Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Reklama
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Scenariusz przedstawienia "Na Jagody" na podst. Bajki M. Konopnickiej pt. "Na Jagody"

Osoby:
Narrator
WiewiórkaI
WiewiórkaII
Janek
Jagodowy Król
Jagodowy KrólewiczI
Jagodowy KrólewiczII
Jagodowy KrólewiczIII
Jagodowy Królewicz IV
Jagodowy KrólewiczV
Borówczyna
Panny Borówczanki

(Dekoracja przedstawia las. Krzewy jagód wykonane z kartonów tekturowych, choinki sztuczne, wśród lasu choinek pałac Jagodowego Króla wykonany ze styropianu).
Przedstawienie urozmaicają piosenki śpiewane przez Janka i Jagodowego Króla.

Na jagody

Narrator I:
Tuż nad Bugiem z lewej strony stoi wielki bór zielony. Noc go kryje skrzydłem kruczem, świt otwiera srebrnym kluczem, a zachodu łuna złota zatrzaskuje jasne wrota. Nikt wam tego nie opowie, moje panie i panowie, jakie tam ogromne drzewa ile ptaszyn na nich śpiewa, jakie kwiatków cudne rady, jakie mądre w strugach wody, jak dąb w szumach z wichrem gada, jakie bajki opowiada!
Posłuchajcie, jak w poranek na czernice, na jagody szedł do boru mały Janek, jakie w borze miał przygody...

Pierwsza Wiewiórka:

Ledwie ranne słonko wstało, patrzcie tylko!

JANEK WYCHODZI
Już jest w lesie! Między sosny idzie śmiało, Dwie krobeczki w ręku niesie.

Druga Wiewiórka:
Kapelusik wziął czerwony, żeby go się bały wrony, a choć serce mu kołata, nic nie pyta! Kawał chwata!

Janek:
Na bok tarnie i wikliny! Dziś są mamy imieniny. Niespodziankę mamie zrobię, jagód zbiorę krobki obie, ciszkiem, chyłkiem po polanie wrócę, zanim mama ustanie.

Wiewiórki:
No i będzie niespodzianka. Dar od boru i od Janka!

Narrator:
A czy jakie zamówienie? Szuka Janek, co ma siły, a tu- żeby na nasienie. Tak jagódki się pokryły. Szuka w lewo, szuka w prawo, między brzozy, między sosny, wreszcie tam, gdzie ścięte drzewo, siadł zmęczony i żałosny.

Janek:
Gdzieś jagódki się pokryły... och, już wcale nie mam siły.

UKAZUJE SIĘ KRÓL JAGODOWY

Co to? Tam gdzie ziemi grudka, o tam! Patrzcie! Widać w trawie brodatego krasnoludka.

Jagodowy Król:
Krasnoludek, wszakże wiecie, To najmniejszy człeczek w świecie, i nie straszy ani trochę, a nad wszystko dzieci kocha!
Krasnoludek różny bywa:
Jeden Polny-ode żniwa,
Drugi Pszczelny-rządzi ulem,
a ja jestem-jagód królem!

Pierwsza Wiewiórka:
Jagodowy król po borze jak po własnym chodzi dworze. Gdzie bądź stąpi- kwiaty, zioła pochylają wonne czoła, a w największą nawet ciszę trzcina przed nim się kołysze.

Wiewiórka II:
Jagodowy król pan z pana.

Jagodowy król:
Jagodowy król w tym borze zaraz Janku ci pomoże (klaszcze w ręce, woła)
Wiewióreczki! Moje posły! Będziecie nam krobki niosły!
PRZYBIEGAJĄ WIEWIÓRKI, JANEK DAJE IM KOSZYKI

Wiewióreczki:
(skacząc oddalają się w stronę krzewów jagodowych, wołają)
Pójdże Janku w kraj baśniowy!
JANEK IDZIE ZA WIEWIÓRKAMI, STAJĄ RAZEM PRZED KRZEWAMI JAGÓD

Janek:
O! To gaj jest jagodowy! Tu jagody wszędzie wiszą, na szypułkach się kołyszą, a tak każda pełna soku, ze się prawie czerni w oku.

Król:
Tu się państwo me zaczyna; jakże waści się podoba?
KRÓL KLASZCZE W RĘCE, UKAZUJE SIĘ DWÓR KRÓLEWSKI

Janek:
Dwór królewski! Jak wspaniały!

Król:
Dach go kryje srebrnobiały, ślimak trzyma przed nim straże, a żywiczna cienka ściana świeci słońcem wyzłacana.
UKAZUJĄ SIĘ KRÓLEWICZE JAGODOWI

Wiewiórka I:
Przede dworem, jak się godzi, królewicze stoją młodzi.

Wiewiórka II:
Na każdym kubrak siny, jakby z czarnej jagodziny. Jasne oczy zmyte rosą, krągłe mycki, nogi boso.

Król:
Masz tu w całej swej postaci Jagodowych siedmiu braci.
KRÓLEWICZOWIE KŁANIAJĄ SIĘ, NAJPIERW KRÓLOWI, POTEM JANKOWI

Królewicze:
Witaj królu!
Witaj Janku!

Wiewiórka I:
Tak witają pięknie gościa.

Wiewiórka II:
Oraz ojca Jegomościa.

Król:
Teraz Janku- ani słowa, tylko promień błyśnie złoty, moja dziatwa jagodowa wnet się weźmie do roboty.

Królewicz jagodowy I:
Biegiem bracia! Na wyprzody, najpiękniejsze rwać jagody!
KRÓLEWICZ BIEGNIE W STRONĘ KRZEWÓW, ZA NIMI INNI. WIEWIÓRKI PODSKAKUJĄC ZBLIŻAJĄ SIĘ DO NICH, STAWIAJĄ KOSZYKI, KTÓRE NAPEŁNIAJA

Królewicz jagodowy II:
Teraz popłyniemy rzeką na borówki, hen daleko! Biegiem, niechaj nikt nie zwleka, tam w sitowiu łódka czeka!

Królewicz jagodowy III:
W imię Ojca, Ducha, Syna, chlust na wodę! Szust po fali!

Królewicz jagodowy IV:
Tęga łódka!- drzewna kora!
Setny żagiel- liść z jawora.

Królewicz jagodowy V:
Nie potrzeba nam i wiosła, sama struga będzie niosła. Nie potrzeba i sternika, powiedzie nas kaczka dzika!

Narrator:
Szumią trzciny, tataraki, modra ważka cicho leci. Pyta żabka- kto tam taki?
Jagodowe płyną dzieci!

Królewicz jagodowy I:
Wysiadajmy chłopcy społem!

Królewicz jagodowy II:
Patrzcie! Siedzą panny kołem.

Królewicz jagodowy III:
Każda białą sukieneczkę i czerwoną ma czapeczkę.

Królewicz IV:
Każda ma warkocze złote, każda w ręku ma robotę.

Królewicz jagodowy V:
I to samo pilnie czyni co i pani Ochmistrzyni.

Król:
Chłopcy! Teraz ukłon! Żwawo! Oczy w lewo, nosy w prawo, jak przystało dla honoru młodzi wychowanej w boru. Niech nikt o nas źle nie powie, prezentuję was panowie: To jest gość nasz mały Janek.

JANEK KŁANIA SIĘ
To są panny Borówczanki.

Borówczanka I:
Ja mam na imię Basia.

Borówczanka II:
A ja Kasia.

Borówczanka III:
Aja Hania.

Wszystkie:
Słowik nas nauczył grania...

Hania Borówczanka:
Bo my jesteśmy sierotki na opiece naszej ciotki imci pani Borówczyny.

Borówczanki:
Jak czerwienią się borówki.

Borówczyna:
Nie minęła jeszcze chwila na zegarku u motyla nakręconym jak należy podług złotej słońca wieży kiedy panny już zebrały słodkich jagód koszyka cały!

BORÓWCZANKI WRACAJĄ

Hania Borówczanka:
Teraz siądźmy razem z ciotką zaśpiewajmy piosenke słodką.

Borówczyna:
Panny! Panny! Dzieci! Dzieci! Pójdźcie podjeść, czym bór darzy, Hania dzisiaj gospodarzy!

Narrator:
Biegna: każdy się sadowi, idzie Hania z ciemną rzęsą. Królewicze jagodowi jedzą, aż im się uszy trzęsą.

Narrator II:
Śmiech i wrzawa! Lecą głosy:
A sio osy! A sio, bąki! A już trawy pełne rosy, już liliowe dzwonią dzwonki zza gór kędyś i zza morza wieczorowa idzie zorza. Janek zmęczył się zabawą, usiadł na sosnowym pniu wśród lasu i zasnął.

BORÓWECZKA I KRÓLWEICZ PRZYNOSZĄ KOSZYKI

Janek:
Co to było? Jak to było? Znikła króla srebrna chata, czyżby mi się wszystko śniło? Czyżbym przespał tyle czasu? Ale proszę- krobki obie pełne jagód przy mnie stoją. W domu będzie niespodzianka dar od boru i od Janka.

Opracowanie: mgr Teresa Stawecka
nauczyciel nauczania zintegrowanego
Szkoła Podstawowa w Budziskach


 
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 5.29



Ilość głosów: 28

Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Najczęściej zadawane pytania
Zasady publikacji 
Zobacz jak wygląda zaświadczenie o publikacji Twoich materiałów
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam

O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

2000-2014