Awans Informacje Forum Materiały Artykuły Korepetycje Sklep




Nauczyciel, profesor, reforma : 
Dla nauczycieli, wykładowców, o reformie... 
Idź do wątku: <---->
Akcja: ForaWątkiNowy wątekSzukajZaloguj
Idź do strony: 12-->
Bieżąca strona: 1 z 2
jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: zakochana17 (IP zapamiętane)
Data: 09 maj 2007 - 17:12:53

u nas na lekcjach jest strasznie sztywno jak mam rozśmieszyć nauczyciela?? prosze o pomysły

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: Graszka (IP zapamiętane)
Data: 09 maj 2007 - 17:45:17

???
A lekcja to jest kabaret czy co? Ty masz się tam uczyć, wiedzę przyswajać, umiejętności kształtować...A nie dowcipy opowiadać. I co to znaczy "sztywno"???

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: kowbojek (IP zapamiętane)
Data: 09 maj 2007 - 17:56:35

Graszka...lekcja kabaret może być! fajnie pośmiać sie z dzieciakami...no, co ty taka zasadnicza? Zakochana w maju chce się z belfrem radością dzielić, a ty jej tak!

Zakochana! rozśmieszajcie nauczycieli...byle śmieszność była sympatyczna, a nie poniżej...czegoś tam.

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: isia (IP zapamiętane)
Data: 09 maj 2007 - 18:34:17

Zakochani są wśród nas
Zakochani pierwszy raz
Tak po prostu bez pamięci zakochani ...
Mają swój beztroski świat
Swoje ścieżki, które wiodą ich w nieznane...
Romantyczni niedzisiejsi i niemodni
Ale szczęścia się możemy uczyć od nich... Zakochana, jakże Ci zazdroszczę!!! smiling smiley

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: marc (IP zapamiętane)
Data: 09 maj 2007 - 19:10:52

Brechta, zieja na lekcjach musi byc od czasu do czasu, to ulatwia przyswajanie wiedzy i umiejetnosci, sprawia ze dzieciaki przestaja sie stresowac i bac przedmiotu (to nie oznacza ze nie ma dyscypliny).

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: scher (IP zapamiętane)
Data: 09 maj 2007 - 19:21:36

> Brechta, zieja na lekcjach musi byc od czasu do czasu

A co to za slang w ustach nauczyciela?

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: marc (IP zapamiętane)
Data: 09 maj 2007 - 20:42:05

Z duchem czasu trzeba isc. Pozdro dla mojej Scher, ktora zawsze ma odmienne zdanie, poglady niz ja.winking smiley
Ps. A dzieci w wieku szkolnym nie masz, ze nie znasz tego slangu?

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: scher (IP zapamiętane)
Data: 09 maj 2007 - 21:21:42

Znać można, ale żeby zaraz używać? Mocno to poniżej poziomu człowieka dorosłego...

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: marc (IP zapamiętane)
Data: 10 maj 2007 - 15:14:20

Scher, ale zieja z Ciebie...

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: scher (IP zapamiętane)
Data: 10 maj 2007 - 21:54:50

Daruj sobie. Dyskusji z nastolatkami i na ich poziomie mam po dziurki w nosie w pracy.

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: kyra (IP zapamiętane)
Data: 10 maj 2007 - 22:49:50

Ja tam lubie, jak uczniowie na lekcji sa w dobrych humorach i zartujasmiling smiley Dla mnie to znaczy, ze sie dobrze czuja ze mna w klasie. Oczywiscie nie mozna sobie dac wejsc na glowe, ale troche zartow nie zaszkodzi. Sztywna lekcja sprawia, ze uczniowie nie do konca chetnie chodza na przedmiot. Sama lubilam najbardziej przedmioty, gdzie nauczyciele nie tylko kladli do glowy, ale jeszcze robili to z humorem smiling smiley Marc - zgadzam sie z Tobasmiling smiley

Zakochana17: na niektorych nauczycieli niestety nie ma sposobu:/

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: scher (IP zapamiętane)
Data: 11 maj 2007 - 00:03:02

Nie uciekam od humoru na lekcjach, ale posługiwać się slangiem nastolatków???

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: kowbojek (IP zapamiętane)
Data: 11 maj 2007 - 02:00:59

Pewnie scher - spinning smiley sticking its tongue out

bo ja tam ich do łez rozśmieszam np. gadką o metaforze jako projekcji zasad ekwiwalencji z osi wyborów na oś kombinacji figur semantycznych...

( ale zgadzam się, że slang w ustach nauczyciela jest tanim przypochlebianiem się)

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: Gość (IP zapamiętane)
Data: 11 maj 2007 - 12:53:03

Ło Matko!Scher,wyluzuj,nie spinaj tak pośladków:-DDD

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: kyra (IP zapamiętane)
Data: 11 maj 2007 - 13:33:59

Oczywiscie nie o to chodzi, zeby nauczyciel tylko slangiem mowil. Ale jesli nauczyciel jest mlody (albo bardzo mlody), to czesto sam uzywa jeszcze podobnego jezyka. Dlaczego wiec od czasu do czasu nie uzyc "ich" sformulowan? Rozladowanie napiecia na lekcjach gwarantowane smiling smiley

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: małgorzata2 (IP zapamiętane)
Data: 11 maj 2007 - 20:52:48

kyra Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Oczywiscie nie o to chodzi, zeby nauczyciel tylko
> slangiem mowil. Ale jesli nauczyciel jest mlody
> (albo bardzo mlody), to czesto sam uzywa jeszcze
> podobnego jezyka. Dlaczego wiec od czasu do czasu
> nie uzyc "ich" sformulowan? Rozladowanie napiecia
> na lekcjach gwarantowane smiling smiley

A ten stary nauczyciel to już nie może? Chyba, że całkiem poczucie humoru już stracił. Nic tak nie rozładowuje napięcia jak żart, zabawna anegdotka lub nawet użycie jakiegoś słowa zarezerwowanego wyłącznie dla młodzieży.
Sama też lubię się pośmiać.
Zakochana, mnie nie trzeba rozśmieszać, to raczej ja częściej rozśmieszam uczniów, zwłaszcza gdy nie mogą sobie poradzić z trudnymi zagadnieniami matematycznymi. Przedstawienie problemu w sposób zabawny zawsze pozwala im wpaść na pomysł poprawnego rozwiązania.

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: kyra (IP zapamiętane)
Data: 11 maj 2007 - 22:12:30

Starszy nauczyciel jak najbardziej tez moze smiling smiley Jesli to pomoze uczniom w zrozumieniu tematu, poprawi ich nastroj, podejscie do przedmiotu etc., to kazdy nauczyciel moze, a nawet czasem powinien uzyc slangu, opowiedziec zart, anegdote czy cos innego - nie jest wazne, czy nauczyciel ma lat 26, 37 czy 52 czy nawet wiecej smiling smiley

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: scher (IP zapamiętane)
Data: 11 maj 2007 - 22:45:28

kowbojek napisał(a):

> slang w ustach nauczyciela jest tanim przypochlebianiem się

Celne ujęcie istoty rzeczy.

Sz.

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: zakochana17 (IP zapamiętane)
Data: 12 maj 2007 - 09:11:33

kyra... właśnie o to mi chodziło... tyle ze u nas tylko nie ma zbytnio nauczycieli którzy rozsmieszaja na lekcjach... dlartego ja chciałam wpasc na jakis pomysł by ich rozsmieszyc ale za razem miec dobra opinie o nich... mi sie podoba jak nauczyciele uzywają slangów bo wtedy lubimy chodzic na lekcje z nim, wtedy uczymy sie chetniej tego przedmitu... ,,ale tez nie na kazdego nauczyciela jest sposób"- kyra masz racje... chociaz ktos mnie tu rozumie... ale moze masz jakis pomysł? kilka razy dało mi sie rozmieszyc nauczyciela do łez np. jak myslałam o czyms innym na lekcjach oni robili inne za danie a jak spytano mnie o odp zaczełam mówić o całkiem innym zadaniu ;D...

Re: jak rozśmieszyć nauczyciela???
Autor: kowbojek (IP zapamiętane)
Data: 12 maj 2007 - 13:05:20

Zakochana...bo humor powstaje samoistnie, bez reżyserii....

komizm języka:
"wróg po napaści prowadził o b s z c z a ł miasta, a potem je o k u p y w a ł"

komizm sytuacji:
rozmowa o etykiecie - dworskiej i nie tylko - rozszyfrowywanie znaczeń etykietalnych zachowań. Prowadzę dalej lekcję...wstaje z krzesła...uczniowie wstają, siadam ...oni siadają...wstaję... wstają... śmiejemy się długo...( cholery w czasach przed-zerowych sms popuszczali, żeby się zmówić..)

komizm postaci:
dziewczyna recytuje wiersz...jej kolega podpowiada jej pantomimą...trudno było sie opanować, gdy to zobaczyłam....

Idź do strony: 12-->
Bieżąca strona: 1 z 2


Akcja: ForaWątkiSzukajZaloguj
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

2000-2014