Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Reklama
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Scenariusz do przedstawienia "Przygody Janka Wędrowniczka" na podst. bajki Marii Konopnickiej "O Janku Wędrowniczku"

Postacie: Janek, narrator, mama, Kasia, pani Marcinowa, Stach, Pietrek, Józiek,słudzy, Wojtuś, bociek, ptaszki, piesek Azor, osiołek, gołąbki, kaczki, kury.

Dekoracje: Janek ubrany w czerwony kapelusz z torbą przepasaną przez ramię, stragan z owocami i pani Marcinowa, Kasia przebrana za wiejską dziewczynę siedzącą za płotem, chłopcy w łódce, Wojtuś z osiołkiem, w oddali młyn - wiatrak, z tyłu las zrobiony z gałęzi oraz łąka z kwiatami i trawą, ptaszki, gołąbki,bociek-dzieci przebrane w maski.

Część I - Janek wybiera się w drogę

Narrator:
Oto tu przed wami stoi podróżniczek Janek mały, co się wprawdzie boćka boi, lecz jest zresztą bardzo smiały!
Zuch ten dziwne miał przygody, o których tu będzie mowa.

Janek:
O jak ślicznie tam daleko, pod tym lasem nad tą rzeką!
Co tam w łąkach jest stokroci, co tam zboża co tam chat, jak szeroki piękny świat! Wiem co zrobię: chleba w torbę wezmę sobie, ani mamie ani komu nic nie powiem w całym domu i daleko pójdę w świat, bom nie baba,ale chwat!

Janek wędruje po udekorowanej scenie{można włączyć spokojną melodię}
Po chwili mówi dalej


Janek:
O jak miło! O jak błogo w śliczny ranek iść tą drogą!

Narrator:
Lecą ptaszki i świergocą

Ptaszki:
Gdzie to Janku? Gdzie to? Po co?

Janek:
Idę w świat szeroki.

Narrator:
Po pióreczku mu rzuciły

Ptaszki:
Idźże z Bogiem Janku miły!

Janek wędruje koło lasu, po łące aż zawędrował nad wodę(w czasie wędrówki można włączyć spokojną muzykę)

Część II - Spotkanie z boćkiem

Narrator:
Tak wesoło i bez szkody zaszedł Janek aż do wody. Zadziwił się Janek srodze bocian trzyma rybkę w dziobie

Janek:
To jegomość rybki jada?

Bocian:
Kle, kle, kle, kle.

Janek:
A tom ja nie wiedział o tem!

Narrator:
Janek rozśmiał się serdecznie.

Janek:
Tak to ładnie? Tak to grzecznie?

Bocian:
Kle, kle, kle.

Janek:
Masz tu dosyć żabek w błocie, po co łowisz w rzece płocie?

Bocian:
Kle, kle, kle.

Janek:
Bądź zdrów boćku nie mam czasu widzisz idę tam do lasu!
Lecz gdy tedy wracać będę, przyjdę znowu na gawędę!

Janek wędruje szukając dalszych przygód(spokojna muzyka)

Część III - Za Kasinym płotem

Narrator:
Śmiało Janek naprzód rusza, aż się dobił do drożyny do Kasinej prosto chaty.

Janek:
A za płotem co się dzieje?

Narrator:
Kury gdaczą, kogut pieje, Kasia twaróg zjada z miski i po trosze go oddziela dla kogutka przyjaciela

Kaczki, kury:
ka, ka, ka, ko, ko, ko, ka, ka, ka, ko, ko, ko

Janek:
Tak wrzaskliwa ta hołota!

Narrator:
patrzy Kasia Jaś u płota.

Kasia:
Gdzie to panicz tak wędruje trawkę z rosy wydeptuje?

Janek:
Idę sobie w świat szeroki, tylko nie wiem gdzie tu droga!

Kasia:
O dla Boga! W świat? To het tam gdzie za borem słonko idzie spać wieczorem A różaną mu pościelą złote zorze na noc ścielą! Niechże panicz idzie miedzą To pastuszki dopowiedzą.

Część IV- Spotkanie z panią Marcinową

Narrator:
Ej ty drogo! Kwietnymi ty wiedziesz ślady między chaty między sady, tam gdzie Pani Marcinowa najpiękniejsze jabłka chowa. Razem z marchwią na straganie! Kto ma grosik ten dostanie. Janek nie miał nic w kieszeni więc się tylko zarumienił A wtem pani Marcinowa te do niego rzecze słowa

Pani Marcinowa:
Co tak panicz biega samy? I bez taty i bez mamy?

Janek:
Bo to ja w świat idę sobie!

Pani Marcinowa:
W jmię Ojca, Syna, Ducha! Czy ja słyszę, czym też głucha?
W świat? Taki ci dzieciuch mały, żeby wróble go zdziobały?
Widzieliście wy pajaca? Niech się panicz zaraz wraca!
Ot na drogę trzy jabłuszka, a do tego piękna gruszka!

Gołąbki:
Grochu, grochu, wracaj zaraz ty pieszczochu!

Narrator:
Janek wrócic obiecuje. Zdjął kapelusz i dziękuje.

Janek wędruje w dalszą drogę (muzyka)

Część V- Do młyna

Narrator:
Spoza wzgórza dach kościółka się wynurza, przy nim wiatrak na wyścigi Z wiatrem kręci cztery śmigi. A młynarczyk Wojtuś jedzie na osiołku zszedł Na ziemię i zaprasza.

Wojtuś:
Paniczyku wstąp do młyna! Ze skwarkami będzie kasza!

Narrator:
Jankowi się śmieją oczy, do osiołka żwawo skoczy.

Wojtuś:
Ja podsadzę i panicza poprowadzę. Dalej! Śmiało! Hop! Do góry!

Janek:
A nie zrzuci mnie pan bury?

Narrator:
Janek głaszcze kłapołucha, piętkami się trzyma brzucha.

Janek:
Lepszy osioł do podróży, niźli koń, bo koń za duży!

Chłopcy dojeżdżają pod wiatrak, Wojtuś częstuje Janka kaszą Janek dziękuję i wybiera się w dalsza drogę.


Część VI- W polu

Narrator:
Już słoneczko na pół nieba, już i pora do obiadu, chłopcu tęskno do mamusi!
Wtem go nowy widok skusi: na urwistej stromej górze kwitną dzwonki
Dzikie róże, pełno kwiecia, pełno ziela, jak to w letniej bywa dobie

Janek:
Bukiet dla mamusi zrobię!

Narrator:
Woła Janek i w zapale po omszałej pnie się skale

Janek:
Wejść to nic lecz zejść to sztuka, wszędzie stromo, wszędzie ślisko
Od zwyczajnie jak urwisko!

Narrator:
Patrzy Janek ptaszki lecą.

Janek:
Oj, gdybym miał piórka wasze, oj gdybym miał skrzydła ptasze
Tobym latał pod obłoki, jak świat długi i szeroki!

Ptaszki:
Skakaj, śmiało! Hop! I jakoś się udało!

Janek wyrusza w drogę

Część VII- Na łodzi

Narrator:
Wtem spotyka Janek chłopców od dróżnika
Stach i Pietrek to mi chwaty! Na grzbiecinie dziury, łaty
Wyrwawszy się ojcu z budki, powsiadali ot, do łódki
I na Janka już z daleka krzyczą

Chłopcy:
Siadać! Okręt czeka!

Janek:
Gdzie płyniecie?

Chłopcy:
A na morze! Święty Boże nie pomoże!

Narrator:
Skoczył Janek nie ma wiosła - sama woda łódź poniosła.
Gdy wtem nagle się przechyli i chlup w wodę w jednej chwili!

Dzieci:
Gwałtu! Rety!

Narrator:
Wtem brat starszy Józiek leci, co na brzegu siedział z wędką i wyciągnął Janka prędko.
Jak mysz mokry jak chrzan krzywy idzie Janek nieszczęśliwy
Do dróżnika bliskiej chaty, a z nim Józiek i dwa chwaty.
Kiedy trafił się gość taki, wysuszyli wyczesali, nowe ubranie dali i w dalszą drogę wysłali.

Janek wyrusza w drogę powrotną do domu

Część VIII- W lesie

Narrator:
Jakże w lesie iść drożyną, jakże patrzeć prostej dróżki
Gdy za kwiatkiem za maliną, ciągną w gęstwę same nóżki?
Nie minęło kilka chwilek i zabłąkał się nasz Janek

Janek:
Co tu robić? Strach dokoła.

Narrator:
Coś tam szepce, wzdycha, woła...Janek w strachu ledwie żyje
Jak młot serce mu kołacze. Idzie lasem, idzie płacze.

Janek:
Mamo! Mamo!

Narrator:
Ale nikt go tu nie słyszy wcale, aż zmęczony padł pod sosną i z ciężkiego zasnął płaczu!

Ptaszki:
Śpijże z Bogiem mój tułaczu!

Narrator:
A tymczasem w domu trwoga!

Mama:
Gdzie to Janek? O, dlaboga!

Narrator:
Szukają go wierni słudzy, jedni w domu w polu drudzy
Ale Azor dobre zwierzę znalazł Janka siadł i szczerze

Część IX - Powrót

Narrator:
Jak wesołe przebudzenie! Janek oczom swym nie wierzy
Znikły strachy, znikły cienie, a tuż przy nim Azor leży!
Skoczył chłopiec

Janek:
Moje psisko

Narrator:
Objął wyżła łeb mu gładzi
Azor idzie przed nim blisko i do domu wprost prowadzi,

Janek:
O jak miło, o jak błogo ujrzeć znów zagrodę drogą
I swój domek ukochany, i te stare lube ściany!

Narrator:
W zachodowych zórz jasności, widzi mama miłych gości
I wyciąga ręce z ganku

Mama:
Janku, drogi Janku! Gdzieś ty chodził? Gdzieś był dziecię?

Janek:
A w szerokim mamo świecie!
 

Opracowanie: mgr Grażyna Urban


 
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 6



Ilość głosów: 2

Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Najczęściej zadawane pytania
Zasady publikacji 
Zobacz jak wygląda zaświadczenie o publikacji Twoich materiałów
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam

O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

2000-2014