Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Reklama
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Koncepcje władzy w teoriach socjologicznych

Decyzje zapadające w życiu społeczeństw są najczęściej konsekwencją istnienia ośrodków władzy. Problematyka z nią związana jest obecna w większości współczesnych teorii socjologicznych i politycznych. Uczestnicząc w strukturach społecznych przez całe nasze życie podlegamy politycznym (państwo) i niepolitycznym jej przejawom (rodzina - władza rodzicielska). Wielość definicji terminu "władza" związana jest z naciskiem na jej różne aspekty i stwarza pewne trudności klasyfikacyjne. Przedmiotem tej pracy jest próba przedstawienia niektórych ujęć pojęcia władzy społecznej, określenie jej pochodzenia i środków sprawowania. Istotną kwestię stanowi również rozróżnienie na władzę, wpływy i panowanie (trzy czyste typy panowania prawomocnego według M. Webera). Jakie są metody skłaniania ludzi do udzielenia władzy poparcia? Kto nami rządzi? Czy wkroczyliśmy naprawdę w fazę realizacji utopii technokratycznych?

1. Trochę prehistorii - znaczenie terminu władza, środki jej sprawowania

Już od zamierzchłych czasów człowiek, dzięki swej kreatywnej naturze, próbował wszelkimi sposobami realizować swą wolę. Wewnętrzna moc twórcza posiadana przez ludzi pozwalała im na ułatwienie sobie życia i doskonalenie narzędzi przystosowania. Zdolności organizacyjne pozwalały człowiekowi na kontrolę nad samym sobą oraz wytworzenie władzy w sensie politycznym, z drugiej zaś strony paradoksalnie ludzie zaczęli być manipulowani i kształtowani przez to, co sami stworzyli, przez potęgę władzy, która decydowała o zewnętrznych ramach ich życia. Można zatem przypuszczać, że człowiek dysponuje mocą, której tworom w efekcie musi się sam podporządkować. Nasuwa się tu problem pochodzenia władzy: czy zjawisko władzy uwarunkowane jest biologicznie czy też społecznie? Według socjobiologów władza w świecie ludzi stanowi tylko przedłużenie przywództwa istniejącego w świecie zwierząt, a dążenie do niej oraz pasję jej sprawowania narzuca sama natura. Mam tu na myśli podkreślane przez nich znaczenie prawa silniejszego i walki o przetrwanie, o dostęp do źródeł reprodukcji biologicznej (darwinizm społeczny). Konieczność tej walki ma usprawiedliwiać odstępstwa od zasad moralnych, a eliminacja jednostek słabszych uznawana jest za warunek przetrwania.1 Nietrudno sobie wyobrazić taką sytuację, wszakże na co dzień mamy do czynienia z łamaniem etycznych norm międzyludzkich. Człowiek zabija w okrutny sposób, potrafi być bezwzględny w realizacji swoich korzyści. Nie żyjemy jednak w dzikich stadach, aby móc rządzić się własnymi prawami. Sprawowana jest nad nami przede wszystkim kontrola społeczna. Czy zasadne jest więc zredukowanie pojęcia władzy do pojęcia kontroli społecznej? W momencie zinternalizowania przez jednostki uległości wobec norm, zwyczajów czy autorytetów i związanych z tym sankcji pojęcie władzy jako czegoś zewnętrznego staje się niemal nieprzydatne. Niezamierzone i nie uświadamiane wpływy często oddziałują na nas głębiej i systematyczniej niż świadome zamiary kontrolowania naszych zachowań. Im bardziej zakorzeniony mamy w świadomości system norm moralnych i przyzwyczajeń, tym trudniejsze jest zmuszenia nas do działań z nimi sprzecznych, nawet przez władzę.

Można zatem polemizować z socjobiologią, uznając władzę za zjawisko kulturowe, swoiste w świecie ludzi, odmienne od władztwa w przyrodzie, podlegające ocenom i wartościowaniu. Dysponujemy prawem pozytywnej lub negatywnej oceny działań i decyzji przywódców czy grup rządzących. Tym samym możemy mieć na nich wpływ, chociaż nie zawsze jest to możliwe.

Powróćmy jednak do definicji i środków sprawowania władzy. Punktem wyjścia swoich rozważań uczynię koncepcję M. Webera - traktowania władzy jako prawdopodobieństwa, że jeden z uczestników stosunku społecznego przeprowadzi swoją wolę, a określony rozkaz zostanie wykonany.2 Jest to zatem rodzaj działania mającego na celu wpływanie na zachowania ludzi.

W podejściu teorii konfliktu zróżnicowanie dystrybucji władzy w związkach opartych na panowaniu determinuje konflikt społeczny, podobny do konfliktu klasowego w Marksowskim ujęciu. R. Dahrendorf operuje pojęciem władzy zwierzchniej, która zakłada dominację i podporządkowanie. Element nadrzędny kontroluje za pomocą poleceń, rozkazów i zakazów zachowanie elementu podległego.
Jeśli zwierzchnictwo jest prawomocne, to brak posłuszeństwa wobec poleceń władzy może być karane. Warunkiem koniecznym istnienia stosunku władczego jest obecność grupy rządzonej czy poddanej. Co zatem z ideą demokracji? Pomimo istnienia reprezentacji władza należeć ma do ludu. Gdzie poddani...

Od T. Parsonsa pochodzi określenie tzw. "brzydkiego oblicza władzy", która ma być grą o sumie zerowej, do czego nawiązuje również R. Dahrendorf w swojej teorii. W związkach opartych na panowaniu istnieje zawsze dychotomia pozycji ze względu na dystrybucję władzy: występują dwie grupy osób, z których jedna posiada władzę w takiej mierze, w jakiej druga jest jej pozbawiona. Hierarchia władzy oparta jest więc na stronie "dodatniej" tzn. dominacji i na stronie "ujemnej", po której znajdują się ci, którzy raczej jej podlegają. Społeczeństwo jest traktowane w tym modelu jako układ wielu współzawodniczących (dominujących lub podlegających) zbiorowości. W każdym związku dystrybucja władzy sumuje się do zera.3 Koncepcja ta wskazuje na istnienie równowagi, dwustronności w stosunkach władzy, czego przeciwnikami są teoretycy koncepcji wymiany społecznej, którzy podkreślają asymetrię w stosunkach władczych. T. Emerson, twórca teorii sieci wymian, pisze o władzy jako o "nierównej zależności zachodzącej pomiędzy partnerami wymiany (versus władza wynikająca z możliwości zastosowania przymusu); stosunek tego rodzaju cechuje brak równowagi - jeden z partnerów jest w stanie skłonić drugiego do poniesienia wyższych kosztów, aniżeli sam musi ponieść w wypadku podejmowania jakichś działań." 4

Do podobnych wniosków skłania się P. Blau, według którego źródłem władzy jest zależność jednostronna, zaś wzajemny, równy wpływ partnerów wymiany stanowi wskaźnik jej braku. Jednostronne dostarczanie komuś stałych korzyści prowadzi do narzucania innym jego woli. Do oceny sprawowania władzy służy w opinii twórców teorii wymiany norma sprawiedliwości i uczciwości. Zatem sprawiedliwe sprawowanie władzy wywołuje uznanie społeczne, podczas gdy podporządkowanie władzy przemocą uznawane jest za niesprawiedliwe, napotyka opór i rodzi społeczne
potępienie oraz gniew.5 Zastosowanie zasady sprawiedliwości kieruje uwagę na procesy legitymizacji władzy.

Do skutecznego sprawowania władzy potrzebne są konkretne instrumenty (środki). Niewątpliwie do najpowszechniejszych należy prawo; ustalone sankcje za jego przekroczenie, które skłaniają ludzi do przestrzegania określonych norm zachowania. Wprowadzenie reguł prawnych pozwala przewidywać działania ludzi i ma stanowić podstawę bezpieczeństwa. Omijanie prawa i jego nadużywanie przez samą władzę prowadzi do destabilizacji i strachu. Ponadto ośrodki decyzyjne mogą skłaniać ludzi do określonych zachowań stosując zachęty w postaci dóbr materialnych czy prestiżu. Równie skuteczny środek sprawowania władzy (jak rozdział dóbr) stanowi współcześnie manipulowanie informacjami. Jeśli władza publiczna dysponuje zasobami informacji użytecznych w zaplanowaniu ludzkich zachowań może nimi sterować odpowiednio otwierając lub zamykając kanały informacyjne. Takie narzędzie stanowi propaganda. Przytoczyć tu można mechanizm jej działania chociażby na przykładzie zatajenia przez władzę faktu wybuch w elektrowni w Czarnobylu oraz jego przyszłych skutków. Za ostateczny instrument w ręku władzy można uznać przemoc, której stosowanie bez ograniczeń prowadzi do terroru, a w przyszłości obraca się przeciwko rządzącym.

W teoriach stratyfikacji społecznej i podejściach strukturalnych władzę określa się jako relację między rządzącymi i rządzonymi. Przyczynia się ona do rozwarstwienia społeczeństwa, pojawienia się wielowymiarowej struktury społecznej, w której ci, którzy sprawują władzę mają lepszy dostęp do bogactw, informacji i prestiżu.

2. Panowanie, wpływy i rządzenie - gdzie przebiegają granice?

Używane często rozgraniczenie władzy i wpływów opiera się na różnicy w skuteczności. Posiadając władzę można uzyskać określone zachowania jej podporządkowanych ludzi, natomiast same wpływy tego nie gwarantują. W liberalnej socjologii amerykańskiej pojawiło się pojęcie "gry wpływów." Decyzje zapadające w strukturach społecznych są wypadkową ścierania się wpływów - niczym więcej, są kompromisem między ludźmi i grupami nacisku, realizującymi swoje zamiary w granicach, w jakich jest to możliwe. Nie ma żadnej grupy rządzącej, żadnego skoncentrowanego ośrodka władzy, istnieje tylko "rozproszona gra wpływów", starcie interesów. Rządzą wszyscy w takim stopniu, w jakim uzyskali wpływ na kwestie decyzyjne. Rządzenie jest, więc działalnością operacyjną, realizowaniem decyzji, jest tym, co czynią parlamenty, rządy, głowy państw i sądy. Natomiast samo panowanie (według szkoły marksistowskiej) wyraża jedynie przewagę interesów klas ekonomicznie uprzywilejowanych (dysponujących środkami produkcji) w społeczeństwie. Interesy klasy panującej są interesami nadrzędnymi. Idee i wartości uznawane za cenne w opinii klasy uprzywilejowanej są ideami panującymi i upowszechnianymi.6 Panowanie różni się tym od rządzenia, że nie musi ono wiązać się z aktywnością w życiu publicznym, wystarczy, że osoba lub grupa panująca konstytuuje się na wyższej pozycji społecznej.

Istnieje kilka sposobów podtrzymywania panowania. M. Weber wskazuje na trzy idealne typy panowania, które opierają się na różnych motywach zyskiwania posłuszeństwa. Panowanie legalne opiera się na autorytecie norm. Nie tyle rządzą ludzie, co prawa. Decyduje wiara w moc norm i posłuszeństwo wobec instytucji stosujących i tworzących te normy. Typem takiego panowania jest biurokracja: rozkazuje "przełożony", a urzędnicy - fachowcy związani są z nim umową. Do przykładów panowania legalnego zaliczyć można nowoczesne struktury państwa, stosunki władzy w prywatnym przedsiębiorstwie kapitalistycznym czy partie polityczne.

Uprawomocnieniem dla panowania tradycyjnego jest wiara w świętość istniejących od wieków porządków; potęgi panujących. Władza patriarchalna pana (np. sułtana) nad poddanymi utrzymywana jest z racji na powagę, której udziela mu tradycja.

Panowanie charyzmatyczne opiera się na przekonaniu o szczególnych cechach władzy i poszanowaniu, jakim cieszy się jego osoba i jego polecenia. Źródłem emocjonalnego oddania osobie pana jest uznanie dla jego niezwykłych talentów (charyzma), w szczególności zdolności magicznych, bohaterstwa (na przykład władza proroków czy bohaterów wojennych). Typem rozkazującego jest tu przywódca, a słuchającego - uczeń, zwolennik.7 Panowanie charyzmatyczne może przyjmować postać dyktatur czy przywództwa sekt. Niebezpieczne jest bezkrytyczne posłuszeństwo dla irracjonalnych czy absurdalnych decyzji władcy, które usprawiedliwia nawet okrucieństwo.

3.Akceptacja społeczna lub jej brak - legitymizacja władzy w ujęciu socjologicznym

Legitymizacja w prawie oznacza proces uprawomocnienia: władzę można uznać za legitymowaną, jeśli opiera się na normach określających, kto może tę władzę sprawować oraz jakimi metodami i środkami tego dokonać. W ujęciu socjologicznym władza legitymowana to władza, która jest społecznie akceptowana, szanowana, stająca się autorytetem i ciesząca się szerokim poparciem. Tak więc akceptacja społeczna stanowi jej fundament. Legitymizacja ulega jednak zmianom w czasie, nie jest w społeczeństwie równomiernie rozłożona, co można obserwować we współczesnych państwach demokratycznych. Miarą poziomu akceptacji dla władzy jest gotowość obywateli do uczestnictwa w wyborach powszechnych. Niska frekwencja wyborcza bywa interpretowana jako oznaka kryzysu zaufania wobec elit i ich metod rządzenia albo jako minimalna akceptacja dla władzy, oparta jedynie na biernym przyzwoleniu i braku sprzeciwu wobec poczynań rządzących. Jeśli chodzi o maksymalną akceptację społeczną, to przejawia się ona w dewiacyjnej gotowości osobistego poświęcenia czy ponoszenia ofiar na rzecz władzy, metod, jakimi się ona posługuje oraz na rzecz państwa. W sytuacji, kiedy władza jest legitymowana w oparciu o istniejące normy, a nie ma uznania społecznego, może również nastąpić upadek i erozja norm. Sposób zdobycia władzy rzuca światło na sposób jej sprawowania. Zdobyta z pogwałceniem norm jest najczęściej sprawowana z ich pogwałceniem, nie uzyskując wówczas akceptacji społecznej.

3. Triumf cesarstwa maszyn. Kto nami rządzi?

Problematyka władzy w technokratycznych teoriach odrzuca jej tradycyjne rozumienie (władzy opartej na przymusie fizycznym i ograniczonej do sfery polityki i państwa). W miejsce władzy politycznej wkracza nowa władza obejmująca całą ludzkość, nie znająca granic państw czy narodów. Koncepcja nowej władzy opiera się na przymusie intelektualnym, a jej uzasadnienie stanowi autorytet nauki i techniki. Sięgając do korzeni technokracji należy zauważyć, że oddzielenie władzy od sfery polityki jest już obecne w rozważaniach H. Saint-Simona. Z uczonych i industrialistów uczynił on nową dynamiczną elitę, która miała tworzyć i kontrolować społeczne porozumienie. Uczonym przypisał rolę wytwórców i przywódców duchowych społeczeństwa (uczony w roli świeckiego kapłana). W swoich wizjach społeczeństwa przyszłości i nowej władzy widział realizację ideału napoleońskiej armii, w której jednostki, według zdolności i czynów, przypisane były do określonych ról, struktur i miejsca, a zależały całkowicie od swych przywódców. Jeden z jego kolejnych projektów społeczeństwa przypominał utopię miejsca (typu wyspy szczęśliwej): "Organizacja społeczeństwa europejskiego" stanowiła obraz radosnej, pokojowej wspólnoty, którą rządzi Parlament Doskonalenia złożony z uczonych przyrodników i historyków. Władza w rozważaniach H. Saint - Simona stanowi zjawisko uniwersalne, nie wymaga ani cierpienia, ani specjalnych talentów czy też umiejętności. Niewątpliwie nowatorstwo stanowi odpersonalizowany charakter władzy. Panowanie nad ludźmi oparte na przymusie fizycznym, uznaje za relikt przeszłości, władzę negatywną. Natomiast polityka to domena próżniaków, "sztuka nic nie robienia", nie widzi nawet potrzeby istnienia organizacji państwowej.8

Zespolenie władzy i techniki obecne jest w analizie społeczeństwa H. Marcuse. Panowanie rozszerza się jako technologia - to ona dostarcza uprawomocnienia ekspansywnej władzy politycznej obejmującej wszystkie dziedziny kultury. Technologia racjonalizuje niewolę, czyli podporządkowanie technicznemu aparatowi, który zwiększa życiowy komfort i podnosi wydajność pracy. Racjonalność nauki i techniki jest racjonalnością panowania. Programowanie kompensacyjne stanowi typ uprawomocnienia władzy oraz nową politykę państwowego interwencjonizmu. Łączy ono elementy ideologii sukcesu z gwarancjami minimum dobrobytu, pracy i stałych dochodów. Zobowiązuje system panowania do utrzymania stabilności, zagwarantowania społecznego bezpieczeństwa i szans osobistej kariery oraz zapobiegania niebezpieczeństwom związanym z rozwojem.9

Problematyka władzy jest obecna także w poglądach D. Bella. Władza w społeczeństwie postindustrialnym to rządy ludzi nauki i techniki. Dostęp do niej determinują kompetencje naukowe i techniczne. Interesującym przykładem ilustrującym nieograniczoną władzę technokratyczną są dzieje Otian przedstawione przez J.A. Zajdla w "Stanie spoczynku". Otianie, którzy samorządnie i na drodze ogólnospołecznego plebiscytu wybrali komputer na najwyższą władzę, oparli się na przekonaniu, że musi on wydawać wyłącznie obiektywne i racjonalne rozkazy. Komputer - rząd miał realizować w tej wizji zaprogramowane w nim przez społeczeństwo powszechnie uznane cele: ogólnego dobrobytu, zbiorowego szczęścia, publicznego bezpieczeństwa - ochrony przed nieposłuszeństwem robotów. Maszyna wyalienowała się, stając się podmiotem, władcą samodzielnym i absolutnym. Doprowadziło to Otian do osiągnięcia maksymalnej równości, konsensu oraz wolności od dawnej polityki konfliktu i negocjacji. Triumf bezosobowej władzy określono mianem cezaryzmu maszyn. Czy zatem grozi nam obecnie wykształcenie się nowego typu niewolnictwa? Nowa władza maszyn i uczonych jest władzą totalną, ponieważ dotyczy całości społeczeństwa i całości życia psychicznego jednostki. Władzę tego rodzaju określa się mianem inżynierii totalnej lub manipulacji większością, która przybiera postać władzy jawnej lub niewidzialnej. Pierwsza z nich oparta jest na autorytecie osób - wyspecjalizowanych uczonych, ekspertów, technologów, specjalistów. Ludzie wiedzą, kto nimi rządzi i na czym oparta jest przewaga rządzących. Natomiast władza niewidzialna jest postrzegana jako władza bezosobowa samej nauki. Jest rozproszona, obejmuje całe społeczeństwo, "jest wszędzie, a zarazem nigdzie".10 Wizje niewidzialnej władzy nauki nie zawierają pomysłów, jak tę władzę ograniczać. Nie proponują one odpowiedniej strategii politycznej, lecz wysuwają pesymistyczne dywagacje na temat przyszłości i skutków utraty przez ludzi ich jednostkowej suwerenności. Nauka w roli władzy nawet w modelu idealnym jest projektantką nieszczęść społecznych i klęsk cywilizacyjnych. Nowa władza technokratów rodzi nowy przymus związany z intelektem (przymus racjonalności). Jest to przymus wyższego rzędu - atrybut autorytetu nauki. Czy jednak jego nadużywanie nie pociąga za sobą równie drastycznych skutków, co przymus fizyczny?

Władza w światopoglądzie technokracji występuje w formach władzy grupy, instytucji naukowych oraz samej nauki jako systemu teorii i jej praktycznych zastosowań. Następuje zerwanie z państwem i zastąpienie go hierarchicznym systemem racjonalności naukowej. Skrajne wizje zakładają zapanowanie totalitarnej technokracji (zwanej technopolem), która odsuwa kulturę i wartości ogólnoludzkie w zapomnienie, a koncentruje się na fascynacji ideą postępu technologicznego. Jak widać pojęcie władzy ogniskuje wokół siebie szereg innych problemów. Nie ze wszystkimi koncepcjami władzy mamy do czynienia w praktyce.

PRZYPISY - LITERATURA
1. Szacka B., Szacki J. (red.), Człowiek zwierzę społeczne, Warszawa 1991.
2. Wrong D., Problemy definiowania pojęcia władzy, [w:] Derczyński W., Jasińska-Kania A., Szacki J. (red.), Elementy teorii socjologicznych, Warszawa 1975, s. 539-551.
3. Dahrendorf R., Teoria konfliktu w społeczeństwie przemysłowym, [w:] Derczyński W., Jasińska-Kania A., Szacki J. (red.), Elementy teorii socjologicznych, Warszawa 1975, s. 429-463.
4. Kempny M., Szmatka J.(red.), Współczesne teorie wymiany społecznej, Warszawa 1992, s. 5-72.
5. Blau P. M., Sprawiedliwość w wymianie społecznej, [w:] Kempny M., Szmatka J.(red.), Współczesne teorie wymiany społecznej, Warszawa 1992, s. 230-243.
6. Lamentowicz W.., Państwo współczesne, Warszawa 1996, s. 23-30.
7. Weber M., Trzy czyste typy prawomocnego panowania, [w:] Derczyński W., Jasińska-Kania A., Szacki J. (red.), Elementy teorii socjologicznych, Warszawa 1975, s. 537-539.
8. Kurczewska J., Technokraci i ich świat społeczny, Warszawa 1997, s. 92-100.
9. Habermas J., Technika i nauka jako "ideologia", [w:] Szacki J., Czy kryzys socjologii?, Warszawa 1977, s. 342-395.
10. Kurczewska J., Technokraci i ich świat społeczny, Warszawa 1997, s. 106-116.
 

Opracowanie: Dorota Bujnowska


 
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 4.75



Ilość głosów: 8

Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Najczęściej zadawane pytania
Zasady publikacji 
Zobacz jak wygląda zaświadczenie o publikacji Twoich materiałów
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam

O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

2000-2014