Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Reklama
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Opis i analiza przypadku: Obniżone możliwości intelektualne ucznia, współistniejące z dysfunkcją narządu słuchu

Identyfikacja problemu

Jednym z ważnych problemów szkoły jest zagadnienie niepowodzeń edukacyjnych dzieci. Postanowiłam opisać i przeanalizować sytuację ucznia, który się z nimi boryka, głównie z przyczyn zdrowotnych.

Chłopiec ma obecnie 9 lat i jest uczniem Szkoły Podstawowej. Jest dzieckiem z obustronnym niedosłuchem typu przewodzeniowego (pogranicze lekkiego i umiarkowanego), zdiagnozowanym przez specjalistów dopiero na początku klasy II.

Głównymi objawami zaobserwowanymi już od pierwszych dni pobytu dziecka w I klasie, wskazującymi na istnienie problemu i niewątpliwie mającymi wpływ na jego osiągnięcia edukacyjne były:
- wyraźne kłopoty z usłyszeniem i zrozumieniem poleceń,
- znacznie obniżona sprawność w zakresie percepcji i motoryki ogólnej,
- niechętne wypowiedzi ucznia - czynność ta sprawiała mu trudności w zakresie poprawnej artykulacji i pełnej jej percepcji.

Zależało mi na tym, aby chłopiec czuł się dobrze w naszej klasie, a niepełnosprawność sensoryczna nie była powodem opóźnień edukacyjnych. Postanowiłam, więc otoczyć chłopca szczególną opieką. Najpierw dokonałam rzetelnej diagnozy w celu pełnego poznania sytuacji rodzinnej i zdrowotnej chłopca.

Geneza i dynamika zjawiska


Rozpatrując przypadek mojego ucznia stosowałam następujące metody badawcze:
- analiza karty ucznia sześcioletniego,
- wywiad z nauczycielem oddziału zerowego i nauczycielką religii,
- wywiad i częste rozmowy z matką,
- analiza orzeczenia poradni psychologiczno - pedagogicznej,
- rozmowy z chłopcem,
- rysunek rodziny
- obserwacja ucznia w różnych sytuacjach szkolnych, analiza zeszytów i efektów pracy samodzielnej dziecka,
- konsultacje z pedagogiem i logopedą szkolnym.

Na podstawie wyżej wymienionych działań pozyskałam obraz sytuacji rodzinnej i zdrowotnej dziecka.

Środowisko rodzinne:

- W chwili obecnej dziecko wychowywane jest w rodzinie niepełnej przez matkę, mieszka jeszcze z dwójką starszego rodzeństwa.
- Wychowywał się w rodzinie dysfunkcyjnej. Ojciec dziecka nadużywał alkoholu, zdarzało się, że stosował przemoc fizyczną wobec rodziny. Od roku jest w separacji z matką i nie mieszka już z nimi.
- Sytuacja materialna rodziny jest bardzo trudna, rodzice chłopca nie pracują, utrzymują się z rent i okresowych zasiłków z pomocy społecznej. Chłopcu jednak nie brakuje podstawowych rzeczy do szkoły, ma własne miejsce do nauki w domu.
- Chłopiec akceptuje wszystkich członków rodziny, jednak najbardziej emocjonalnie jest związany z matką i starszą siostrą -przy nich czuje się bezpieczny, jego relacje z bratem układają się poprawnie. Jego kontakty z ojcem są rzadkie, chociaż mieszkają w pobliżu.
- W rodzinie dziecka nikt wcześniej nie miał stwierdzonej wady słuchu.

Rozwój dziecka:

- Rozwój dziecka w okresie płodowym i niemowlęcym przebiegał prawidłowo - lekarze nie sygnalizowali żadnych ewentualnych problemów. Ciąża matki przebiegała bez większych zakłóceń. Chłopiec urodził się w przewidywanym terminie, otrzymał max ilość punktów w skali Apgar.
- Chłopiec zaczął mówić pojedyncze wyrazy dopiero około 3 roku życia. Miał bardzo mały zasób słów (utrzymuje się to do dnia dzisiejszego).
- W okresie przedszkolnym dziecko chorowało kilkakrotnie na zapalenie oskrzeli i ucha. W wieku 6 lat chłopiec miał zabieg laryngologiczny w celu wyeliminowania płynu zalegającego w uszach. Matka chłopca nadmieniała w przedszkolu i na początku klasy pierwszej, że dziecko niedosłyszy, ale nie potrafiła powiedzieć, w jakim stopniu (nie posiadała, bowiem żadnego orzeczenia lekarskiego ani wyników badań).

Edukacja szkolna:

- Dostrzeżenie problemu spowodowało szczególnie wnikliwą obserwację dziecka i analizę dokumentów, jakie szkoła otrzymała w chwili przyjęcia dziecka do klasy I. Niestety karta sześciolatka nie pomogła mi w tym w ogóle - była niewypełniona. Dziecko przez zdecydowany okres czasu w ogóle nie chodziło do klasy "0". Bardzo często chorowało, a jeśli się zjawiało w przedszkolu, to tylko na krótki czas. Jego nauka była w tym wypadku bardzo utrudniona. Chłopiec nie mógł liczyć na pomoc w nauce ze strony rodziców.
- Wychowawczyni zauważyła pierwsze symptomy zaburzonego słuchu, namówiła mamę na przebadanie dziecka w poradni psychologiczno -pedagogicznej.
- Przeprowadzona przeze mnie wstępna diagnoza uczniów klasy I jednoznacznie wskazała na poważne trudności ucznia:
-w rozumieniu stosunków przestrzennych,
-rozróżnianiu podstawowych figur geometrycznych,
-cech wielkościowych,
-drukowanych liter,
-w zakresie analizy i syntezy jedno- i dwusylabowych wyrazów.

Liczyłam na potwierdzenie moich obserwacji przez poradnię psychologiczno - pedagogiczną, w której chłopiec był badany na koniec "0". Matka dziecka jednak nie dopełniła wszystkich formalności - nie dostarczyła potrzebnych wyników badań audiometrycznych. Wskutek tego poradnia nie mogła wydać stosownego orzeczenia. Sprawa przeciągała się przez całą I klasę. W tym czasie chłopiec dużo chorował, pogorszyłą się też jego sytuacja rodzinna. Z jego rodzicami kontakt był ograniczony. Dopiero na koniec klasy I udało mi się namówić matkę na wykonanie potrzebnych badań słuchu i ponowne przebadanie w poradni. Z pierwszym orzeczeniem zapoznałam się dopiero pod koniec września w klasie II.

- Pełniąc rolę wychowawcy klasy bacznie obserwowałam funkcjonowanie chłopca w szkole. Na początku był bardzo zagubiony, nieśmiały, jeśli tylko miał taką możliwość, to wycofywał się z kontaktów zarówno z dorosłymi jak i rówieśnikami pomimo tego, że wielu kolegów znał już z poprzedniego roku, gdyż razem uczęszczali do tego samego oddziału przedszkolnego. Rzadko posługiwał się mową w sposób spontaniczny. Na lekcjach nigdy nie zgłaszał się sam do odpowiedzi, a zapytany odpowiadał zazwyczaj jednym słowem. Na zajęciach był skupiony, słuchał uważnie wypowiedzi nauczyciela i starał się wykonywać zadania najlepiej jak potrafił, zgodnie ze swoimi możliwościami. Na poznanie liter pisanych potrzebował znacznie więcej czasu niż jego sprawni rówieśnicy, jednak już pod koniec klasy pierwszej rzadko je mylił. Problemem były dla niego wszelkie czynności manualne (pisanie, wycinanie, rysowanie). Dużo większe trudności miał z nauką czytania i rachunkami, kłopot sprawiało mu rozwiązywanie zadań z treścią. Mowa jego jest komunikatywna, lecz bardzo zaburzona. Logopeda szkolny, który prowadzi z chłopcem zajęcia od I klasy uważa, że jest to wynikiem spóźnionej rehabilitacji słuchu i mowy, braku odpowiedniej stymulacji w domu oraz problemy natury laryngologicznej (z trzecim migdałkiem i przegrodą nosową).

- Jednak moim zdaniem, największym problemem chłopca, mającym wpływ na ograniczenie jego możliwości poznawczych był znacznie opóźniony rozwój sfery słowno - pojęciowej. Odnosiłam wrażenie, że chłopiec nie zawsze rozumie, co do niego mówię, pomimo, że słyszy moją wypowiedź. Po prostu nie rozumiał znaczenia wielu słów, choć posługiwałam się słownictwem zrozumiałym dla dziecka w jego wieku.

- Moje wcześniejsze wyniki z obserwacji potwierdzone zostały przez poradnię pedagogiczno-psychologiczną. Wynik badania psychologicznego wskazywał na niższy niż przeciętny w normie poziom rozwoju umysłowego. Chłopiec spokojny, zdyscyplinowany, tempo działania bardzo wolne. Posiada dobrą motywację do nauki.

Znaczenie problemu


Przez niepowodzenia szkolne rozumiemy rozbieżność pomiędzy wiadomościami, umiejętnościami i nawykami faktycznie opanowanymi przez uczniów, a materiałem, jaki powinni opanować według założeń programowych w zakresie poszczególnych przedmiotów.

W bardzo wielu zaburzeniach rozwoju specjaliści z różnych dziedzin szukają obecnie przyczyn niepowodzeń uczniów w nauce. Jedną z nich jest z pewnością defekt słuchu. Słuch fizjologiczny w początkowych fazach opanowywania czytania i pisania pełni nadrzędną rolę. Oprócz wzrokowego spostrzegania liter, czynności pisania i czytania są uzależnione od umiejętności wyodrębniania i przyporządkowywania im właściwych dźwięków. Percepcja mowy jest procesem złożonym, w którym uczestniczą:
- słuch fizjologiczny
- słuch fonematyczny, czyli umiejętność rozróżniania dźwięków mowy (fonemów - najmniejszych elementów składowych wyrazu)
- pamięć słuchowa wyrazów, tzn. wzorców słuchowych wyrazów z odpowiednimi pojęciami
- umiejętność rozszyfrowania związków występujących miedzy wyrazami w zdaniu, umożliwiająca zrozumienie znaczenia poszczególnych wyrazów oraz treści całej wypowiedzi

Słuch fizjologiczny umożliwia odbiór i różnicowanie sygnałów słuchowych. Zależnie od natężenia są one odbierane jako szmery lub szumy. Niedosłuch wiąże się przyczynowo z uszkodzeniem receptora słuchowego znajdującego się w uchu wewnętrznym lub nerwu doprowadzającego. Dzieci, u których stwierdzono takie uszkodzenie, nie słyszą dźwięków płynących z dużej odległości lub zbyt cichych. Słuch fizjologiczny warunkuje wykształcenie się słuchu fonematycznego.

Coraz częściej jednak potwierdza się opinia, że stopień zaburzenia słuchu nie jest najważniejszym wyznacznikiem ograniczeń i możliwości rozwojowych dziecka, jeśli zostaną odpowiednio wcześnie podjęte działania rewalidacyjne, usprawniające zaburzony odbiór słuchowy.

W przypadku mojego ucznia przyczyną istniejących trudności szkolnych był brak wczesnej interwencji. Rodzice dziecka chociaż wiedzieli o niedosłuchu, to jednak nie zostali odpowiednio uświadomieni i pokierowani przez specjalistów odnośnie rehabilitacji dziecka.

Rehabilitacja słuchu powinna była rozpocząć się w momencie, gdy pojawiały się pierwsze symptomy wady, a nie dopiero w II klasie. Wczesna diagnoza i interwencja mają ogromne znaczenie dla rozwoju dziecka. Prekursorką i gorącą propagatorką wczesnej diagnozy i rewalidacji w Polsce była audiolog Maria Góral. Ona pierwsza zwróciła uwagę na rolę rodziców i domu rodzicielskiego w pracy nad usprawnianiem małego dziecka.

Ważną dla nauczania mowy dziecka niedosłyszącego sprawą jest trening słuchu. Stwierdzono bez żadnej wątpliwości, że trening taki wywołuje u dzieci z większymi resztkami słuchu znaczne polepszenie rozumienia mowy.

Samo życie wskazuje, że przede wszystkim matka powinna się zająć treningiem słuchowym i pierwszą nauką odczytywania z ust, jest to związane nie tylko z tym, że jest ona osobą, z którą małe dziecko ma stały kontakt, ale także z tym, że kontakt ten jest w sposób naturalny oparty na emocjonalnej wymianie dodatnich uczuć ugruntowujących poczucie bezpieczeństwa i dobrego samopoczucia, co jest niezbędnym warunkiem efektywności wszelkiej nauki dziecka.

Prognoza


a) negatywna

W przypadku nie podjęcia przez szkołę odpowiednich oddziaływań ukierunkowanych na rozwój percepcji słuchowej i sprawności językowej:
- problemy w nauce u chłopca będą postępować;
- trudności w komunikacji z rówieśnikami będą oddalać chłopca od kolegów co w konsekwencji doprowadzi do tego, że nie odnajdzie on swego miejsca w klasie, będzie czuł się gorszy i wyobcowany;
- spadnie jego motywacja do nauki
- brak kompensacji uszkodzonego analizatora zahamuje wyrównywanie zmniejszonych możliwości rozwojowych w odniesieniu do funkcji poznawczych.

b) pozytywna

Przewiduję, że w wyniku oddziaływań:
- zmniejszą się opóźnienia edukacyjne,
- chłopiec nawiąże kontakty z rówieśnikami, chętniej będzie wypowiadał się na forum klasy,
- wzrośnie poziom sprawności odbioru słuchowego
- nastąpi maksymalizacja funkcjonowania zmysłów nieuszkodzonych.

Propozycje rozwiązań


1. Pogłębić swoją własną wiedzę i poszerzyć umiejętności nauczycielskie w zakresie pracy z dzieckiem mającym wadę słuchu (poprzez literaturę oraz odpowiedni kurs).
2. Zindywidualizować pracę dziecka na lekcji.
3. Udział ucznia w zajęciach dydaktyczno-wyrównawczych.
4. Pozyskać dodatkowe godziny na zajęcia z rewalidacji indywidualnej.

Opracować indywidualny program zajęć, w celu niwelowania opóźnień edukacyjnych i usprawniania narządu słuchu. Wskazówki do pracy z dzieckiem, uzyskałam z poradni i dotyczyły one:
- intensywnej rehabilitacji mowy i słuchu
- wzbogacania wiadomości o otaczającym środowisku
- wzbogacania słownictwa i doskonalenia wypowiedzi
- usprawniania procesów percepcyjno - motorycznych
- doskonalenia umiejętności rachunkowych
- pomocy w postaci zajęć rewalidacji indywidualnej

5. Przestrzegać w pracy z dzieckiem i podczas zajęć lekcyjnych z całą klasą następujących zasad:
- wykorzystywać każdą sposobność do indywidualnej pracy z chłopcem na lekcji;
- dbać o to, aby poziom hałasu w klasie był jak najniższy;
- upewniać się czy chłopiec uważa, zanim przekażę mu polecenie lub zadam pytanie;
- sprawdzać rozumienie tego co się dzieje na zajęciach,
- zwracać się twarzą ku chłopcu w rozmowie z nim,
- używać prostych wyrażeń zrozumiałych dla niego,
- nie chodzić podczas mówienia na lekcji,
- używać jak najczęściej pomocy wizualnych i tablicy,
- posadzenie ucznia w pierwszej ławce, w środkowym rzędzie.

6. Kontynuować współpracę z matką - włączać ją do domowej stymulacji dziecka (dostarczać jej odpowiednie materiały) oraz doprowadzić do konsultacji z audiologiem w celu ewentualnego oprotezowania chłopca.

7. Stwarzać częste sytuacje, sprzyjające doznawaniu przez dziecko sukcesu.

8. Dalsza współpraca z pedagogiem i logopedą.

Wdrażanie oddziaływań


W chwili, kiedy upewniłam się o istnieniu problemu związanego z niepowodzeniami szkolnymi ucznia wynikającymi głównie z niedosłuchu rozpoczęłam stosowanie powyższych rozwiązań.
Pozalekcyjna pomoc uczniowi przebiega w dwóch etapach
- zajęcia dydaktyczno - wyrównawcze
- zajęcia indywidualnej rewalidacji

W I klasie skupiłam się na wyrównywaniu poważnych braków edukacyjnych. Najważniejszym bowiem zadaniem w tym okresie jest wspomaganie i stymulowanie dziecka w jego całościowym rozwoju, tak aby w miarę swoich możliwości gotowe było do życia z ludźmi, samym sobą, z przyrodą. Jednak już w początkowym etapie nauki uczeń napotykał na liczne trudności uniemożliwiające mu prawidłową naukę czytania i pisania. Deficyty rozwojowe stały na przeszkodzie do normalnego funkcjonowania dziecka w poszczególnych dziedzinach jego aktywności szkolnej. Doraźna pomoc dla niego w czasie zajęć zintegrowanych była niewystarczająca. Aby złagodzić jego niepowodzenia szkolne, chłopiec uczęszczał na zespół dydaktyczno-wyrównawczy. Miał on na celu stopniowe niwelowanie istniejących deficytów i stwarzanie możliwości do osiągania sukcesów na miarę jego możliwości. Prowadząc z nim te zajęcia skupiłam się na:
- usprawnianiu funkcjonowania analizatora słuchowego i wzrokowego
- stymulowaniu rozwoju koordynacji wzrokowej, słuchowej i ruchowej
- doskonaleniu pamięci wzrokowej i słuchowej
- ćwiczeniach koncentracji uwagi
- rozładowywaniu napięcia mięśniowego
- rozwijaniu zdolności manualnych
- wyrównywaniu braków w wiadomościach i umiejętnościach
- podnoszeniu samooceny ucznia.

W II klasie postanowiłam zwiększyć zakres swych oddziaływań, poszerzyć swoje kwalifikacje w związku z zapoznaniem się z orzeczeniem z poradni. Studiowałam stosowną literaturę dotyczącą pracy z dzieckiem z uszkodzonym słuchem oraz zdobywałam nowe wiadomości i umiejętności na kursie Surdopedagogiki. W efekcie opracowałam dla mojego ucznia indywidualny program rewalidacji mowy, który jest realizowany raz w tygodniu w ramach zajęć pozalekcyjnych (prowadzonych społecznie). Skupiam się na nich głównie na ćwiczeniach artykulacyjnych, oddechowych, głosowych, identyfikacyjnych, słuchowych, usprawniających spostrzeganie, motorycznych. Ściśle w tym zakresie współpracuję z logopedą, który prowadzi z chłopcem raz w tygodniu zajęcia i pedagogiem zajmującym się wyrównywaniem braków dydaktycznych (1 godz. w tygodniu). Na każdym zajęciu rewalidacyjnym jest również czas na poprawianie błędów w postrzeganiu, myśleniu, rozumieniu. Systematycznie doskonalone są umiejętności kluczowe ucznia.

Każdego dnia rozpoczynając zajęcia staram się również kilka minut poświęcić na wyżej wymienione ćwiczenia. Uczestniczy w nich wówczas cała klasa - jest to pewien sposób przybliżania im problemów dziecka z niedosłuchem. Ponadto uczeń ma zindywidualizowany tok lekcji dostosowany do jego możliwości i aktualnych potrzeb. Stwarzam takie sytuacje na lekcjach, aby chłopiec mógł na forum klasy zaprezentować swoje choćby najmniejsze wiadomości i umiejętności. Pamiętam, aby zawsze stosować zasady pracy z dzieckiem niedosłyszącym.

Włączając matkę ucznia do ścisłej współpracy w zakresie usprawniania jego mowy przeprowadzam dla niej zajęcia otwarte. Mama ma wówczas możliwość bezpośredniej obserwacji ćwiczeń, które może z dzieckiem wykonywać w domu. Ponadto ustaliłyśmy, że systematycznie będzie jeździła na kontrole do poradni laryngologicznej i audiometrycznej. Wywiązuje się z tego sumiennie.

Efekty oddziaływań


Minęło zaledwie kilka miesięcy od momentu wdrażania moich rozwiązań. Pracowitość ucznia na zajęciach, jego duże zaangażowanie, moje oddziaływania, zajęcia z logopedą i pedagogiem a także wsparcie otrzymywane od rówieśników przyniosły oczekiwane rezultaty. Chłopiec stał się bardziej otwarty wobec kolegów, poczuł się pewniej i podwyższyła się jego samoocena. Zaczął odnosić sukcesy w szkole na miarę swoich możliwości. Nauczył się czytać - nie czyni tego jeszcze płynnie, ale potrafi odczytać już krótkie teksty, niektóre zadania czy polecenia do zadań i coraz częściej wykazuje ich zrozumienie. Oczywiście te zadnia muszą być dla niego dostosowane. Zwiększył się również zakres jego słownictwa. Jednak jego komunikacja słowna z innymi ciągle jest jeszcze ograniczona. Bardzo trudno było mu przełamać się i zacząć używać dłuższych, pełnozdaniowych wypowiedzi, pomimo, że rozumiał coraz więcej słów. Zna i zapisuje wszystkie litery i cyfry, bezbłędnie potrafi przepisywać teksty, ale ma poważne jeszcze trudności z samodzielnym zapisywaniem zdań czy też wyrazów. Wykonując operacje matematyczne w zakresie 20 potrzebuje wsparcia konkretami i ukierunkowania nauczyciela. Widoczna jest jego coraz większa samodzielność w pracy.

Dzięki moim staraniom matka podjęła również działania zmierzające do oprotezowania dziecka.

Na tym moje zabiegi dydaktyczno-wychowawcze oczywiście się nie zakończą. Dalsza długotrwała, systematyczna praca z uczniem, poradnią, matką, innymi nauczycielami wesprze dziecko w jego rozwoju i przyczyni się do jego lepszego funkcjonowania w szkole.

Literatura


1. Hoffmann B. Surdopedagogika Warszawa PWN 1987.

2. Hulka A. (red.) Pedagogika rewalidacyjna Warszawa PWN 1977

3. Kobosko J. (red.) Moje dziecko nie słyszy Warszawa 1999.

4. Lówe A. Każde dziecko może nauczyć się słyszeć i mówić. Wczesna diagnoza i wczesna rehabilitacja dzieci z wadą słuchu Poznań Media Rodzina 1999.

5. Muller R. J., Słyszę - ale nie wszystko. Dziewczęta i chłopcy z uszkodzonym słuchem w szkołach masowych. Warszawa WSiP 1997.

6. Skibińska H. Praca korekcyjno- kompensacyjna z dziećmi z trudnościami w pisaniu i czytaniu Bydgoszcz 2001.

7. Spionek H. Zaburzenia rozwoju uczniów,a niepowodzenia szkolne Warszawa PWN 1981.
 

Opracowanie: Justyna Łukaszewicz, Hanna Paetzke


 
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 5



Ilość głosów: 1

Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Najczęściej zadawane pytania
Zasady publikacji 
Zobacz jak wygląda zaświadczenie o publikacji Twoich materiałów
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam

O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

2000-2014