czarownicy: papierowa krata imitująca komórkę, stół, krzesła, papierowa kuchenka

REKWIZYTY:
Dwa koszyki wiklinowe, radio, plastikowa butelka po coli, zapałki, telefon komórkowy, opakowania po pizzy, hamburgerach i coca- coli, poduszka do wypchania Jasiowi brzucha

POSTACIE:
Małgosia- ubrana jak współczesna nastolatka
Jaś- ubrany w dres i czapeczkę z daszkiem (tzw. luzak)
Baba Flora- ubrana w wiele warstw spódnic, serdak i chustkę na głowie, potargane włosy
Narrator- ubrany dowolnie


(Słychać śpiew ptaków w tle)

Narrator:
Dawno, dawno temu żyli sobie Jaś i Małgosia. Każdej niedzieli rodzeństwo brało koszyki i wyruszało do lasu na grzyby i jagody. Las chętnie dzielił się z nimi swoimi skarbami.

(Ścieżka w lesie. Jaś podskakuje, niosąc w ręku radio, które głośno gra. Oboje mają koszyki. Małgosia się dąsa i ucisza brata.)

Małgosia:
Jasiu nie hałasuj, wystraszysz wszystkie zwierzęta. W lesie należy zachowywać się cicho.

(Jaś nie reaguje)

Małgosia:
Jasiu ...!

(Jaś wyłącza radio)

Jaś:
Dobrze już, dobrze, ale z ciebie nudziara.

(Zbierają grzyby, Jaś wypija colę i rzuca pustą butelkę)

Małgosia:
Jasiu, czy ty wiesz, że plastikowa butelka potrzebuje aż 500 lat, żeby rozłożyć się w środowisku!

(Jaś wywraca oczami i wzdycha)

Jaś:
Nic nie wolno, a co to mój las?

(Burczy pod nosem, przeciąga się jakby go bolały plecy. Zbierają dalej w milczeniu.
Po jakimś czasie Małgosia rozgląda się przerażona. Do uczniów przebranych za drzewa dochodzi dwóch dodatkowych.)

Małgosia:
Jasiu, gdzie my jesteśmy. Jakoś tak ponuro i drzewa rosną gęściej.

(Słychać wycie)

Małgosia:
Słyszę wycie wilków. Boję się....

Jaś:
Baby jak zwykle histeryzują. Rozpalimy ognisko i po krzyku.

(Jaś zbiera gałązki, wyjmuje z kieszeni zapałki i próbuje rozpalić ognisko)

Małgosia:
W lesie nie pali się ognisk, wywołasz pożar!

Jaś:
Słuchaj mądralo niech cię w takim razie zjedzą wilki. Będzie jednej nawiedzonej ekolożki mniej.

(Jasiu łamie gałązki i układa z nich ognisko. Małgosia chlipie pocierając oczy. Zza drzew wychodzi Baba Flora)

Jaś: (Z przerażeniem)
Baba Jaga !

Baba Flora:
A ty co sobie wyobrażasz młody człowieku ? Łamiesz gałązki, rozpalasz ognisko ...

Małgosia:
Mówiłam mu, mówiłam...

Baba Flora:
Zapłacicie mi za to trutnie !

(Baba Flora chwyta rodzeństwo za ubranie i ciągnie w stronę domu. Jaś próbuje się wyrwać)

Małgosia:
Co pani chce z nami zrobić ? My już nie będziemy!

Baba Flora:
Dzieciaki zawsze tak mówią, a potem zawsze to samo: wrzaski, łamanie gałęzi i śmiecenie ... tony śmieci.

(Jaś cały czas się szarpie)

Jaś:
Puść mnie ty stara jędzo, nie masz prawa więzić dzieci !

Baba Flora:
A tobie kto dał prawo panoszyć się w domu zwierząt. Jakem Baba Flora, już ja ci pokażę kto tu rządzi!

(Baba Jaga wpycha Jasia i Małgosię do komórki)

Jaś i Małgosia: (wrzeszczą)
Ratunku ! Ratunku !

Narrator:
Ale rodzice byli daleko i nikt nie mógł przyjść dzieciom z pomocą.

(W domu Baby Jagi)

Małgosia:
Pani Floro, czy pani nas upiecze w piecu i zje, jak w tej bajce ?

Baba Flora:
W piecu ? Za dużo oglądasz bajek młoda damo. W jakim świecie ty żyjesz ? Ja mam ogrzewanie gazowe - ekologiczne. Nie zdajesz sobie sprawy ile piec na węgiel i drewno emituje do atmosfery zanieczyszczeń.

Małgosia:
Wiem, wiem. Z ich powodu powstaje efekt cieplarniany, dziura ozonowa i kwaśne deszcze.

(Małgosia mówi z wielkim zapałem. Czarownica się ożywia)

Baba Flora:
Ho, ho ... widzę, że będą z ciebie ludzie, ale tego nicponia utuczę i rzucę wilkom na pożarcie. Im też się coś od życia należy za to kłusowanie, zabobony i ślepą nienawiść.

(Wypuszcza Małgosię z komórki i dzwoni przez telefon)

Małgosia:
Dokąd pani dzwoni ?

Baba Flora:
Do Mac Donald'a po hamburgery i colę.

(Czarownica wychodzi)

Narrator:
I tak wiedźma zaczęła tuczyć Jasia.


Jaś: (jęcząc straszliwi;, w komórce walają się puste opakowania po coli, pizzy i hamburgerach)
Małgosiu brzuch mnie boli. Nienawidzę już hamburgerów ani pizzy ani coli. Umieram ...

Małgosia:
Zawsze ci mówiłam, że fast food'y są niezdrowe, mają dużo cholesterolu, który niszczy serce, a cola rozpuszcza zęby.

(Jaś wciąż jęczy trzymając się za brzuch; staje się coraz grubszy)

Jaś:
Ty za to nie masz serca. Ja umieram, a ty jak zwykle swoje...

(Małgosia sięga po jabłko)

Jaś:
Jak to się wreszcie skończy zostanę wegetarianinem.

(Zamyśla się ze zbolałym wyrazem twarzy; słychać w dali wycie)

Jaś: (Z przerażeniem)
Małgosiu wilki przyszły mnie zjeść !

(Wchodzi czarownica i otwiera komórkę)

Baba Flora:
Wychodź tłuściochu, nadszedł twój czas !

(Jaś pada na kolana)

Jaś:
Litości.!!! Przyrzekam, że już nigdy nie zakłócę ciszy w lesie, nie urwę gałązki ani nawet najmniejszego kwiatka, nie rozpalę ogniska i nie upuszczę papierka.

(Wycie się nasila)

Jaś: (wciąż na kolanach)
Będę jadł tylko sałatę i korzonki.!

Baba Flora: (pomaga Jasiowi wstać)
No to przybij piątkę, witam nawróconego w klubie miłośników przyrody!

Narrator:
W wyniku przeżycia tej pouczającej, aczkolwiek mrożącej krew w żyłach przygody, Jaś założył Ligę Fanatycznych Obrońców Środowiska, a tych wszystkich, których nie zdołał nawrócić rzucał wilkom na pożarcie.


KONIEC

Opracowanie: Małgorzata Błach


 
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów:

Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Najczęściej zadawane pytania
Zasady publikacji 
Zobacz jak wygląda zaświadczenie o publikacji Twoich materiałów
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam