Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Reklama
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Scenariusz przedstawienia pt. "Kopciuszek" dla klasy I - III

Aktorzy:

  • kopciuszek
  • adela
  • petronela
  • macocha
  • wdowiec
  • wróżka
  • książe
  • król
  • królowa
  • dobosz
  • narrator
  • chór
- 1 -

AKT I

CHÓR:
Za górami za lasami,
Dawno, dawno temu,
Wydarzyło się tak wiele,
Dziś to opowiemy.

NARRATOR:
Był sobie pewien wdowiec łagodny jak baranek. Miał on córkę śliczną, dobrą i pracowitą. Kochali się serdecznie i dobrze im się działo. Nie wiadomo co podkusiło wdowca, że ożenił się ponownie. Wdowa, z którą się ożenił miała dwie córki, obie miały poprzewracane w głowach. Zaraz po weselu wdowa zaczęła rządzić się jak szara gęś. Wdowiec zaś z dnia na dzień robił się coraz łagodniejszy i we wszystkim ustępował żonie. Macocha przyuczyła jego córkę do domowych obowiązków i aż żal było patrzeć jak męczyła się ponad siły, rozpalając drwa, myjąc schody i podłogi. A tym czasem córki wdowy objadały się, wysypiały i leniuchowały. Wyzyskiwały biedną sierotę każąc jej to coś przynieść, to coś odnieść, po coś pobiec, po coś przybiec.

PETRONELA:
Ej, ej, śliczny z ciebie kocmołuch!

ADELA:
Hej Kopciuszku usmaż nam racuszków!

PETRONELA:
Kopciuszku nagrzej nam wody!

ADELA:
Kopciuszku wyprasuj nam kołnierzyki!

PETRONELA:
Kopciuszku zamieć nam pokój!

ADELA I PETRONELA:
Kopciuszku, Kopciuszku, Kopciuszku...

CHÓR:
Raz dobosz zuch szedł sobie ulicami
I bił za dwóch w swój bęben pałeczkami
Ran, ran, ran pata plan! W swój bęben pałeczkami.

- 2 -


DOBOSZ:
Uwaga! Uwaga! Jutro na zamku królewskim odbędzie się wielki bal, na który zaproszone są wszystkie okoliczne panny. Jedną z nich syn królewski wybierze sobie na żonę.

PETRONELA:
Ojej jedziemy na bal do księcia!

ADELA:
Na pewno ja zostanę jego żoną!

PETRONELA:
A właśnie, że ja!

ADELA:
Ty nigdy nie będziesz żoną księcia, bo masz za dużo piegów na nosie.

PETRONELA:
A właśnie, że zostanę!

MACOCHA:
Nie ma czasu na kłótnie moje panny teraz musicie pomyśleć o strojach. Z pewnością którąś z was książe wybierze na żonę

PETRONELA:
Mnie najładniej jest w niebieskim, Kopciuszku uszyj mi niebieską suknię.

ADELA:
A mnie najładniej w różowym, Kopciuszku uszyj mi różową suknie.

MACOCHA:
Tak, tak musicie być najpiękniejsze. Mężu jedź do kupca po materiały, wstążki dla moich ślicznych córeczek, a wy do sypialni kręcić loki.

WDOWIEC:
Dobrze, dobrze żono już jadę.

NARRATOR:
Nowa robota dla Kopciuszka, musi kroić, szyć, mierzyć suknie i wysłuchiwać grymasów i kaprysów. Pracowała ciężko całą noc. Na szczęście rankiem obie suknie były gotowe.

PETRONELA:
A teraz uczesz nas Kopciuszku!

- 3 -


ADELA:
Bardzo modnie i bardzo elegancko!

KOPCIUSZEK:
Wzdycha A gdybym to ja mogła ubrać się ładnie, uczesać i pójść na królewski bal...

PETRONELA:
Co tak wzdychasz Kopciuszku? O czym myślisz?

KOPCIUSZEK:
O królewskim balu...Wzdycha

ADELA:
O balu? A to by się wszyscy uśmiali gdyby kocmołuch na królewskim balu tańcował.

MACOCHA:
Panienki gotowe?

KOPCIUSZEK:
Ach jak to miło być śliczną elegancką panienką i tańczyć na królewskim balu..

CHÓR I WRÓŻKA:
Daj rękę mi pomogę ci
Dziś nie smuć się, dziś zaczaruję cię.

WRÓŻKA:
Jesteś śliczna a o elegancję się nie martw. Chciałabyś pojechać na bal prawda?

KOPCIUSZEK:
Ach chciałabym dobra wróżko, ale to przecież nie możliwe. Nie mam ani balowej sukni, ani karety.

WRÓŻKA:
Skocz moja śliczna do ogródka i przynieś mi dynię.

KOPCIUSZEK:
Proszę.

- 4 -


WRÓŻKA:
Czary-mary, sokus-pokus niech się dynia zmieni w powóz. A teraz przynieś mi dwie myszki i zaczarujemy je w konie. Czary-mary, czary-mary bądź dziś koniem doskonałym.

KOPCIUSZEK:
Brak mi tylko balowej sukni.

WRÓŻKA:
Zaraz znajdzie się i na to rada. Stań przede mną prościutko. Niech się twoja suknia stara w brylantową zmieni zaraz.

KOPCIUSZEK:
Dziękuję Ci dobra wróżko, za wszystko co dla mnie zrobiłaś.

WRÓŻKA:
Jedź i baw się dobrze. Pamiętaj jednak, że musisz wrócić przed północą, bo jeśli byś się choć chwilkę spóźniła kareta znów stanie się dynią, a piękna suknia zmieni się w łachmany.

KOPCIUSZEK:
Obiecuję!

AKT II


Na środku sali siedzą król z królowa i książę. Wchodzi macocha, (kłania się), wdowiec(kłania się), córki, Kopciuszek. Książę prosi Kopciuszka do tańca. Taniec Kopciuszka z księciem, król tańczy z królową, Adela z Petronelą, wdowiec z macochą.

KRÓLOWA:
Królu czy znasz tę młodą pannę?

KRÓL:
Nigdy nie widziałem jej pięknej twarzyczki.

KRÓLOWA:
Nasz syn jest nią oczarowany.

KRÓL:
Dawno nie widziałem by tak dobrze się bawił

- 5 -


KSIĄŻE:
Jak Ci na imię piękna księżniczko? Skąd przyjechałaś do naszego królestwa? Dlaczego jesteś taka tajemnicza?.

Zegar wybija północ. Kopciuszek wybiega zamku. Na schodach gubi pantofelek.

KSIĄŻE:
Zaczekaj, dlaczego uciekasz piękna nieznajoma? Zgubiła pantofelek. Cóż za maleńka stópka, odnajdę moją nieznajomą choćby na końcu świata.

NARRATOR:
Dziewczyna nie znalazła przed pałacem już karety, a suknia zmieniła się w łachmany. Musiała więc biec z zamku na piechotę zaciskając w ręku pamiątkę po balu-pantofelek.
Wbiegła na krótko przed powrotem sióstr.

AKT III


Macocha z córkami wracają do domu.

PETRONELA:
Ach! Co to się działo dziś na królewskim balu!

ADELA:
Piękna księżniczka zjawiła się dziś na królewskim balu i książę jej nie odstępował.

PETRONELA:
Lecz, gdy tylko zegar wybił północ umknęła tak szybko, że spadł jej z nóżki pantofelek.

ADELA:
Podniósł go książe i nic innego nie robił tylko się w niego wpatrywał.

PETRONELA:
Na pewno zakochał się w tej, która miała pantofelek na nóżce.

KOPCIUSZEK:
I co? I co?

- 6 -


ADELA:
I pstro! Pościel łóżka, bo spać nam się chce.

CHÓR:
Raz dobosz zuch szedł sobie ulicami
I bił za dwóch w swój bęben pałeczkami.
Ran, ran, ran, pata plan! W swój bęben pałeczkami.

DOBOSZ:
Uwaga! Uwaga! Książe obwieszcza wszem i wobec, że poślubi pannę na nóżkę, której pantofelek będzie pasował.

KOPCIUSZEK:
A może na mnie będzie pasował ten pantofelek?

ADELA I PETRONELA:
Śmieją się z Kopciuszka.

KSIĄŻE:
Słusznie panienko, proszę usiąść i wyciągnąć nóżkę.

WSZYSCY:
O! O! O! Zdziwienie

KSIĄŻE:
Wiedziałem, że Cię odnajdę moja piękna, zostań moją żoną.

SIOSTRY:
Ach, ach to Ty byłaś Kopciuszku, Ty! Przebacz nam nasze niegodne postępowanie. Już nigdy nie będziemy niedobre.

KOPCIUSZEK:
Oczywiście już Wam wybaczyłam.

NARRATOR:
Młoda para żyła długo i szczęśliwie, a wszyscy cieszyli się ich radością.

CHÓR:
Za górami za lasami, dawno, dawno temu
Wydarzyło się wesele i radości wiele.

Opracowanie: Edyta Brodowicz-Koźlak


 
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 4.87



Ilość głosów: 76

Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Najczęściej zadawane pytania
Zasady publikacji 
Zobacz jak wygląda zaświadczenie o publikacji Twoich materiałów
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam

O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

2000-2014